Już od dłuższego czasu toczy się burzliwa debata nad projektem nowych przepisów dotyczących prawa jazdy i ustawy o kierujących pojazdami. Rząd przyjrzał się już nowym przepisom. Najpewniej, chcąc nie chcąc, niedługo będziemy musieli przyzwyczaić się do tych zmian.
Jak twierdzi pomysłodawca nowelizacji ustawy, czyli Ministerstwo Infrastruktury, proponowane rozwiązania mają dostosować nasze regulacje do prawa unijnego oraz poprawić bezpieczeństwo na drogach. Młody kierowca ma bowiem najpierw zaczynać od maszyn o mniejszej pojemności, stopniowo przesiadając się na większe motocykle lub dopiero w wieku 24 lat dosiąść maszyny o pojemności 1000 ccm lub większej. Zmiany dotkną również użytkowników popularnych, najmniejszych skuterów bowiem dla nich także powstała oddzielana kategoria „prawka”.
AM – prawo jazdy na skutery
W myśl nowych przepisów powstanie kategoria AM. Ma ona uprawniać do jazdy popularnymi 50-tkami i tzw. czterokołowcami lekkimi, o których w dalszej części artykułu. Takie uprawnienia będzie można uzyskać w wieku 14 lat. Jak tłumaczy ustawodawca, zmiana wynika z przystosowania naszych przepisów do obowiązujących w Unii Europejskiej. Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że, zamiast nowej kategorii, można było jedynie nieco zmodyfikować dotychczas obowiązującą kartę motorowerową. Taki dokument można było uzyskać w wieku 13 lat poprzez uczestnictwo w kursie w szkole lub szkółce jazdy. Skończy się również jazda skuterem „na dowód osobisty”. Jeżeli nie mamy kategorii AM, do kierowania 50-tką potrzebne będzie przynajmniej prawo jazdy A1 lub B1....młody kierowca ma zaczynać od maszyn o mniejszej pojemności, stopniowo przesiadając się na większe motocykle...
A1 – 125 ccm
Ta kategoria już od dłuższego czasu była obecna w przepisach. Pozwala ona na kierowanie motocyklami o pojemności skokowej nie większej niż 125 ccm, mocy do 11 kW (14,7 KM) i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającego 0,1 kW/kg. Oprócz tego, posiadając taki dokument, będzie można dosiadać również motocykli trójkołowych o mocy do 15 kW (20 KM), a także kierować skuterami. Prawo jazdy A1 otrzymamy w wieku 16 lat. Nowością w tym wypadku jest jednak to, że dokument zostanie wydany na 15 lat. Okres ten może być krótszy, jeżeli tak wynika z orzeczenia lekarskiego.
A2 – 250 ccm i nie tylko
Ta kategoria jest nowością w przepisach. Ustawodawca nie ograniczył jej ze względu na pojemność skokową silnika, lecz ze względu na moc maszyny. Po uzyskaniu tego prawa jazdy będzie można kierować jednośladem rozwijającym 35 kW ( 48 KM) o stosunku masy do mocy nieprzekraczającym 0,2 kW/kg oraz motocyklami trójkołowymi o mocy przekraczającej 15 kW. Oznacza to, że kierowca posiadający tę kategorię będzie mógł jeździć zarówno popularnymi 250-tkami, takimi jak Kawasaki Ninja 250R czy Honda VTR 250, a także jednośladami takimi, jak Suzuki GS500, które jest bardzo chętnie wybierane przez ludzi rozpoczynających swoją przygodę z motocyklami. Do egzaminu na kategorię A2 będzie można podejść po ukończeniu 18 lat, czyli tak, jak do tej pory do kategorii A. To właśnie te przepisy, według policji i ustawodawcy, mają największe znaczenie. Młody kierowca, który statystycznie powoduje bardzo wiele wypadków, nie będzie mógł bowiem wsiąść na duży pojemnościowo motocykl od razu. Zamiast tego będzie uczył się poruszać na słabszej i wolniejszej maszynie. Tutaj również dokument zostanie wydany na 15 lat lub na krótszy okres, wskazany w orzeczeniu lekarskim.
jsz
Przecież nikt nie udowodni ile przejechał i jakie ma doświadczenie ... Chyba że wprowadzą prawo jazdy z chipem że przy wsiadaniu na motocykl wsuwa się taki chip do czytnika i nabija kilometry :S ale to w tedy by był program lojalnościowy "Nabijam kilometry na (np) Yamahe R1"
PARANOJA !!
Ale do rzeczy osobiście uważam że im wcześniej człowiek zacznie jeździć tym lepiej. Skuter motor i inne jednoślady jak żaden (nawet najlepszy i najdroższy kurs prawa jazdy) uczą dbania o własną skórę na drodze uczą spostrzegawczości i posiadania tzw "oczu dookoła drogi", a im człowiek młodszy tym się szybciej uczy. zamiast wprowadzania martwych i dziwnych przepisów powinno się wprowadzić do szkól podstawowych i gimnazjów obowiązkowe lekcje z ruchu drogowego. Czy to się komuś podoba czy nie i czy będzie jeździł czy będzie wożony znajomość przepisów ruchu drogowego jest niezbędna do bezpiecznego życia w dzisiejszym zmechanizowanym społeczeństwie. Poszedłbym dalej o krok twierdząc że takie zajęcia uratują więcej istnień ludzkich aniżeli zajęcia ze środowiska czy plastyki na które rok rocznie wydawane są "kwadratowe sumy. Kończąc ten przydługi wywód :
- Jak nie chcecie świrów na drodze - to wybudujcie na nich tory , następnie bezwzględnie karajcie
- Jak chcecie bezpieczeństwa to uczcie od małego
- Nie sprzedawajcie nam kitu pod przykrywką bezpieczeństwa
Pozdrawiam
zarówno Ci od B jak i A nie nauczą NIKOGO JEŹDZIĆ !!!
Oni uczą zdać egzamin. Nauka jazdy zaczyna się w samotności po odebraniu prawa jazdy i kupieniu swojego motocykla...
Ci szczęśliwi mają znajomych, którzy poradzą, pokażą i podzielą się doświadczeniem.
Ci bez znajomych najczęściej uczą się bardzo boleśnie lub giną.
I nie mówię tutaj tylko o posiadaczach szlifierek, wielokrotnie widziałem posiadaczy choperów, supermoto, crossów wyjeżdżających z zakrętu na połowę przeciwległego pasa bo nie mają pojęcia o linii jazdy ani przeciwskręcie. Natomiast na prostych ciężko ich było dogonić...
nowe przepisy MUSZĄ wejść przed rokiem 2013, bo do tego zobowiązaliśmy się jako państwo wchodząc do ue. i znając życie wcześniej nic nie będzie, bo temat choć nośny, ulega ciągle np. sprawom gospodarczym, potem wyborom prezydenckim... itd
po drugie: niestety uprawnienia do jazdy bez papieru zachowają wszyscy, którzy przed wejściem zmian będą pełnoletni. a szkoda, bo przydałoby się zweryfikować wiedzę nt. przepisów. koszt egzaminu to kilkadziesiąt złotych, więc nie problem jeśli się wydało kilka (choćby 2 w tesco) na chiński skuter
po trzecie: prawo nie działa wstecz. ALE nigdy nie było tak, żeby decydowała data zapisania się na kurs - jakąś jedną czy dwie zmiany (drobniejsze, ale jednak) w przepisach już przeżyłem i wiem, że cezurą jest zaliczony egzamin. lepiej więc nie czekać na ostatnią chwilę, bo potem wszystko będzie albo szybko, albo bezprawnie - a żadna z tych opcji nie służy jakości szkolenia, a w efekcie Waszemu bezpieczeństwu na drogach
po czwarte: zmiana kategorii odbywać się będzie (najpewniej - przepisów w finalnej wersji jeszcze nie ma) analogicznie do aktualnej przesiadki z a1 na a, czyli tylko poprzez egzamin na większym motocyklu, za kilkadziesiąt (czy 150, jak chyba jest teraz) złotych. więc ani nowego kursu, ani dojenia z kasy nie będzie
po piąte bo akurat tak mi się rzuca w oczy przeróbka cbr1000: ograniczenie mocy może dotyczyć jedynie motocykli o nominalnej mocy nie większej, niż dwukrotność limitu na a2. czyli po ludzku mówiąc kastrować będzie można motocykle o mocy co najwyżej 100KM - do ca. 50 dopuszczalnych przepisami
dla mnie największą bolączką nowej ustawy jest żałośnie skromy udział w nowych przepisach instruktorów: a to od nich zależy tak naprawdę jakość umiejętności kierowców na naszych drogach. przykre, ale tutaj wiele się nie zmieni
co do reszty pozostaje poczekać, a zainteresowanym - zapoznać się z projektem ustawy
jsz
Podobnie jak praktykuje się w Niemczech tam działa to już od wieelu lat, czasami na nieszczęście dla sprowadzających stamtąd jednoślady bo musza zainwestować w odblokowywanie :).
Dobry ruch i mam nadzieję ocali życie wielu napalonym młodzianom!
Pozdrawiam RobB.
jednocześnie mam nadzieje że POLSKOŚĆ nie sprawi wykorzystania ich jako dodatkowe źródło zarobku na prawach jazdy...
Choć teraz dużo łatwiej zdać prawo jazdy motocyklowe niż samochodowe...
pozdrawiam
Pozdro
Myślałem, że ktoś się może orientować, po prostu :D
zapytaj sie w swojej szkole gdzie bedziesz odbywac kurs, czy my niby prorocy jacys? jedyna odpowiedz jaka mozemy Ci podac to taka, ze moze Cie zmiany obejma a moze nie :P
I jak by to w końcu było to potem, ktoś zrobił A2, osiągnął potem wiek 20 lat czy 2 lat od zdania ów kategorii to wtedy przechodzi ponownie egzamin zarówno teoretyczny jak i praktyczny tak jak na A2 ? czy nie było by możliwości "z automatu" wydać nowe prawo jazdy z kat. A ?
idąc Twoim torem myślenia można powiedzieć, że istotnie nie liczy się wiek lecz lata jeżdżenia motocyklem, lecz jak to sprawdzić, że ktoś kto posiada prawko na motocykl rzeczywiście nim jeździł? Może zrobił prawko na A i B i jego historia z motocyklami się skończyła na 40 lat... W tym przepisie z wiekiem chodzi o to, że osoba mająca 24 lata, z założenia więcej ma oleju w głowie i może ma już jakieś cele, obowiązki w życiu, więc bardziej zależy jej właśnie na tym życiu i przed odkręceniem manetki pomyśli 3 razy, a nie jak młodsi (sam jestem <24) przed odkręceniem pomyśli ilu tu osobom zaimponuje...
Podejrzewam, że będzie to wyglądało podobnie jak przy poprzednich zmianach. Robiłeś kurs na starych zasadach to i prawo jazdy otrzymasz na starych zasadach. Prawo nie działa wstecz.
@motórzysta
Poza tym trzeba pamiętać, że oprócz mocy ma znaczenie jest stosunek do masy.