Na niskich obrotach nic się nie dzieje aż tu nagle ujawnia się moc, która jest ciężka do ogarnięcia. Na asfalcie można sobie z tym radzić, bo tylne koło ma dobrą przyczepność, ale jazda w terenie to już co innego. 2T ponosi swojego jeźdźca przy nieuważnym otwarciu przepustnicy przy drgnięciu ręką. Motocykle dwusuwowe o pojemności 250 ccm mają moc około 60 KM i więcej, co przy masie czasem mniejszej od 100 kg daje niewyobrażalnie ciężki do opanowania sprzęt. Niech każdy początkujący wybije sobie z głowy myśl, że na takim motocyklu nauczy się jeździć od podstaw.
Silniki czterosuwowe ogólnie są uważane za trwalsze od 2T. Można tak powiedzieć, jednak wyczynowe jednostki 4T są bardzo wymagające serwisowo, co na dłuższą metę pod względem finansowym może okazać się porównywalne do 2T. Oddawanie mocy i momentu obrotowego w silniku czterosuwowym jest inne. Można przewidzieć zachowanie takiego silnika; płynne dozowanie gazu pozwala na lepsze wyczucie motocykla, a co za tym idzie, szybszą naukę techniki jazdy.
Podsumowując, poleciłbym 2T na tor, a 4T do jazdy w naturalnych warunkach. Na torze znamy każdy zakręt, więc możemy wcześniej zaplanować nasze działanie i 2T nie zaskoczy nas, ponieważ będziemy przygotowani na wszystkie przeszkody. 4T jest idealne do radzenia sobie z przeszkodami w miejscach, których nie znamy. Ułatwi nam pokonywanie wzniesień, rozpędzi motocykl łagodniej z każdego biegu, a w sytuacji kryzysowej dzięki mocy dostępnej w szerszym zakresie obrotów pozwoli na ominięcie przeszkody.
Jak wybrać motocykl dla siebie?
Przyjmijmy, że dysponujemy pewną kwotą pieniężną i w zależności od tego wybieramy maszynę. Sam zakup motocykla to jedno, a utrzymanie go to sprawa równie ważna. Nie oszukujmy się, jazda terenowa jest dużo droższa od jazdy po drogach utwardzonych. Dlaczego tak jest? Pomijając ubiór motocyklisty, który kupuje się raz na jakiś czas, mnóstwo pieniędzy pochłania także serwisowanie sprzętu . A co aż tyle kosztuje? Oleje, napęd, opony, klocki, łożyska w kołach, serwis zawieszenia, do tego dochodzą wydatki związane z uszkodzeniami mechanicznymi podczas eksploatacji w ciężkich warunkach. Mimo niewielkich przebiegów w terenie, serwis wykonuje się kilka razy w sezonie, który nierzadko trwa przecież cały rok! Pamiętajmy, że skoki, nagłe hamowania silnikiem, ciągłe mieszanie biegami – to wszystko negatywnie odbija się na naszym portfelu, a jednocześnie w jeździe terenowej jest nieuniknione.
Jeśli nasz budżet jest nieograniczony, możemy sobie pozwolić na nowy sprzęt z salonu. Pamiętajmy jednak, że i w tym przypadku taka maszyna za rok może wyglądać jak inna 10-letnia. Koszty serwisu nas nie ominą, jednak wiemy, że co nowe to pewne. W przypadku maszyn czterosuwowych ma to szczególne znaczenie, ponieważ ich remonty są o wiele droższe od tych dwusuwowych. Jeśli możemy sobie pozwolić na nową maszynę 4T, to taką właśnie kupmy.
Sprawa jest prosta, jeśli stać nas na wszystko, ale co zrobić, jeśli budżet jest ograniczony? Trzeba sobie jasno powiedzieć, do czego motocykl będzie używany i ile możemy poświęcić na jego utrzymanie. Jeśli w założeniach zamierzamy zostać mistrzami motocrossu, a nie mamy na to pieniędzy, to będzie naprawdę ciężko. Mając ograniczone fundusze, nie napalajmy się na maszyny wyczynowe z wysilonymi silnikami oraz najnowszymi technologiami pod bakiem. Części zamienne, niestety, mogą znaleźć się poza naszym zasięgiem. Taki stan rzeczy doprowadzi nasz motocykl do technicznej ruiny, a nas do finansowej zapaści. W konsekwencji sprzedamy motocykl, który miał dawać radość, a przyniósł same troski i straty.
Wiosno gdzie jestes...?