załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

PORADY

Przed pierwszym winklem - poradnik dla początkującego motocyklisty

Przemysław "Jeszua" Kliś
13-11-2007, 08:00
OCEŃ ARTYKUŁ Przed pierwszym winklem - poradnik dla początkującego motocyklisty kliknij i przesuń wskaźnik
Kask typu Jet
Kask typu Jet
Kombinezon skórzany
Kombinezon skórzany
Komplet ubrań tekstylnych
Komplet ubrań tekstylnych
Shoei XR-1000 - przykład kasku integralnego
Shoei XR-1000 - przykład kasku integralnego
Suzuki GS 500F - popularny motocykl wśród początkujących
Suzuki GS 500F - popularny motocykl wśród początkujących
Na okrasę całego tego przydługiego wywodu pewna obserwacja, która została odnotowana jako generalna prawidłowość: otóż zakupiony na początku ubiór służy nam znacznie dłużej, niż pierwszy motocykl. Oznacza to, że wręcz należy poświęcić mu przynajmniej tyle uwagi, ile marzeniom o przyszłych dwóch kółkach.

Jeszcze nie macie dość pomysłu poruszania się jednośladem..? No, to lecimy teraz do najważniejszego:

Pierwszy motocykl
Generalna zasada przyjmowana przez większość rozsądnych motocyklistów brzmi: na początek nie więcej niż 500ccm i 50KM. Owa opinia dotyczy w szczególności osób zafascynowanych osiągami współczesnych motocykli sportowych, które bezkrytycznie patrzą na własne umiejętności i w gruncie rzeczy bezmyślnie planują zakup sportowej 600-tki lub nawet litra niezwłocznie po uzyskaniu prawa jazdy (albo i przed). Czy to jest naprawdę taki zły pomysł? Zastanówmy się... Typowy naked klasy 600ccm ma obecnie 100KM: to praktycznie tyle samo, ile średniej klasy samochód kompaktowy. Z tym, że temu drugiemu ta moc służy do przemieszczania 4-5 osób i 1200kg masy własnej; zaś ten pierwszy to zaledwie 200kg i góra 2 osoby. Innymi słowy: taka jazda to jak próba wypuszczenia na drogi focusa lub golfa z 600-konnym silnikiem, tylnym napędem i sztywnym mostem.

To już jest za wiele jak na możliwości zapanowania nad tymi wszystkimi kucykami osoby nie posiadającej doświadczenia; a przecież możliwości motocykli sportowych na tym się nie kończą!

Stąd najlepszymi przyjaciółmi początkującego jeźdźca będą maszyny takie, które wybaczają wiele błędów w obchodzeniu się z instrumentami pokładowymi: w tym manetką gazu i klamką hamulca. Cóż bowiem przyjdzie z mocy, kiedy wykorzystana być może właściwie tylko na prostej - a w winklach jej nadmiar stanowi raczej przeszkodę utrudniającą płynną jazdę, niż zaletę motocykla? Cóż z ostrych jak żyletki hamulców, wielotłoczkowych zacisków i tarcz wielkości pizzy - kiedy brak doświadczenia nie pozwoli uchwycić granicy między hamowaniem a uślizgiem, przyczyniając się do bolesnego spotkania z asfaltem? Motocykl to nie czterołapa puszka, w której można wdusić pedał hamulca i czekać, aż się zatrzyma; to nie stabilne 4 punkty oparcia, które nawet mocno przyhamowane w zakręcie nie zerwą przyczepności tak szybko i drastycznie, jak może to zrobić jednoślad. Wszak powierzchnia przylegania obu opon motocykla do asfaltu porównywalna jest z jedną oponą samochodu osobowego, jest to mniej więcej powierzchnia dłoni...

Po tym akapicie strachów podsumowanie: co więc wybrać? Najlepiej coś z klasycznego zestawu maszyn dla początkujących: Suzuki GS500, Kawasaki ER5, Honda CB500 czy nowsza CBF500, oraz czasami wymieniana obok tych dwucylindrówek Yamaha XJ600, z racji równie uniwersalnego charakteru oraz niewygórowanych osiągów (60KM). Jako bardziej sportowe - GS500F czyli GS500 z owiewkami lub starsze Kawasaki GPZ500S. Prawie wszystkie te maszyny są bądź to typowymi nakedami (motocyklami pozbawionymi aerodynamicznych owiewek), bądź występują w wersjach z tzw. półowiewką (owiewką częściową, osłaniającą górną część motocykla i ciała kierowcy, natomiast bez elementów zasłaniających silnik). Dlaczego tak? Znów nawiążę do argumentów zwolenników kupowania mocniejszych maszyn: zabić się można przy 100km/h i na 125ccm. Owszem, można; różnica jest jednakże taka, że sportowy motocykl przy tej prędkości dopiero zaczyna się rozpędzać, podczas gdy na słabszej maszynie daje się już odczuć, że jednak jest to dla silnika wyczuwalne obciążenie (no, w uproszczeniu rzecz ujmując). Podobnie ma się sprawa z pozycją za kierownicą i osłoną przed wiatrem: im niższa pozycja, im lepsza osłona - tym mniej odczuwalna jest prędkość. A ten fakt stanowi zagrożenie, które w skrajnym przypadku może doprowadzić do drastycznego niedocenienia zbliżającego się zakrętu lub skrzyżowania.

A dyżurny zestaw argumentów: 500-tka znudzi ci się po miesiącu, co będziesz za chwilę zmieniał motocykl - kupuj maszynę docelową? No cóż, znudzić się może taki motocykl mistrzowi prostej, który będzie usilnie próbował dorównać mocniejszym w odkręcaniu manetki do oporu. Umiejętności jazdy motocyklem znacznie jednak wykraczają poza odwijanie przy jeździe na wprost; informacje możliwe do znalezienia w sieci pełne są opisów takich, którzy na znacznie mocniejszych maszynach dawali się jak dzieci objeżdżać na winklach bardziej doświadczonym motocyklistom, choć dosiadającym słabszych maszyn. Powiadają bowiem, że szerokie drogi są dla szybkich motocykli, zaś kręte - dla szybkich motocyklistów. Jeszcze się taki nie urodził, który w okresie miesiąca czy trzech od rozpoczęcia nauki jazdy na 2 kołach zdołałby w pełni opanować możliwości nawet takiego wyśmiewanego i słabego w porównaniu do sportowych motocykla; w każdym razie wysypu takich polskich mistrzów kierownicy - jakiego należałoby oczekiwać czytając wypowiedzi na forach dyskusyjnych - na torach wyścigowych Europy jakoś nie widać. I drugi argument: motocykl docelowy. Właściwie nie bardzo potrafię przypomnieć sobie, żeby określenie "motocykl docelowy" pojawiało się kiedykolwiek w wypowiedziach motocyklistów z kilkuletnim doświadczeniem. No, być może czasami, kiedy omawiane są maszyny bądź to duże, turystyczne, bądź na przykład ciężkie i bardzo szybkie: wtedy tak. Ktoś, kto kupił np. Hayabusę do szybkiej turystyki, Goldwinga czy choćby ciężkiego nakeda z silnikiem 1300ccm - może mówić o motocyklu na kilka lat. Ale kupowanie motocykla docelowego przez motocyklistę, który poza kursem właściwie nie siedział jeszcze w siodle..? A skąd taka osoba ma wiedzieć, czego będzie chciała od motocykla - jeśli jeszcze nie próbowała właściwie niczego? Znam ludzi, którzy zaczynali od chopperów, by po kilku latach kupować maszyny turystyczne; i takich, którzy przeszli przez te ostatnie do Hayabusy; wreszcie i takich, którzy będąc fascynatami prędkości przez sprzęty sportowe dotarli do szosowych enduro. Sam marzyłem o lśniących chromach Harleya, a poprzez uniwersalnego nakeda dotarłem w swoim motocyklowym rozwoju do maszyny sportowo-turystycznej. Pojęcie "motocykla docelowego" jest koronnym argumentem tych osób, które kupiły swoją pierwszą, mocniejszą zazwyczaj niż się im doradzało, maszynę i teraz usiłują zakrzyczeć głosy rozsądku.

 
 
t:
Komentarze użytkowników
(19)
26-04-2012 13:36
~js
przeczytałem i nie do końca sie zgadzam chodziarz kat A mam od 09.2011 a pierwszego poważnego motocykla szukałem na przełomie 2011/2012 tak wiec naprawdę dopiero zaczynam zabawę w motocykle. Co do kasku i ubrania zgadzam się w 100% z autorem "najpierw się ubierz jak człowiek na ten swój motor później go kup" słowa mojej ładniejszej połówki na pomysł kupna motocykla. co do samego motocykla to w moim przypadku sprawa zaczęła się od czytania forum rozmowy z bardziej doświadczonymi itp. czyli standard. Przymierzałem się do GS 500 XJ 600 niestety są to już leciwe sprzęty i mocno wyeksploatowane a do tego przy moich gabarytach 185cm i prawie 100kg nie należą do zbytnio emocjonujących. W końcu poszukiwania zakończyły się na SV650s (w tej chili wiem ze wersja N bardziej by mi odpowiadała) jedni polecaj inni odradzają SV na pierwsze moto jak mogę tylko powiedzieć ze swojego krótkiego doświadczenia ze sprzęt jest nerwowy ale lekki i bardzo zwrotny daje mi mega racdochę z przemieszania się i ma u mnie miejsce zapewnione na najbliższe 3-4 sezony chyba ze się rodzina powiększy w tedy będzie miał dożywocie. a do sedna w moim prywatnym przypadku wybór motocykla był kompromisem miedzy sprzętem jaki będę w stanie ogarnąć na początku a takim który mnie nie rozczaruje po pierwszym sezonie bo nie stać mnie na zmianę motocykla(zabawki nawet używanej ) co rok
09-01-2012 21:08
~R6
Niezły art, ale z pewnymi tezami się nie zgodzę. Choćby ta nieszczęsna 500tka na początek. To kto na jakim motorze będzie jeździł zależy głównie od niego samego, zasobności portfela i zdrowego rozsądku. Jasne 15-letniemu gówniarzowi raczej słabo dać jeździć nawet na 500tce. Zasadniczo komuś takiemu w ogóle nie powinno się dawać jeździć na niczym co ma silnik (no chyba że to kosiarka). I mówię z własnego doświadczenia. Ale jak ktoś ma 30 lat na karku i zna swoje możliwości można spokojnie dać nawet litra bo chłop nie będzie szalał. Kolejna sprawa to porównywanie przez autora sportowego motocykla do zwykłego auta. Ciekaw jestem jak byś drogi autorze wyglądał za kierownicą Imprezy STI po 30h jazdy na kursie prawa jazdy kategorii B. Zapewne zajefajnie :) Ale mając lekką nogę i tak byś się poruszał i z czasem poznał autko. Od razu wciskając do oporu gwarantuję dojazd do najbliższego słupa albo dachowanie na zakręcie. Sorry, ale to nie konie mają znaczenie tylko to co masz pod kaskiem. I jeszcze jeśli chodzi o kask, to nie ma znaczenia cena jeśli kupujesz nowy shoei na sezonowej wyprzedaży za 80 ojro :) Tak czy inaczej jak najbardziej masz rację jeśli chodzi o strój- nie oszczędzać kupować taki, który w testach wypada dobrze. To samo kask. Buty kwestia gustu. No i sprawa najważniejsza- nie masz kasy, nie inwestuj w 2 kółka. Nie ma sensu. Za 10.000 kupisz przyzwoite autko, a doliczając ok 3000 które wydałbyś na kask i strój zamontujesz gaz i wyremontujesz. No i będziesz mógł jeździć przy -10 stopni w zimie :)
20-06-2011 22:17
~Bartek XDXDXD
Witam XD
mam na oku ten o to motorek http://tablica.pl/oferta/-kawasaki-gpz600-ID67tP.html
i w sumie mam kilka pytań...
czy byłby dobry jako pierwsza maszyna?
czy jest to dobra maszyna?

prosze o wasze opinie na maila

b.rompca@gmail.com

z góry Dzieki...
06-05-2011 15:46
~Aga
Bardzo fajny text :) Jestem początkująca i bardzo mi pomógł. Wielkie dzięki dla autora !!!
05-12-2010 22:55
weczi
pierwsze slysze ze na A zdaje mniej... co prawda B w krakowie zdalem za 3cim razem ale A zdalem za 1szym razem z 8-mioma z 10-ciu osob
zanim poszedlem na L-ke kupilem kask i rekawice
teraz mam wybrany moto i za miesiac bede finalizowal transakcje, jest poczatek grudnia wiec jeszcze ok 4 miesiecy na skompletowanie stroju
szukam kombi ze skory lub samej dobrej kurtki na moja wymazona F3
znalazlem w dobrej cenie swietne buty (na ciuchach nie warto oszczedzac) SIDI Vertigo... ktore beda u mnie do 2tyg.

taka 600 to jak dla mnie (doswiadczonego kierowcy samochodu) na pierwszy raz idealne rozwiazanie, F3 jak ktos ma wiecej $ F4... albo jajo, bardziej turystycznie jak fazerka... albo naket jak bandit
cokolwiek co ma koni 80~100 troche inaczej z crossami czy czopkami, ale to juz inna bajka :)
choc sam nie wiele wiem i mam mizerne doswiadczenie, to jednak 7 lat jezdze samochodem i dobrze znam moj styl jazdy i potrzeby, dlatego jestem wdzieczny koledze ktory juz kilka lat jest w siodle, ze przekonal mnie do cebry, ktora bedzie do mnie pasowala idealnie :)

co do klasycznego argumentu - "nie kupuj slabej 500 czy nawet bandita, tylko od razu jakas 600 np cebre, bo za 2 mies bedzie ci brakowalo mocy" - wyciagany przez dobrych znajomych ktorzy sa wiele lat w siodle i znaja mnie i moj styl jazdy samochodem... poprostu mnie przekonal, robiac prawko w miesiac i wyjezdzajac kilkanascie godzin, nie majac wczesniej stycznosci z motocyklem, dobrze mi szlo i cbf250 naprawde byl dla mnie za slaby... Poza tym, spora ilosc riderow smiga duzo wczesniej bez prawka, albo na torach crossami, albo na nie-legalu i maja juz spore doswiadczenie...

Co wcale niczego nie wyrokuje, kilka tyg. przedemna, gosc jezdzacy na swoim plastiku oblal... za nie zapiece kasku pod broda... :P

co do zakupu to okazji nie ma! tak mowia sami handlarze! kupowac sprawdzone 10 razy i z kims kto juz dlugo i gleboko siedzi w siodle
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
17-07-2010 22:51
~Lilooo
ej no to jak to jest? jesli mam prawko na motor nie dlugo bo zaledwie rok ale od dzieciaka mialem z tym stycznosc i bez problemu przychodzi mi jazda i poprostu nie chce 600 tylko odrazu litra to zle? Zawsze wydawalo mi sie ze dobry kierowca to taki ktory ma olej w glowie:)? przeciez jak usiade na litrze to proste ze nie idzie maneta na maxa tylko spokojnie to samo by bylo jakbym mial 125 czy 500 czy co kolwiek innego? i tez nie zgadzam sie z motorem docelowym:D bo ja chce CBR 1000RR malowanie REPSOL!! i zamierzam tylko zmieniac model na nowszy:D ubranie moze byc docelowe i dlatego mam zamiar przeznaczyc na to na poczatek jakies 5 kola:) szerokosci zycze lewa w gore!!
29-06-2010 19:59
~kkkkkkkkkk
DZięki. świetny tekst
05-11-2009 21:55
~VsMaX666
Artykul ok ale troche za duzo gadania o niebezpieczenstwie jazdy na motocyklu ( co prawda i tak malo - na kazdym forum temat opisany jako "Pierwszy motocykl" to tak naprawde wyklad moralny o niebezpieeczenstwie jazdy na motorze, przeciez jak beda chcieli jezdzic szybko i tak zaden artykul raczej im nie pomoze, aczkolwiek bardzo rozsadna ( fizyczna) argumentacja wybrania motoru ponizej 500cc - tez sie na takiego pokusze). Brakuje mi tez praktycznych informacji o tym, na co zwrocic uwage kiedy kupuje sie 10-letni motor. Poniewaz nie mam az tak duzego kregu znajomych motocyklistow, wolalbym tez sam wiedziec na co zwrocic uwage przy kupnie takiegoz sprzetu.

Pozdrawiam,
Michal
28-08-2009 20:09
bado
Witam.

Podobnie jak kolega ''toczek'' chciałbym zacząć od Hondy CBR F3 lub F4... co prawda byłby to mój pierwszy motor,ale zaraz po kursie w moim ośrodku zapisałem się na ''parę'' godzinek w ośrodku który dysponuje takimi maszynami jak Yamaha fazer, Honda CBR F4i, itp.. i szczerze powiem,że podejście instruktora jest profesjonalne.. Od początku pokazał mi podstawowe rzeczy takie jak skręcanie, wrzucanie biegów na większy zrzucanie na mniejszy, hamowanie i ominiecie przeszkody wg.mnie bardzo dużo mi to dało aczkolwiek wiem,żeby nauczyć się wszystkiego na tip top to musiałbym z rok lub 2 jeździć chyba tak jak wszyscy.. Mam trochę tego oleju w głowie więc myślę,że jakoś uda mi się na wiosnę kupić motor i powoli doszkalać swoje umiejętności ;) i mam takie pytanko w jakim okresie najlepiej kupować motocykl?? [zapewne zimowym,ale lepiej od razu po skończeniu sezonu czy raczej przed tak styczeń luty] I gdzie?? [u nas w Polsce czy za granica] za wszelkie podpowiedzi bardzo dziękuje.

A i byłbym zapomniał artykuł naprawde świetny daje dużo do zrozumienia.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
19-06-2009 14:49
yahoo.fm
Artykul fantastyczny, zaczynam zbierac dopiero wiedze i informacje w przeciwienstwie do moich kolego, ktorzy najpierw kupili maszyny a pozniej mysleli
Duzo mi ten artyukul pomogł, oby wiecej takich madrych słów
28-04-2009 08:47
db2568
Powtórzę za innymi. Świetny artykuł, doskonale napisany! Gratulacje dla autora. Rozpoczynam dopiero zastanawianie się czy motocykl to coś dla mnie i takie porady niezmiernie pomagają aby podjąc decyzje świadomie i nie popełnić błędów o które zapewne łatwo jak się jest oczarowanym pomysłem żeby jednak jako hobby zakupic dwa kółka.
15-03-2009 00:02
kaś
REWELACJA :) Zaczynam szukać informacji na temat początków motocyklowych i jestem pod wrażeniem tego artykułu :] Wszystko świetnie, jasno wytłumaczone...do tego stopnia, że jako przysłowiowa "blondynka" nie miałam problemu ze zrozumieniem przesłania ;p hihi ;p Pozdrawiam autora artykułu i czytelników :)
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
27-02-2009 13:28
~niecierpliwy
Super artykul. Co prawda przeczytalem 5 miechow za pozno - ale i tak widze, ze duzo bledow nie zrobilem jako poczatkujacy. U mnie kolejnosc byla taka: (0) wszystko zaczelo sie na poczatku wrzesnia'08 (1) najpierw upatrzylem wymarzony motor w salonie (ale zadymiscie przeceniony - model z poprzedniego sezonu) (2) zapisalem sie na kurs na prawko (3) w miedzyczasie kupilem stroj - wladowalem wiecej niz zakladalem, ale jestem zadowolony (4) potem robiac juz prawko dogadywalem sie z dealerem - przez co cena jeszcze poszla w dol (5) kupilem motor jeszcze przed jazdami praktycznymi, a ze wczesniej jezdzilem tylko okazyjnie na motorynce na wakacjach i to 20 lat temu to mialem cykora, zeby nawet pomyslec o przejechaniu od dealera 260kg chopperem 750cm - kolesie mi go zawiezli do garazu. (6) mialem wiec stroj i motor ale nie mialem prawka... (7) po jazdach praktycznych na kursie osmielilem sie na upalanie mojego sprzeta po lokalnej drodze na uboczu (8) w koncu zdalem prawko i niecierpliwie czekalem na prawko, upalajac dalej jedynie po lokalnej drozce (9) odebralem prawko i czekalem na wymarzony weekend... (10) weekend przyszedl razem z zima i tak juz zostalo. Ale teraz nadchodzi wiosna - w ten weekend ma byc slonce, sucho i 12st!!! (a zeszly weekend jeszcze sie bujalem na snowboardzie) - wiec jutro przygotuje sprzeta a w niedziele w koncu jade w trase!!!
23-10-2008 21:30
Tobi
Jak powiedział 600cc, artykuł zmusza do myślenia. Sam mam 15 lat, uwielbiam motocykle od dziecka, jak zobaczylem zdjęcie Hondy Hornet 600cc to sie zakochałem. Chciałem kupic taka odrazu po zdanym teście, ale dzieki temu artykułowi chyba w przyszłości zaczne od 500cc.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
27-08-2008 01:04
marcotek
dobry artykuł, polecam uzytkownikom dwóch kółek. Szczególnie tym szukającym na siłę czegoś taniego i z mocą ponad 100KM. Przypominam, że większość wypadków na dwóch kołach polega na tym,że kierujący nie mieści się w winklu. Kto nie wie o co chodzi, niech postudiuje krzyże na zakrętach. Pozdrawiam, Marek tdm900.
16-07-2008 21:09
derbixxx
swietny artyku! niemniej jednak ciagle mnie nurtuje jedna kwestia - pojecie niskiego i wysokiego motocyklisty w aspekcie motocykli enduro. Z racji swoich funkcji maja wysokie skoki amortyzatorow, co za tim idzie sa wysoko posadzone i wys. siedziska siega 950 mm albo i wiecej. W zwiazku z tym ciagle sie zastanawiam jakie beda moje mozliwosci z moimi 175 cm wzrostu. Na razie jestem szczesliwym posiadaczem Yamahy XT 125 R, ktora ma 860 mm wysokosci siedziska. pozdrawiam!
25-06-2008 13:16
toczek
hej!
no powiem że artykuł jest super. z racji na fakt iż dopiero zaczynam być początkującym motocyklistą wyławiam na necie wszystkie info na temat początków z motorami i powiem szczerze że klasyfikuje go na topie razem z innym artykułem dla początkujących z konkurencyjnego portalu [tam jednak nie założyłem konta urzytkownika ;) ]. w ramach dalszego wywodu poproszę jeśli łaska ;) o komentarz co do wspomnianych 600tek. bo coprawda jestem juz troche po 18tce a nawet ćwierćwieczu więc powiedzmy że mam naczym czapkę nosić - mowa tu oczywiście o rozsądku, przynajmniej mam świadomość że coś takiego umnie istnieje. zdaje sobię sprawę z tego że siedząc na takiej maszynie (np cbr600 f3 - f4 bo to mam na myśli) adrenalina i podniecenie może zrobić swoje ale jednocześnie spotkałem się już parokrotnie że te motory są równie dobre dla początkujących co i 500ki o których wspomniałeś. czy dam se rade na początek z w/w hondą? nie zależy mi na prędkości raczej jestem "wzrokowcem" dlatego wybrałem ten motor.
czy mogę dostać jakiś sensowny komentarz na ten temat - ewentualnie od kogoś innego równie kompetentnego jak autor powyższego felietonu?
... pzdr toczek
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
22-03-2008 13:12
Izzy
Endriu - skoro tak, to poprawiłem już w panelu administracyjnym Twoją ocenę, niestety 11 pkt dać nie mogłem, ale 10 chyba też będzie OK ? :D
22-03-2008 12:24
ENDRIUZET
Nie mam pytań. Chyba najlepszy artykuł jaki przeczytałem na necie w tej tematyce. Rozwiał pewne moje wątpliwości by od razu wskakiwać na Hondę Varadero 1000 , lub przynajmniej Hondę Twin Africa ... pozostanę na wstępie przy Kawasaki KLE 500 ... Ale prawko zrobię po zakupie motocykla bo inaczej nigdy się nie zmobilizuję. Pozdrawiam autora i "czytaczy". Świetny materiał, naprawę, drink wypadł mi z ręki.
Sorry, że w ocenie dałem 0 pkt ... nie zauważyłem tego cholernego suwaka. Daję 11/10.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Kursy warsztatowe Tomka Kulika – Yamaha Motor Polska

25-03-2009
W niedzielę 22 marca w serwisie Yamaha przy ul. Połczyńskiej 120C w Warszawie odbyły się pierwsze z serii szkoleń zajęcia warsztatowe dla użytkowników motocykli Yamaha, prowadzone pod patronatem Motocyklowej Szkoły Jazdy Kulikowisko. Tematem zajęć było usuwanie usterek i niedomagań maszyny, które mogą wystąpić nie tylko blisko domu, lecz także w dalekiej turystyce.
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Rękawice motocyklowe – kompendium wiedzy

20-04-2012
Omówiliśmy już dogłębnie temat kasków, kombinezonów i obuwia motocyklowego. Pozostały nam rękawice, które dzielą się na różne typy, w zależności od przeznaczenia. Wiele osób prędzej czy później kończy na dwóch albo trzech parach – każde na inną pogodę.
 
Testy kasków SHARP
03-04-2012
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms