Czasami, jeśli idzie to opornie, trzeba nacisnąć tylny hamulec i mocniej zaprzeć się na kluczu. Wyciągamy zabierak sprzęgła i możemy wyjąć tarcze z przekładkami. Tarcze, jak i przekładki mierzymy suwmiarką pod kątem ich zużycia opierając się na wartościach podanych w serwisówce motocykla. Tak samo sprężyny, choć w opisywanym przypadku już „na oko” stare wyraźnie różniły się od nowych. Czasami zdarza się, że tarcze, jak i przekładki różnią się grubością, dlatego lepiej upewnić się o kolejności, w jakiej mają być zakładane. Każdą tarczę przed założeniem trzeba namoczyć w oleju, żeby nie pracowały na sucho zanim dotrze do nich olej. Pokrywę, jak i karter czyścimy z uszczelki. Jeśli jest bardzo z nią zintegrowana, możemy użyć nożyka. Byle delikatnie, żeby nie zniszczyć powierzchni styku. Tarcze i przekładki (tak jak wspomniałem, często się różnią grubością) zakładamy w odpowiedniej kolejności. Śruby docisku trzeba dokręcać tak, jak przy zdejmowaniu – na krzyż i co pół obrotu. Potem trzeba sprawdzić kluczem dynamometrycznym czy są z odpowiednim momentem dokręcone. Sprzęgło jest wymienione. Na nową uszczelkę, jeśli powierzchnie styku nie są zniszczone, nie trzeba nakładać żadnych uszczelniaczy typu silikon, choć CIENKA warstwa nie zaszkodzi. Na sam silikon lepiej nie składać.
Teraz pozostało już tylko przykręcenie wszystkich elementów, które zdjęliśmy i zalanie silnika olejem. Bardzo ważne jest odpowiednie ustawienie luzu linki sprzęgła (jeśli jest na linkę, w hydraulicznie sterowanych tego problemu nie ma) oraz jej nasmarowanie. Dźwignia powinna mieć ok. 5 mm luzu (dokładniejsze dane odpowiednio do modelu są w serwisówce), aby sprzęgło się nie ślizgało, a co za tym idzie – nie spaliło oraz żeby nie ciągnęło przy maksymalnym wciśnięciu klamki. Niektóre modele, jak GS 400 czy GS 500, mają jeszcze regulację sprzęgła przy silniku. Dokładniej jest to opisane w manualu. Ustawia się to na kompletnie poluzowanych napinaczach linki. W karterze pod małą pokrywką jest zakontrowana nakrętką śruba. Trzeba ją wykręcić i wkręcić aż wyczujemy delikatny opór.
Przy wymianie można stosować tańsze zamienniki dobrych firm, jak Lucas czy EBC, ponieważ ich żywotność nie jest wiele krótsza niż oryginałów, a cena niższa. Przy odpowiedniej eksploatacji i umiejętnym używaniu sprzęgła, powinno ono wytrzymać kilkadziesiąt tysięcy kilometrów.
Przy okazji prac serwisowych motogen.pl używa narzędzi firmy NEO
Ilu tarczowe??
Suche czy mokre??