OCEŃ ARTYKUŁ
Jazda motocyklem, a utrata słuchukliknij i przesuń wskaźnik
Kask Schuberth
Różnego rodzaju stopery oraz słuchawki ochronne
Czy wybierając się na tor wyścigowy...
...lub daleką trasę, myślisz o bezpieczeństwie słuchu?
Możliwe jest również odwiedzenie audiologa w celu zrobienia wycisku ucha i wyprodukowania indywidualnie dopasowanych trwałych zatyczek. Koszt takiego przedsięwzięcia wynosi około 150 zł (produkująca je w Polsce firma Otoria – www.otoria.pl – swego czasu była obecna na motobajzlu w Poznaniu i oferowała tam ochronniki w promocyjnej cenie 100 zł). Są one również dostępne w opcji z wbudowanymi słuchawkami lub ze zintegrowanym systemem komunikacji z mikrofonem wewnątrz ucha działającym jak laryngofon, ale takie rozwiązania są już dość drogie – to koszt rzędu 1000 zł.
Dla osób chcących zachować słuch i jednocześnie korzystać ze słuchawek istnieje kilka tańszych rozwiązań. Niektóre firmy produkują słuchawki wbudowane w stopery wielorazowe – klasycznym przykładem jest tutaj Etymotic ER-6i (ze stoperami w formie trzech „grzybków” z silikonu) czy Westone UM1 (z gąbkowymi tulejami), jednak trudno dostać je w Polsce. U nas z tego rodzaju słuchawek można zakupić raczej tańsze produkty z gąbkowymi stoperami, np. Koss Sparkplug, lub z silikonowymi gumkami, np. Creative EP-630, czy słuchawki dołączane przez Sony-Ericsson do Xperii. Nie udało mi się znaleźć pomiarów tłumienia zapewnianego przez te silikonowe gumki, ale jest ono znacznie gorsze od tego, jakie gwarantują stopery z pianki. Wreszcie istnieje tania domowa modyfikacja polegająca na zdjęciu ze słuchawek dokanałowych gumki czy gąbki i włożeniu ich w klasyczne stopery. Sprawdziłem i faktycznie działa. W przypadku każdego z tych rozwiązań problemem może być kask – niektóre z nich nie zostawiają wystarczająco dużo miejsca, aby w środku zmieściły się dość mocno wystające z uszu słuchawki. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem jest jazda ze stoperami dobranymi również pod kątem tego, aby nie wystawały za bardzo na zewnątrz i zamontowanie wewnątrz kasku płaskich głośników. Piankowe zatyczki tłumią mocniej dźwięki wysokiej częstotliwości, więc przy większych prędkościach i tak będzie się lepiej słyszeć dźwięki z interkomu czy GPS-a.
Podsumowując, jeżeli ktoś jeździ na czymś szybszym niż skuter i zależy mu na ochronie własnego zdrowia, to jeżdżenie z zatyczkami w uszach jest co najmniej tak istotne, jak noszenie właściwego ubrania ochronnego. Można jeździć całe życie bez jednego szlifu, ale hałas atakuje nasze zdrowie przy każdej przejażdżce. Zatyczki do uszu są tanie i można je łatwo kupić przez Internet w różnych wersjach i rozmiarach, aby przetestować, która będzie nam najlepiej pasować. Więc jeżeli inwestujemy te 500 czy 1000, czy 2000 zł w kask i drugie dwa lub trzy razy tyle w kombinezony, ochraniacze, buty i inne takie, to dlaczego nie chronimy słuchu?
Głównym powodem jest chyba brak świadomości problemu. Jedno z badań na temat możliwych sposobów ochrony słuchu wykazało, że w momencie, kiedy wśród motocyklistów kupujących kaski rozdawano ulotki informacyjne oraz zatyczki do uszu, to udział osób stosujących zatyczki wzrósł z 27% do 83%. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że ten artykuł przekona chociaż kilka osób do tego, że warto chronić słuch.
Na zdjęciu stopery jednorazowe: Howard Leight Max, Howard Leight Max Lite, E.A.R. Soft, stopery wielokrotnego użytku 3M, słuchawki Creative EP-630, słuchawki Sony-Ericsson z założonymi dwoma rodzajami stoperów.
Bibliografia:
„Two solutions to the problem of noise exposure for motorcyclists”, A. W. McCombe, J. Binnington and D. Nash, Occupational Medicine, 1994, 44:239–242.
„Hearing loss and motorcyclists”, A. W. McCombe, J. Binnington, A. Davis, H. Spencer, The Journal of Laryngology & Otology, 1995, 109:599–604.
„Hearing loss in motorcyclists: occupational and medicolegal aspects”, A. W. McCombe, Journal of the Royal Society of Medicine, 2003, 96:7–9.
„Hearing protection for motorcyclists”, A. W. McCombe, J. Binnington, T.S. McCombe, Clinical Otolaryngology & Allied Sciences, Volume 18, Issue 6, 465–469.
„Noise Induced Hearing Loss in Occupational Motorcyclists”, Chris Jordan, Oliver Hetherington, Alan Woodside, Harold Harvey, Journal of Environmental Health Research, Volume 3, Issue 2, 2004.
Izzy- mam odwrotne spostrzeżenia - woskowe wcale tak łatwo nie dopasowują się do kanału usznego. Potrafią się odkleić w uchu
W jednolita ich struktura wcale nie ma takiego tłumienia jak piankowe.
Prreferuje pomarańczowe 3M z apteki. Tłumienie na papierze to SNR 31 dB [H:31dB M:27dB L:24dB]
są w miare miękkie nie uwierają uszu, teoretycznie jednorazowe, praktycznie kilkurazowe dopuki nie nasiąkną woskowiną.
Swietnie się sprawdzają w kasku i w łózku- nie słysze jak dziewczyna chrapie:)
Testowałem też stopery firmy JSP, żółte z Twardej pianki- dla mnie niewygodne, uciskają mnie w ucho.
i pomimo wyższego tłumienia na papierze SNR:37 dB [H:36db M:34dB L:33dB] jakoś nie zauwaīlem by mocniej tłumiły dźwięk.
chrapanie zdecydowanie słychać :) [w marcu zobaczymy jak w trakcie jazdy]
mam także wilorazowe 3M tzw choinki z silikonopianki [a cholera wi] - dobrze siedzą w uchu- mniej wygodne od piankowych ale nadal nie przeszkadzają tak bardzo.
Natomiast gorzej z tłumieniem. SNR to "tylko" 25dB [H:27dB M:22dB L:20dB] w jeździe też się sprawdzą- natomiast na chrapanie nie :P
03-01-2012 22:34
~Ewa
Kochani,to wcale nie musi byc jazda na wypasionym motorze, który gna 100 kilosów na godz. Osobiście jeżdze na skuterze od dwóch lat a od pół roku mam problem ze słuchem, którego nigdy przedtem nie miałam. To straszne uczucie, a jeszcze straszniejsze gdy dowiedziałam się że nie ma powrotu do stanu poprzedniego gdy normalnie słyszałam. Jazda na skuterze daje tyle frajdy, lecz gdy się dobrze nie zabezpieczymy pod kazdym względem, skutki są NIEODWRACALNE. Teraz to wiem, szkoda że nie poświęciłam czasu na teorię tylko przeszłam od razu do praktyki. Pozdrawiam wszystkich, uważajcie na siebie.
11-07-2011 14:28
~rozmaity
Bez zatyczek nawet na motorowerze po jakimś czasie jazdy wyłączasz silnik, stajesz na jakiejś cichej wiosce i masz wrażenie, że siedzisz na dachu pędzącego "TIR-a". Zwykłe "żółte" zatyczki chronią od szumu wiatru rewelacyjnie, w dodatku nie blokują wszystkich częstotliwości tylko te wyższe. Silnik słychać lepiej, słyszysz "przezskórnie" to, co moto ma Ci do powiedzenia, ale jednocześnie np. słyszysz świetnie puszkę, nawet jej koła rozbijające wasrtwę wody na asfalcie. "Żółte" nie przeszkadzają w niczym, odcinają szumy z CB, któreego głośniczki w kasku są jednak bliżej ucha niż w puszce. Po 8-12h jazdy na moto nie mogę narzekać na słuch dzieki takim patentom.
18-07-2010 15:14
~R
PIĄTKA za artykuł. Jeżdżę motorem w zatyczkach od zawsze, warto nie mieć dzwonienia w uszach po jedno czy dwugodzinnej jeździe. Na początku trochę się krępowałem tych śmiesznych "Schreków" ale mi przeszło, jak dowiedziałem się że w Holandii prawie wszyscy jeżdżą w zatyczkach, bo słuch jest najważniejszy. Miałem problem ze słuchaniem nawigacji, wyjmowałem jedną zatyczkę i stosowałem słuchawki Nokia. Niestety szum trochę wtedy doskwiera. Dzięki temu artykułowi zaczynam szukać odpowiednich dla mnie słuchawek dokanałowych....
DZIĘKI!
PS. Używam zatyczek piankowych (żółtych na załączonych zdjęciach) i chwalę je sobie. Polecam wszystkim, naprawdę warto.
21-03-2010 11:44
~Krzysiek
Dzięki za bardzo interesujący artykuł. Nie zdawałem sobie sprawy, że dłuższa jazda na motocyklu aż tak może wpływać na słuch. Pierwsze co dziś zrobiłem to zamówiłem zatyczki do uszu, na kask za ponad 2 tys. zł niestety na razie mnie nie stać :)
20-03-2010 20:46
~CeRrBeR
Z tym hałasem to nie ma żartów...od około 6 miesięcy mam szumy uszne które pojawiły się same z siebie, na początku tylko po jeździe na motocyklu i później ustępowały,przez 1 miesiąc nic sobie z tego nie robiłem mówiłem sobie samo przyszło to i samo przejdzie.Poźniej pojawiły się zawroty głowy i problemy z utrzymaniem równowagi.Po wizycie u lekarza i pobycie w szpitalu problemy z równowagą zniknęły ale szum pozostał. Teraz już cały czas słyszę szum w lewym uchy i nie słyszę dźwięków o niektórej częstotliwości...przez co mam problemy ze rozróżnianiem dźwięków ....
08-03-2010 23:08
~
pan akustyk specjalista ble ble ble ma kompleksy:) . Najwazniejsze ze tekst ma jasne przeslanie..nie jezdzisz w zatyczkach=bedziesz kiedys gluchy, cala reszta jest dodatkiem-jezeli tak bardzo chcemy byc dokladni to szum to seria impulsow ktore sa wytwarzane przez uszkodzone komorki , ktore z kolei mozg nieprawidlowo interpretuje jako ten malo przyjemny dzwiek-odnosnie karetek..moto ma 80 db, zatyczki obnizaja o 15 a kareta wyje ponad 100..umarlego obudzi(to akurat glupi zart)
30-11-2009 20:39
~Graphic
vote vioox
Mozna jeszcze stestowac sluchawki sony ericssn HPM-88 sa to sluchawki z aktywna redukcja szumow z otoczenia... niewiem jak ten patent tam dziala ale sa szanse ze sony sie przylozyl... bo sluchawki swoje kosztuja i nie sa dodawane do zadnego telefonu w Polsce... Na allegro raz je wdizialem w dogodnej cenie... Pozdro
To ochronnik tlumiacy przeciw faza :) a sony sie nie przylozyl w beingach bylo to stosowane 20 lat temu zeby poprawic komfort pasazerow w kabinie :) glosniki dawaly dzwiek o przeciwnej fazie a co sie dzieje wtedy znajdziecie w ksiazkach do fizyki
30-11-2009 20:35
~Graphic
Artykuł uswiadama lecz ma duzo bledów w nazewnictwie jak i w twierdzeniach. Coś tam przeczytałes ale widac ze z anatomia na bakier i inna medyczna magią. Poprostu robcie sobie co 2 h przerwy 8 minutowe . Ochronniki sa dobre niewątpliwie, nie zaprzeczam. Aczkolwiek do jazdy po miescie 30 minutowego przelotu z miejsca na miejsce to sie nie nadaje. Po pierwsze przez pol godziny nie uszkodzicie sobie sluchu po drugie warto uslyszec nadjezdzajaca karetke w miescie i inne dzwieki otoczenia ktore ochronnik poprostu wam zabierze.
ps mozg nie produkuje sam z siebie dzwiekow :P robi to uszkodzona komorka sluchowa. a urazy akustyczne pojawiaja sie zawsze i zawsze od 4 kHZ do 6kHz jak zyje i zrobilem miliard badan od halasu nie widzialem ubytku na 1kHZ jakas niedorzeczność.
ps
TTS to sie nazywa chwilowe obnizenie progu sluchu - im lepiej sie odzywiacie tym szybciej tts wraca do normy polecam witaminki owoce i warzywa a kto zechce podjac ze mna grubsza polemike na ten temat korzenduffy@o2.pl
Akustyk Specjalista Protetyki Słuchu
28-11-2009 18:23
~vioox
Mozna jeszcze stestowac sluchawki sony ericssn HPM-88 sa to sluchawki z aktywna redukcja szumow z otoczenia... niewiem jak ten patent tam dziala ale sa szanse ze sony sie przylozyl... bo sluchawki swoje kosztuja i nie sa dodawane do zadnego telefonu w Polsce... Na allegro raz je wdizialem w dogodnej cenie... Pozdro
28-11-2009 13:33
~InSiDe
Ja polecę dedykowany „sprzęt”.
http://www.alpine.nl/EN/consumer_motor.htm
Zatyczki te w zeszłym roku można było kupić na allegro za 85 zł. Koszt żaden a jest to wyspecjalizowany produkt który tłumi głównie dźwięki o częstotliwościach które wytwarza pęd omiatającego kask powietrza. Efektem tego jest znikome tłumienie odgłosów ulicy czy nawet ludzkiego głosu (przydatne na stacjach) za to całkiem dobrze właśnie tłumienie wiatru.
Do tego słuchawki te mają dwa rodzaje wkładów. Jeden do jazdy miejskiej i drugi, do śmigania po autostradach.
Jeżdżę z nimi od roku i uważam ich zakup za jeden z lepszych odnośnie motocykla.
Pozdrawiam.
28-11-2009 00:04
Izzy
A tak przy okazji ja preferuje zatyczki te takie do ugniatania jak plastelina. To oczywiście subiektywne zdanie, ale imho taka plastelinowa struktura materiału lepiej moim zdaniem chroni niż pianka, dwa idealnie dopasowuje się do kształtu ucha (po wyjęciu zostaje taki jakby odlew z ucha :) ), trzy pianka dążąc do przybrania pierwotnej formy stożka wywołuje jednak delikatny nacisk, przez co miałem wrażenie, że po wielu godzinach (np. wyjazd tak z 1000 km) bolą mnie uszy w środku. A wy które wolicie?
27-11-2009 23:13
~Fred
Fajny artykuł i potwierdza to co sam już zdążyłem sprawdzić. A przetestowałem jazdę w zatyczkach w tym orku na Trasie Katowickiej w kasku typu Jet. W jedna stronę przejechałem bez zatyczek i po kilkuset kilometrach miałem "łeb jak sklep" . W powrotnej drodze zastosowałem zatyczki, takie żółte z "alledrogo" po 1 PLN za parę. No i rewelacja. Całą droga idealnie, wszystko co trzeba słychać a po powrocie o domu czułem się jakbym w ogóle nigdzie nie jeździł. Generalnie od tamtego czasu zawsze przy dłuższych przelotach stosuję zatyczki i super się to rozwiązanie sprawdza. A biorąc pod uwagę poziom wyciszenia jaki dają zatyczki, myślę, że jeszcze nie ma takiego kasku, który temu by dorównał.
27-11-2009 17:06
~Pietrucha
Bardzo ciekawy artykul. Ja podchodze do tego w nastepujacy sposob: jezdzac w miescie, gdzie nie poruszam sie duzymi predkosciami i w zwiazku z tym poziom halasu wewnatrz kasku jest znikomy (jezdze na V-stromie z seryjna owiewka i kasku Arai Condor) nie stosuje zatyczek. Jednak w dluzsze trasy, gdy wiem ze spedze przynajmniej godzine na moto i predkosc przelotowa bedzie znaczna, wtedy uzywam wspomniane w artykule zatyczki piankowe. Dlaczego akurat takie? Kiedys moj kumpel pracujacy na budowie przyniosl mi caly worek takich wlasnie zatyczek. Wiec zaczalem je stosowac :-) Przyznaje, ze nie sa praktyczne w uzyciu jak zostalo opisane w artykule, ale spelniaja swoja role znacznie redukujac poziom halasu i komfort jazdy poprawia sie diametralnie. Bzdura jest rowniez to, ze nie slyszy sie innych uzytkownikow ruchu. Osobiscie jestem zwolennikiem zatyczek do uszu i tak naprawde po przeczytaniu artykulu zaczynam zastanawiac sie czy przypadkiem nie powinienem zaczac ich uzywac jezdzac po miescie.
Pozdrawiam,
27-11-2009 14:19
~Leslie
O, niezłe. Dobrze wiedzieć, jakoś wcześniej czytałem tylko jedną recenzję Baehra (na webbikeworld), pisali że jest cichy ale nie podali poziomu decybeli. Na stronie też nie ma przy opisie kasku, trzeba poszukać trochę. Mogli by tym się jakoś bardziej chwalić, do marketingu Schubertha im jeszcze trochę brakuje. :-)
27-11-2009 13:52
jeszua
"Na rynku znajdziemy tylko jeden chlubny wyjątek – Schuberth. To jedyny producent podający w danych swoich kasków liczbę decybeli odczuwanych przez jeźdźca."
cheba nie baudzo jedyny: http://uk.baehr.net/helme.htm
ten to nawet z cichych kasków stworzył całą filozofię produktu ;)
jsz
27-11-2009 12:04
~jarekt
Poczytalem troche i okazuje sie, ze aktywny system redukcji halasu oparty na dodaniu do sciezki dzwiekowej dodatkowej sciezki bedacej odwroconym o 180 stopni obrazem halasu panujacego na zewnatrz ucha nijak nie pomagaja w ochronie sluchu. Fale faktycznie sie wzajemnie znosza co daje efekt wyciszenia ale ta dodatkowa sciezka, ktora musi byc identycznie glosna co dzwieki otoczenia tak czy owak niszczy sluch. Mimo to przy okazji poszukiwan natrafilem na fajne sluchawki, ktore mozna chyba polecic chocby z powodu dobrej izolacji pasywnej. http://www.webbikeworld.com/r4/noise-reduction-earphones/. Jak cos jeszcze znajde sensownego dam znac. Pozdrawiam
27-11-2009 11:45
~jarekt
Witam. Jezdze od niedawna ale przesiadajac sie z 4 kółek ogromnie brakowalo mi telefonu/muzyki/GPS. Przygladam sie systemom BT do kaskow i ciagle jeszcze na nic sie nie zdecydowalem jednak wracajac do tematu sluchu to pierwszym rozwiazaniem jakie mi przyszlo do glowy bylo uzycie sluchawek BT (audio i GPS mam w telefonie) jednak okazalo sie, ze pod kaskiem po prostu sie nie mieszcza. Ogladalem KOSS SPARK i Creativy EP630 i zdecydowalem sie na te drugie. Z ucha nie wystaja jednak w zadnym kasku nie spelniaja zupelnie swojej roli bo po zalozeniu go na glowe ucho zostaje docisniete do glowy i kanal sie rozszczelnia. Muzyke slychac ale mozna zapomniec o basach a i ochrona sluchu robi sie symboliczna. Z tego co czytam pozostaje proba integracji Creative'ow z normalnymi zatyczkami jednak idealem byloby rozwiazanie nie wymagajace dodatkowych czynnosci przy zakladaniu i zdejmowaniu. Swietym Graalem w zakresie ochrony sluchu byloby jednak znalezienie sluchawek z elektronicznym systemem usówania hałasu. Jest tego troche na rynku ale potrzebne byloby cos co mozna zintegrowac z kaskiem lub spiac z płaskimi glosniczkami stosowanymi w interkomach motocyklowych. Trzeba by sprawdzic http://www.webbikeworld.com/r4/phillips-noise-canceling-earphones/ i alternatywy. Tak czy owak dziekuje za ten bardzo wazny dla mnie temat i prosze o jego kontynuacje w przypadku zwienczonych sukcesem dalszych poszukiwan. Pozdrawiam serdecznie
W niedzielę 22 marca w serwisie Yamaha przy ul. Połczyńskiej 120C w Warszawie odbyły się pierwsze z serii szkoleń zajęcia warsztatowe dla użytkowników motocykli Yamaha, prowadzone pod patronatem Motocyklowej Szkoły Jazdy Kulikowisko. Tematem zajęć było usuwanie usterek i niedomagań maszyny, które mogą wystąpić nie tylko blisko domu, lecz także w dalekiej turystyce.
Omówiliśmy już dogłębnie temat kasków, kombinezonów i obuwia motocyklowego. Pozostały nam rękawice, które dzielą się na różne typy, w zależności od przeznaczenia. Wiele osób prędzej czy później kończy na dwóch albo trzech parach – każde na inną pogodę.
W jednolita ich struktura wcale nie ma takiego tłumienia jak piankowe.
Prreferuje pomarańczowe 3M z apteki. Tłumienie na papierze to SNR 31 dB [H:31dB M:27dB L:24dB]
są w miare miękkie nie uwierają uszu, teoretycznie jednorazowe, praktycznie kilkurazowe dopuki nie nasiąkną woskowiną.
Swietnie się sprawdzają w kasku i w łózku- nie słysze jak dziewczyna chrapie:)
Testowałem też stopery firmy JSP, żółte z Twardej pianki- dla mnie niewygodne, uciskają mnie w ucho.
i pomimo wyższego tłumienia na papierze SNR:37 dB [H:36db M:34dB L:33dB] jakoś nie zauwaīlem by mocniej tłumiły dźwięk.
chrapanie zdecydowanie słychać :) [w marcu zobaczymy jak w trakcie jazdy]
mam także wilorazowe 3M tzw choinki z silikonopianki [a cholera wi] - dobrze siedzą w uchu- mniej wygodne od piankowych ale nadal nie przeszkadzają tak bardzo.
Natomiast gorzej z tłumieniem. SNR to "tylko" 25dB [H:27dB M:22dB L:20dB] w jeździe też się sprawdzą- natomiast na chrapanie nie :P
DZIĘKI!
PS. Używam zatyczek piankowych (żółtych na załączonych zdjęciach) i chwalę je sobie. Polecam wszystkim, naprawdę warto.
Mozna jeszcze stestowac sluchawki sony ericssn HPM-88 sa to sluchawki z aktywna redukcja szumow z otoczenia... niewiem jak ten patent tam dziala ale sa szanse ze sony sie przylozyl... bo sluchawki swoje kosztuja i nie sa dodawane do zadnego telefonu w Polsce... Na allegro raz je wdizialem w dogodnej cenie... Pozdro
To ochronnik tlumiacy przeciw faza :) a sony sie nie przylozyl w beingach bylo to stosowane 20 lat temu zeby poprawic komfort pasazerow w kabinie :) glosniki dawaly dzwiek o przeciwnej fazie a co sie dzieje wtedy znajdziecie w ksiazkach do fizyki
ps mozg nie produkuje sam z siebie dzwiekow :P robi to uszkodzona komorka sluchowa. a urazy akustyczne pojawiaja sie zawsze i zawsze od 4 kHZ do 6kHz jak zyje i zrobilem miliard badan od halasu nie widzialem ubytku na 1kHZ jakas niedorzeczność.
ps
TTS to sie nazywa chwilowe obnizenie progu sluchu - im lepiej sie odzywiacie tym szybciej tts wraca do normy polecam witaminki owoce i warzywa a kto zechce podjac ze mna grubsza polemike na ten temat korzenduffy@o2.pl
Akustyk Specjalista Protetyki Słuchu
http://www.alpine.nl/EN/consumer_motor.htm
Zatyczki te w zeszłym roku można było kupić na allegro za 85 zł. Koszt żaden a jest to wyspecjalizowany produkt który tłumi głównie dźwięki o częstotliwościach które wytwarza pęd omiatającego kask powietrza. Efektem tego jest znikome tłumienie odgłosów ulicy czy nawet ludzkiego głosu (przydatne na stacjach) za to całkiem dobrze właśnie tłumienie wiatru.
Do tego słuchawki te mają dwa rodzaje wkładów. Jeden do jazdy miejskiej i drugi, do śmigania po autostradach.
Jeżdżę z nimi od roku i uważam ich zakup za jeden z lepszych odnośnie motocykla.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam,
cheba nie baudzo jedyny: http://uk.baehr.net/helme.htm
ten to nawet z cichych kasków stworzył całą filozofię produktu ;)
jsz