Co możemy z tym zrobić poza kupieniem ultra cichego kasku za odpowiednio wysoką kwotę? Ponownie z pomocą przychodzą nam badania naukowe, które skrupulatnie sprawdziły skuteczność różnych rozwiązań. I tak modyfikacje pozycji kierownicy i kształtu owiewki w motocyklach holenderskiej policji pozwoliły na niewielką poprawę sytuacji – do 6 dB w najlepszym przypadku. Poprawienie uszczelnienia wizjera i uszczelnienie kasku dookoła szyi dało maksymalnie 5 dB poprawy. Zastosowanie większego kołnierza na szyję (firmy Motrax, rozwiązanie podobne do Shoei Whisper Strip Kit) obniżyło poziom hałasu najwyżej o 4 dB i dodatkowo utrudniało założenie kasku, a parę razy zdarzyło się, że kołnierz został rozszczelniony przez napór wiatru.
Jedyne rozwiązania, które pozwoliły na osiągnięcie znaczącej poprawy, to te, które stosowane są już w fabrykach i na strzelnicach, czyli ochronne nauszniki lub zatyczki do uszu. Wbudowanie w kask dźwiękochłonnych nauszników pozwoliło na wyciszenie kasku o maksymalnie 10 dB w przypadku badań grupy ze Szwecji i 14 dB w przypadku badań brytyjskich. Zastosowanie nauszników z aktywnym tłumieniem dźwięku (używanych już od dłuższego czasu w lotnictwie) pozwoliło na drastyczną redukcję poziomów hałasu – do 70 dB przy 80 km/h i 80 dB przy 115 km/h – jednak wymaga to odpowiedniej ich integracji z kaskiem i jest trudne konstrukcyjnie. Do tej pory na rynku nie pojawiły się żadne modele kasków motocyklowych z wbudowanymi ochronnikami słuchu. Dla przeciętnego motocyklisty istnieje więc tylko jedno praktyczne rozwiązanie – zatyczki do uszu.
Jak się okazuje, są one jednym z najbardziej skutecznych wśród dostępnych na rynku środków ochrony przed szumem wiatru. Badanie przeprowadzone na trzech rodzajach zatyczek (Silisoft, EARfit i AQUAfit) ukazało, że wszystkie zapewniają około 15 dB tłumienia, bez istotnych różnic pomiędzy markami. To poziom, którego przekroczenie jest możliwe tylko przez specjalnie skonstruowany kask z aktywnym tłumieniem szumów.
Często stosowanym argumentem przeciwko używaniu zatyczek jest to, że nic w nich nie słychać, a przecież słuch jest ważny – bo można usłyszeć karetkę albo puszkę, która w przeciwnym razie skasowałaby motocykl od tyłu. Argument ten świadczy jedynie o tym, że stosująca go osoba nie jeździła nigdy w zatyczkach – one tłumią proporcjonalnie wszystkie dźwięki, ale nie powodują, że człowiek staje się głuchy, a w momencie poruszania się z prędkością wyższą niż 65 km/h poprawiają słuchowe postrzeganie otoczenia. Kiedy zacząłem jeździć z zatyczkami, odkryłem, że słyszę jak pracuje silnik przy prędkościach, przy których wcześniej słyszałem tylko gwizd wiatru.
Zatyczki do uszu można podzielić na trzy rodzaje: jednorazowe, wielorazowe uniwersalne oraz wielorazowe dopasowane indywidualnie. Dwie ostatnie grupy obejmują również słuchawki izolujące akustycznie, pozwalające na słuchanie muzyki czy instrukcji GPS i jednoczesne zachowanie nieuszkodzonego słuchu. O ile, oczywiście, nie podkręca się zbytnio głośności odtwarzacza.
Jednorazowe zatyczki z pianki są stosunkowo tanie, wygodne i bardzo skuteczne. Przetestowałem wiele ich rodzajów i dla mnie najwygodniejszymi i najskuteczniej tłumiącymi są piankowe pomarańczowe Howard Leight Max. Jednak na miasto piankowe zatyczki mogą być nieco niewygodne, ponieważ, aby prawidłowo zadziałały, konieczne jest odpowiednie ich włożenie – należy je zwinąć, włożyć do kanału ucha i przytrzymać tam przez jakieś 20–30 sekund dopóki nie spęcznieją ponownie. To oznacza prawie minutę zużytą tylko na włożenie zatyczek. Co więcej, zatyczki takie wymagają użycia obu rąk (drugą ręką należy pociągnąć za małżowinę do tyłu i do góry, aby wyprostować kanał ucha), więc nie mogę tego robić idąc z mieszkania do motocykla z kaskiem w dłoni. Rolowanie takich zatyczek w brudnych palcach też jest problemem i proszeniem się o infekcję. W takiej sytuacji lepiej sprawdzają się wielorazowe zatyczki uniwersalne, takie jak produkowane przez 3M czy przeznaczone specjalnie na motocykl ochraniacze Alpine MotoSafe. Mogą być to również zwykłe słuchawki dokanałowe, nie zapewniające, co prawda, bardzo efektywnego tłumienia, ale lepsze niż całkowity brak ochrony słuchu.
W jednolita ich struktura wcale nie ma takiego tłumienia jak piankowe.
Prreferuje pomarańczowe 3M z apteki. Tłumienie na papierze to SNR 31 dB [H:31dB M:27dB L:24dB]
są w miare miękkie nie uwierają uszu, teoretycznie jednorazowe, praktycznie kilkurazowe dopuki nie nasiąkną woskowiną.
Swietnie się sprawdzają w kasku i w łózku- nie słysze jak dziewczyna chrapie:)
Testowałem też stopery firmy JSP, żółte z Twardej pianki- dla mnie niewygodne, uciskają mnie w ucho.
i pomimo wyższego tłumienia na papierze SNR:37 dB [H:36db M:34dB L:33dB] jakoś nie zauwaīlem by mocniej tłumiły dźwięk.
chrapanie zdecydowanie słychać :) [w marcu zobaczymy jak w trakcie jazdy]
mam także wilorazowe 3M tzw choinki z silikonopianki [a cholera wi] - dobrze siedzą w uchu- mniej wygodne od piankowych ale nadal nie przeszkadzają tak bardzo.
Natomiast gorzej z tłumieniem. SNR to "tylko" 25dB [H:27dB M:22dB L:20dB] w jeździe też się sprawdzą- natomiast na chrapanie nie :P
DZIĘKI!
PS. Używam zatyczek piankowych (żółtych na załączonych zdjęciach) i chwalę je sobie. Polecam wszystkim, naprawdę warto.
Mozna jeszcze stestowac sluchawki sony ericssn HPM-88 sa to sluchawki z aktywna redukcja szumow z otoczenia... niewiem jak ten patent tam dziala ale sa szanse ze sony sie przylozyl... bo sluchawki swoje kosztuja i nie sa dodawane do zadnego telefonu w Polsce... Na allegro raz je wdizialem w dogodnej cenie... Pozdro
To ochronnik tlumiacy przeciw faza :) a sony sie nie przylozyl w beingach bylo to stosowane 20 lat temu zeby poprawic komfort pasazerow w kabinie :) glosniki dawaly dzwiek o przeciwnej fazie a co sie dzieje wtedy znajdziecie w ksiazkach do fizyki
ps mozg nie produkuje sam z siebie dzwiekow :P robi to uszkodzona komorka sluchowa. a urazy akustyczne pojawiaja sie zawsze i zawsze od 4 kHZ do 6kHz jak zyje i zrobilem miliard badan od halasu nie widzialem ubytku na 1kHZ jakas niedorzeczność.
ps
TTS to sie nazywa chwilowe obnizenie progu sluchu - im lepiej sie odzywiacie tym szybciej tts wraca do normy polecam witaminki owoce i warzywa a kto zechce podjac ze mna grubsza polemike na ten temat korzenduffy@o2.pl
Akustyk Specjalista Protetyki Słuchu
http://www.alpine.nl/EN/consumer_motor.htm
Zatyczki te w zeszłym roku można było kupić na allegro za 85 zł. Koszt żaden a jest to wyspecjalizowany produkt który tłumi głównie dźwięki o częstotliwościach które wytwarza pęd omiatającego kask powietrza. Efektem tego jest znikome tłumienie odgłosów ulicy czy nawet ludzkiego głosu (przydatne na stacjach) za to całkiem dobrze właśnie tłumienie wiatru.
Do tego słuchawki te mają dwa rodzaje wkładów. Jeden do jazdy miejskiej i drugi, do śmigania po autostradach.
Jeżdżę z nimi od roku i uważam ich zakup za jeden z lepszych odnośnie motocykla.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam,
cheba nie baudzo jedyny: http://uk.baehr.net/helme.htm
ten to nawet z cichych kasków stworzył całą filozofię produktu ;)
jsz