Co takiego jest w motocyklach terenowych, że coraz więcej osób sprzedaje swoje szosowe maszyny i rozpoczyna zabawę z off roadem? Czy wizja ciągłych przewrotek, wszechobecnego brudu i niesamowitego zmęczenia jest aż tak pociągająca?
Owszem jest, ale nie dla wszystkich. Spotykam się z wieloma osobami, dla których off road był tylko chwilowym romansem, po czym zrazili się do tej formy aktywnego wypoczynku i rzucili tę zabawę na dobre. Nie jest to na pewno zabawa dla kogoś, kto boi się wysiłku lub motocykl terenowy kupił, bo taka jest aktualnie moda. Jazda w terenie to sport sam w sobie, nie ważne czy wyczynowy, czy amatorski, na torze czy w lesie. Każdy pokonany kilometr daje niewyobrażalną satysfakcję. Jazda off road jest nieporównywalna do jazdy po asfalcie. Każdy kolejny metr trasy kierowca czuje wszelkimi możliwymi zmysłami. Kto zasmakował kiedyś wody albo błota z kałuży, wie o czym mówię. Adrenalina oraz rywalizacja są nieodłącznymi elementami sportów motorowych, jednak specyfika jazdy w terenie może dać nam to, co w innych miejscach będzie bardzo ryzykowne. Szukając wrażeń na asfalcie, możemy w prosty sposób skończyć jako ofiara napotkanej na naszej drodze starszej pani w kapeluszu. Jadąc w terenie, pretensję możemy mieć jedynie do siebie i swoich umiejętności. Nikt nam nie wyjedzie z podporządkowanej ani nie zauważy nas w lusterku wstecznym. Zabawa off road stawia na pierwszym miejscu nas, nasze umiejętności, sprawność oraz przeszkody, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Jazda w terenie daje nam niezliczone możliwości pokonywania tego samego odcinka i za każdym razem jedzie się inaczej. Progresja naszych umiejętności jest wyraźnie zauważalna, co powoduje oczekiwanie z utęsknieniem na kolejny wypad na łono natury czy tor motocrossowy. Jeżeli ktoś złapie bakcyla i nie zrazi się pierwszymi glebami, na pewno nie odpuści już do końca.
Tutaj możemy przejść do podziału jazdy terenowej. Co kogo cieszy, co kto lubi i na co może sobie pozwolić to czynniki decydujące o tym, w jaki sposób będziemy jeździć. Często te wyznaczniki zmieniają się wraz z rozwojem naszych umiejętności. O podziale, jaki możemy wprowadzić wśród motocykli terenowych oraz czym różnią się od siebie dane motocykle, można przeczytać na w artykule Tomasza Siporskiego.
Wybór motocykla
Chciałbym omówić to, co powinien wiedzieć początkujący motocyklista stojący przed dylematami związanymi z zakupem takiej maszyny. Zasady doboru motocykla terenowego są podobne do tych, którymi powinni się kierować amatorzy jazdy szosowej. Nie przeceniajmy swoich możliwości, więcej nie zawsze znaczy lepiej. Nie napalajmy się na mocne motocykle tylko dlatego, że 500 brzmi ładniej, niż 250. W jeździe terenowej moc nie ma aż tak dużego znaczenia i nie przestanie nam jej brakować tak szybko, jak na asfalcie. Bardziej skupmy się na innych właściwościach maszyny, które będą nam pomagały lub utrudniały stawianie pierwszych kroków.
2T czy 4T?
Odpowiedź na to pytanie umożliwi nam wcześniejsze przybliżeniu różnic w budowie i charakterystyce silników. Silnik dwusuwowy to jednostka bez typowego układu rozrządu, prostsza w budowie od czterosuwa, uzyskująca przy relatywnie małej pojemności dużą moc. Co za tym idzie, mniejszy silnik to lżejszy silnik i tym samym spada waga całej maszyny. No tak, ale nie ma róży bez kolców. Silniki 2T są trudne do opanowania, ponieważ agresywnie oddają moc, podobnie jak silniki szosowych supersportowych 600-tek.
Wiosno gdzie jestes...?