załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

PO GODZINACH

Iga Karst – Aga, cz. I

Iga Karst
15-02-2011, 11:18
OCEŃ ARTYKUŁ Iga Karst – Aga, cz. I kliknij i przesuń wskaźnik
Iga Karst – Aga cz.1
Iga Karst – Aga cz.1

– Tutaj jesteś – Marek odsunął zasłonę, która prowizorycznie dzieliła letniskowy domek na dwie części. – Już myślałem, że rzuciłaś mnie dla innego – zażartował.
Agnieszka, zwana Agi, siedziała na stole, przeglądając jakieś papiery w żółtym świetle żarówki, która słabo żarzyła się w staromodnym kinkiecie. Miała na sobie przylegające dżinsy z lekko poszarpanymi nogawkami i motocyklową kurtkę narzuconą na ramiona. Mimo środka lata, popołudnie było chłodne.
– Agi, mówię do ciebie! – Marek podniósł głos, kiedy dziewczyna nie zareagowała, jakby w ogóle nie zauważyła, że pojawił się w pomieszczeniu.
– Wiem, wiem…
– Zostaw te świstki i chodź do wszystkich. Impreza zaczyna się rozkręcać.
– Słyszę, że wkręcacie maszyny na obroty… Już idę – powiedziała na odczepnego, ale dalej ślęczała nad kartką.
Marek zbliżył się do kobiety i wysilając wzrok, dostrzegł na zdjęciu coś na kształt wielkanocnej pisanki. W końcu wyrwał Agnieszce papiery.
– Idziemy – chciał wziąć ją na ręce, ale zwinnie niczym kot wyślizgnęła mu się.
Zdębiał.
– Nie podoba ci się tutaj? Nie lubisz moich znajomych? Nie pasuje ci atmosfera zlotu? O co chodzi? Pilśniowe domki to może i nie jest szczyt luksusu, ale czego więcej trzeba, żeby się dobrze bawić?
Agi dalej go nie słuchała, zajmując się telefonem. Nagle podniosła głowę i wycelowała w niego to swoje przenikliwe spojrzenie, przez które zawsze przelatywały mu ciarki wzdłuż kręgosłupa.
– Musisz mnie natychmiast zawieźć w pewne miejsce.
– Ale jak to? Teraz? Zaraz?
– Nie pytaj – zaczęła pospiesznie składać papiery i upychać je do plecaka.
Marek złapał ją za ramiona.
– Coś się stało?
– Jeszcze nie wiem.
– Możesz wreszcie zacząć mówić pełnymi zdaniami, a nie półsłówkami?!
– Nie mamy czasu. Wyjaśnię ci na miejscu.
– Dokąd chcesz jechać?
– Trasa na Jelenią Górę.
– To kawałek drogi stąd.
– Dlatego o wiele szybciej dotrzemy motocyklem niż puszką.
– Kiedyś zawiozłem kumpla do Opola w pół godziny. Przez następną godzinę był półprzytomny. Jesteś pewna, że właśnie tego chcesz?
Aga wprawnymi ruchami splotła warkocz i wsunęła kask. Skinęła na Marka kurtkę, rękawice i kask rzucone na krzesło.
– Długo jeszcze będziesz się ociągał?
***
Światło księżyca sprawiło, że już z daleka spomiędzy drzew wyłoniła się przysadzista wieża, a następnie cała bryła brunatnego zamku Czocha. Ryk ścigacza rozpruwał ciszę. Okolica wydawała się zupełnie niezamieszkana.
Motocykl wtoczył się na obszerny plac rozciągający się przed górującą nad nim budowlą. Marek wyciągnął kluczyk ze stacyjki, a Aga w międzyczasie zeskoczyła z dzidy.
– Podoba ci się? – zapytała.
Wzruszył ramionami, ale nie mogła tego zobaczyć, bo stała do niego tyłem.
Odwróciła się.
– Niespodzianka. Zostajemy tu na noc.
– W zamczysku? – sapnął z niedowierzaniem.
– W zamkowym hotelu – potwierdziła, ruszając przed siebie na solidny most rozciągnięty nad suchą fosą. – Nareszcie będziemy sami. Bez moich przyjaciółek, znajomych i twoich kolegów. Tylko ty i ja.
– Zaskoczyłaś mnie.
– Inaczej nie byłoby niespodzianki.
– Czym mnie jeszcze dzisiaj zaskoczysz?
***
Firanka falowała poruszana podmuchem powietrza, które wślizgiwało się do pokoju przez uchylone okno. Marka obudził chłodny podmuch wiatru. Mężczyzna obrócił się i nie otwierając oczu, przejechał ręką po sąsiedniej poduszce. Była pusta.
Usiadł.
Kołdra i materac, gdzie zasnęła Agi, były zupełnie zimne.
Marek wygrzebał się spod kołdry, żeby przymknąć okno. Zegar na ścianie wskazywał 3:30. Nie wiedział, czy wierzyć staremu mechanizmowi, ale czas w tamtej chwili nie miał większego znaczenia.

 
Strony:
1 2 3
 
Komentarze użytkowników
(7)
29-03-2011 10:56
Izzy
Mówisz i masz:

http://www.motogen.pl/artykuly/po-godzinach/iga-karst-aga-cz-ii,art21.html

:)
29-03-2011 10:07
okrop
qrde ile mozna czekac na dalsza czesc?!?!
chcialbym zobaczyc co z tego wyjdzie, poprzednie opowiadania utrzemane na w miare ciekawym poziomie bez banalow...
28-02-2011 10:58
weczi
napisala to kobieta?
23-02-2011 23:06
~bailif
kobiecie z misja nie mozna przeszkadzac - Marek do domu!
a opowiadanie fajne jak kazde poprzednie ;)
czekam na nastepne
23-02-2011 12:17
~ZX-6R
Aga zeskoczyła z dzidy...hmm...ładne ładne...
18-02-2011 21:53
evil
jeju, są i momenty, Aga zrzuciła UBRANIE :D
16-02-2011 11:48
~jula
niezle, niezle :) Iga ma swietne pioro - pisze lekko, czyta sie rewelacyjnie.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Gawędy motocyklowe - recenzja

09-02-2012
„Gawędy motocyklowe” to pierwsza książka wydana nakładem, nowego na naszym rynku, Wydawnictwa Motocyklowego. Jest to zbiór opowiadań, choć nie tylko, których wspólnym mianownikiem jest motocykl.
 
 
 
Iga Karst – Noc
06-06-2011
 
 
Motocykle w muzyce
25-03-2011
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms