załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

NA KAŻDY TEMAT

Jazda motocyklem, a przyjmowanie lekarstw

Ewa Witkowska
25-02-2009, 22:55
OCEŃ ARTYKUŁ Jazda motocyklem, a przyjmowanie lekarstw kliknij i przesuń wskaźnik

„To tylko lekkie przeziębienie. Wezmę Gripex i pojadę na zlot”. „Muszę dziś jechać, łyknę tylko jakieś proszki na gorączkę i będzie ok” – brzmi znajomo? Dla mnie to codzienność za apteczną ladą.

 

O ile o niebezpieczeństwie jazdy po alkoholu wie każdy, o tyle leki często traktujemy jak takie kolorowe cukierki. Zielona czy czerwona kapsułka „celnie trafia w źródło bólu” – to zapamiętujmy od razu. Ale „przeczytaj ulotkę lub skonsultuj się...” jakoś ucieka. Zresztą... Kto by czytał ulotki? Właśnie dlatego pokusiłam się o ten artykulik. Takie ABC motocyklisty-lekomana. ;)

 

Według prawa jazda po lekach ograniczających sprawność czy szybkość reakcji jest takim samym przestępstwem, jak jazda po alkoholu. Ale policja nie sprawdza podczas rutynowej kontroli, co płynie w naszych żyłach. Nie ma takiej możliwości. A szkoda. Niedawno natknęłam się na informację, że ponad połowa z przebadanych pod tym kątem sprawców wypadków była pod wpływem leków uspokajających, które wydawane są na specjalnie wypisaną receptę (tylko jeden lek na recepcie z podaną słownie liczbą tabletek) i zostały wyszczególnione w wykazach, jako leki psychotropowe.
 

Wychodzący z apteki pacjenci, niosący w przezroczystej siateczce leki z tej samej grupy, w drugiej ręce często trzymają kluczyki od samochodu. Oczywiście, czasem lek jest dla kogoś innego. Najczęściej jednak lekarz nie zwróci uwagi na taki drobny fakt, farmaceuta nie pomyśli, żeby uprzedzić, a pacjent – skąd ma wiedzieć? Informacje w ulotce o zdolnościach „psychocośtam” w większości napisane są takim językiem, że bez wykształcenia medycznego ciężko zrozumieć o co chodzi. Zdarzają się też tacy pacjenci, którzy nie dowierzają lekarzom, farmaceutom też nie (bo przecież co oni w ogóle o lekach wiedzą?) lub po prostu ignorują ostrzeżenia – w końcu nie są senni, biorą tylko jedną małą tabletkę i w ogóle wszystko jest w najlepszym porządku.
 

Rozmawiałam kiedyś z koleżanką, która przyznała się, że przeżyła niebezpieczną przygodę po uspokajaczach. Zjechała na przeciwny pas ruchu, którym jechał w jej kierunku samochód. Część jej świadomości wiedziała, że musi wrócić na swój pas, druga część po prostu nie widziała takiej potrzeby. „Nie chciało jej się.” W końcu zareagowała, ale zbyt energicznie. Wjechała do rowu. Na szczęście, poza pogiętą blachą, nic się nie stało. Poniżej opiszę najbardziej niebezpieczne dla kierowców grupy leków i podam konkretne przykłady preparatów. Nie obejdzie się, niestety, bez kilku nazw chemicznych, ale leków nie da się inaczej pogrupować.
 

Uspokajające i przeciwlękowe pochodne benzodiazepiny (np. Afobam, Klonazepam, Oxazepam, Lorazepam, Relanium) stosowane są bardzo często. Przynoszą dużą ulgę w uczuciu lęku, niepokoju, napięciu nerwowym, ale jednocześnie zmniejszają szybkość reakcji, obniżają koncentrację i zdolność oceny sytuacji, mogą nieznacznie zwiotczać mięśnie. Nieznacznie – podczas wykonywania zwykłych czynności, dramatycznie – kiedy potrzebna jest szybka reakcja w sytuacji zagrożenia. Mogą też wywoływać senność. Niektóre z nich utrzymują się we krwi bardzo długo (nawet do kilku dni) i wciąż mogą wywierać niekorzystny wpływ na kierowcę, mimo że pożądane efekty ich działania nie są już odczuwalne. Podobnie jest z lekami nasennymi. Te z grupy niebenzodiazepinowych (np. Zolpidem, Zopiklon, Zaleplon – występujące pod wieloma różnymi nazwami) o bardzo dobrym działaniu nasennym przyjmuje się wieczorem przed zaśnięciem. Niestety, ich działanie może utrzymywać się dłużej, nawet następnego dnia, kiedy właściwie już nie śpimy. Pracujemy, myślimy, działamy, ale reakcje wciąż są opóźnione.
 

Prawdziwego pecha mają alergicy. Leki przeciwhistaminowe stosowane przy alergii mogą silnie uspokajać i wywoływać dużą senność. Zaburzają koordynację wzrokowo-ruchową, obniżają koncentrację. Objawem niepożądanym po ich przyjęciu mogą być też zawroty głowy. Oczywiście, odstawienie tych leków przeważnie jest niemożliwe. Załzawione, piekące oczy, cieknący nos czy ogólne fatalne samopoczucie dyskwalifikują kierowcę tak samo, jak senność spowodowana lekami. Częstotliwość występowania alergii jest jednak bardzo wysoka i stale rośnie. Uczulonych czy to na pyłki, sierść zwierząt czy nawet jedzenie wciąż przybywa – tak samo wśród dzieci, jak i dorosłych. Reakcje na leki stosowane w alergii są bardzo różne. Jedna osoba w ogóle nie odczuwa senności, inna dosłownie śpi na stojąco, dlatego nie ma sensu sugerować się doświadczeniami znajomych. Obecnie za najbezpieczniejszy pod względem nie wywoływania senności, jako działania niepożądanego, uznawany jest Telfast (fexofenadina). Niestety, jest dostępny tylko na receptę. Za względnie bezpieczne, a więc takie, które rzadko działają nasennie, uznaje się leki, których składnikiem czynnym (czyli tą substancją zawartą w tabletce, która ma działanie lecznicze) jest loratadyna (np. Claritine, Aleric, Flonidan). Należy jednak uważać, gdyż pod bardzo podobnymi nazwami może znajdować się inny, mniej bezpieczny składnik (np. Allertec jako substancję czynną zawiera cetyryzynę, po której wiele osób odczuwa niepohamowaną senność).

 
Strony:
1 2
 
Komentarze użytkowników
(6)
24-09-2009 20:41
~Skalpel
co do tego Allertecu. to bierze sie go raz na 24h, a ze sennosc wystepuje tylko w poczatkowych kilku godzinach, a nie przez cala dobe, to mozna go wziasc po prostu przed snem i rano juz bedzie ok :). sprawdzone i praktykoane na sobie.pzdr
23-03-2009 23:49
~bart3q
Super! pierwszy raz się spotykam z takim spojrzeniem, nigdzie wcześniej się nie spotkałem z problemem jazdy motocyklem czy samochodem po lekach... Super artykuł!
01-03-2009 18:38
b3wolf
Dzięki :) ale jestem przekonany, że nie tylko dla takich artów warto tu zaglądać :)
28-02-2009 20:49
jaski_sm
Dla takich artykułów warto zaglądać na motogen.
26-02-2009 11:29
juzeg
Podoba mi się - syntetycznie ujęte i opisane wszystkie popularne leki i ich wpływ na percepcję.
26-02-2009 00:10
~Allesandro
Świetny artykuł! Nie widziałem nigdy wcześniej takiego ani w prasie, ani w internecie.

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Motocyklowe taksówki w Brukseli

28-03-2012
Bruksela – miasto, które wzbudza u motocyklistów mieszane uczucia, dołączyło tej wiosny do Madrytu, Paryża i Barcelony, oferując swoim mieszkańcom i przyjezdnym taksówki motocyklowe.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Trening na lotnisku. Kwestia zapachu, to kwestia podejścia

wczoraj
Sytuacji dotyczącej torów w naszym kraju chyba nie trzeba nikomu za bardzo naświetlać; wystarczy powiedzieć, że jest bardzo źle. Mamy jeden obiekt, który kwalifikuje się do wyścigów jakichkolwiek, choć nazwanie go obiektem o światowym standardzie byłoby daleko posuniętym nadużyciem semantycznym, do tego dostęp do niego dla przeciętnego motocyklisty jest tak samo prosty jak do garderoby Dody.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms