Dodatkowo, z powodu konieczności pokonania większego oporu może również wystąpić ból mięśni karku. Rzecz jasna powyższe niedogodności znacząco potęgowane są przez rozwijane prędkości i przebywane dystanse: im dalej i szybciej, tym będzie gorzej. Oczywiście niedogodności tego typu można potraktować jako specyfikę jazdy motocyklem, ale podobnie jak nikt specjalnie nie jeździ w transeuropejskie trasy awaryjnym Junakiem: przyda się pewna dawka komfortu. W tym miejscu zwrócę jedynie uwagę na właściwy dobór szyby: ponieważ decydującą jest tutaj kwestia aerodynamiki, najprostsze i najtańsze rozwiązania firm akcesoryjnych mają małą szansę sprawić się lepiej od elementu fabrycznego. Jeśli więc zmieniać, to zdecydowanie warto poświęcić nieco czasu i cennych złotówek, by w dłuższej perspektywie być zadowolonym. Szeroką ofertę mają tutaj zwłaszcza firmy MRA, Puig, a z krajowych MGG.
Zapakowany do granic możliwości motocykl jest mniej stabilny nie tylko podczas jazdy, ale i na postoju. Oszczędności czynione przez producentów, zwłaszcza japońskich, przewidują montaż przydatnej w takich warunkach centralnej podstawki tylko jako dodatku, za który oczywiście trzeba dopłacić. Planując dalsze wojaże można pomyśleć o uzupełnieniu tego detalu, jeśli tylko jest dostępny.
Praktycznym i docenianym przez motocyklowych podróżników gadżetem jest również automatyczna oliwiarka do łańcucha, znana często – od nazwy pierwszego jej producenta – jako Scottoiler. Ułatwia ona obsługę łańcucha, eliminując konieczność smarowania i nieco poprawiając kwestię czystości tylnej felgi.
Jeszcze jedną wartą uwagi inwestycją może być zmiana fabrycznego siodła, lecz jest to już większy wydatek, który powinien być dobrze przemyślany. Pierwszy z brzegu tapicer niekoniecznie poradzi sobie z zadaniem, nie mówiąc o dostępności materiałów mogących sprostać wymaganiom związanym z intensywną eksploatacją i odpornością na warunki atmosferyczne. W praktyce jest w Polsce kilka zakładów, jak Werson czy Mario Moto, specjalizujących się w przeróbkach kanap motocyklowych, warto się do nich zwrócić w takim przypadku. Inną opcją jest zakup gotowego siodła np. znanej i cenionej marki Corbin. Tyle, że jest to rozwiązanie z gatunku kosztownych. Niewielką popularnością cieszą się różnego rodzaju nakładki, w tym żelowe, na kanapy. Może to jednak być jakaś możliwość poprawienia komfortu stosunkowo niewielkim kosztem, jeśli kanapa w jaką wyposażono motocykl jest wyjątkowo niewygodna.
Kierowca i pasażer
Nierzadko zdarzało mi się w ubiegłych latach widywać na naszych drogach „motocyklistów” odzianych zdecydowanie zbyt swobodnie: dżinsy i t-shirt faktycznie może i są dobre na ochłodę w upalny dzień, ale z pewnością nie zapewniają najmniejszego nawet zabezpieczenia w razie nieoczekiwanego, acz nagłego, kontaktu z asfaltem. To akurat na krótszą metę, i dotyczy na szczęście nielicznych. Jeszcze mniej osób bierze pod uwagę, że wystawienie na dłuższy czas, w nie zawsze idealnych warunkach atmosferycznych, na działanie wiatru naszych stawów ma na nie niekorzystny wpływ. Warto pamiętać, że czynnik chłodzący, którego oczekujemy i którym cieszymy się w upalny dzień, działa tak samo – jeśli nie intensywniej – w dni i w miejscach chłodniejszych. Przewianie, zwłaszcza kolan, ale i łokci, może mieć równie nieprzyjemne następstwa jak wystawienie na takie warunki naszych nerek. Nie przez przypadek odzież motocyklowa jest przede wszystkim (w znakomitej większości modeli celowo) nieprzewiewna.
Ten przydługawy wstęp miał przybliżyć kwestię ubioru. Chodzi tu nie tylko o kierowcę, ale i pasażera. Osobnika w nieodpowiednim stroju, pędzącego między innymi pojazdami można nazwać bezmyślnym, ale jakiego użyć określenia wobec „kozaka”, który sam prowadzi w pełnym sportowym kombinezonie, a pasażerce dał jedynie przysłowiowego „orzeszka” na głowę, wioząc ją w stroju iście dyskotekowym? Mnie samemu brak słów.
Pierwszą rzeczą jaka przyszła mi do głowy, a o której należy pamiętać obowiązkowo, to dobrze zaopatrzona APTECZKA ! Mam tutaj na myśli nie tylko tzw. zestaw podstawowy, króty nabędziemy za ok. 30zł wyposażony w plastry, bandaże, maseczkę do sztucznego oddychania oraz gazy, ale przede wszystkim apteczkę uzupełnioną woparciu o własne potrzeby. Częste niestrawności, migrenowe bóle głowy czy łzawiące oczy z powodu kwitnącego rzepaku, mogą skutecznie unieprzyjemnić bądź nawet chwilowo uniemożliwić wymarzoną podróż. Na koniec należy przewidzieć także sytuacje losowe - ból zęba, głowy, rewolucje żołądkowe (nic gorszego dla motocyklistów w "kombi") i nie żałować na wszelkiej maści apapy czy aspityny.
Vaia Con Dios podróźnicy !
W zeszłym roku wybrałem się z pasażerem na pierwsze motocyklowe wakacje: Austria i Chorwacja. Przed wyjazdem sporo czytałem o wyprawach motocyklowych w prasie, książkach oraz necie. Każda opisana relacja z wyprawy dawała jakieś pojęcie o tym, czego można spodziewać się na takim dłuższym wypadzie, wiele spraw rozjaśnili mi również doświadczeni moto-turyści. Warto przed wyjazdem czytać, pytać i rozmawiać, bo dobrze przygotowane wyjazdy do wspaniała przygoda i jest potem co wspominać, jak śnieg mamy za oknem. Sporo nauczyłem się podczas wspomnianego wyjazdu, zawsze też chętnie czytam każdy artykuł o turystyce i szczegółowo analizuję każdą relację z czyjejś wyprawy. Taka wymiana doświadczeń ubogaca.
PS: Warto wcześniej doczytać w serwisówce o zmianach nastawów zawieszenia i o odpowiednich wartościach ciśnienia w ogumieniu. To też trzeba wziąć pod uwagę przy dodatkowym obciążeniu motocykla. Zbyt miękkie nastawy skutkują dobijaniem zawieszenia na nierównościach, motocykl staje się też bardzo nerwowy na krętych drogach. Zbyt twarde obniża komfort, ale coś za coś. Podczas jazdy prawie codziennie, przy okazji tankowania, kontrolowałem ciśnienie w oponach, bo jakakolwiek odchyłka może powodować zmianę zachowania motocykla, nie mówiąc o przyspieszonym zużyciu opon - szybka jazda po autostradach pożera środek opony.
Podczas mojego wyjazdu zamontowałem gniazdo 12V do GPS'a, ale na polu namiotowym motocykl służył jako elektrownia do ładowania telefonów (zabrać odpowiednią ładowarkę), mamy też możliwość podłączenia jakiegoś oświetlenia.
Apteczka i oby nie trzeba było z tego korzystać - ale warto wykupić ubezpiecznie - moto assistance oraz na wypadek leczenia za granicą.
Artykuł bardzo przydatny, choć ja jak śmigam na mazury to przy sobie mam portfel i kilka koszulek na zmianę w tankbagu i to wszystko :)
A trytytytki to podstawa
pzdr
X