Kto pierwszy (do grobu), ten lepszy
A jakie są główne przyczyny wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami? Najwięcej osób nie dostosowało prędkości do warunków na drodze (około 29%). Takich zdarzeń było prawie 11 tysięcy. Zginęło wtedy mniej więcej 1600 osób (plus minus 42% ogółu zabitych), a ponad 16 tysięcy zostało rannych (ponad 32% ogółu rannych). Następną przyczyną było nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu (blisko 25%). Tego typu wypadków było prawie 9 tysięcy. W ich efekcie zginęło bez mała 500 osób (prawie 14% ogółu zabitych), zaś ponad 13 tysięcy było rannych (niespełna 1/4 ogółu rannych). Co 6 wypadek spowodowany był przez nieprawidłowe manewry, takie jak nieprawidłowe wyprzedzanie, omijanie, wymijanie, skręcanie czy cofanie. Jednymi z najrzadszych przyczyn są: zmęczenie, zaśnięcie, wjazd przy czerwonym świetle, gwałtowne hamowanie i ograniczenie sprawności psychomotorycznej. Natomiast wśród wypadków motocyklowych, które zdarzyły się z winy prowadzącego pojazd 2-kołowy, częstą przyczyną jest także nie zachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami (na przykład jazda między samochodami stojącymi czy jadącymi), prowadzenie pojazdu po niewłaściwej stronie drogi czy wjeżdżanie na obszary, nie przeznaczone do tego (na przykład „skracanie” sobie drogi jadąc po chodniku, poboczu, drodze dla rowerów, pasie zieleni czy przejściach dla pieszych).
Młodzi sprawcy
W jakim wieku jest przeważająca liczba sprawców wypadków? W 2006 roku osoby od lat 25 do 39 przyczyniły się do ponad 12 tysięcy takich zdarzeń (około 35% ogółu). Drugą w kolejności grupą są kierowcy w wieku od 40 do 59 lat. Z ich winy doszło do prawie 9600 wypadków (blisko 27% ogółu). Natomiast osoby od 18 do 24 lat spowodowały niemalże 8700 wypadków, co stanowi 1/4 ogółu. Ci „młodzi kierowcy” ulegają często podczas jazdy silnym emocjom i nie koncentrują się wystarczająco na samym prowadzeniu pojazdu i swoim otoczeniu. 43% wypadków spowodowanych przez tę grupę to wypadki z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu. Rozwijają duże prędkości, nie posiadając dostatecznego doświadczenia. Problem ten występuje także w innych państwach europejskich i uznawany jest za jeden z najpoważniejszych czynników oddziaływujących na stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Samochodem na imprezę
Niestety nadal zdarzają się na drodze ludzie pijani. W 2006 roku największe zagrożenie bezpieczeństwa stanowili nietrzeźwi właściciele samochodów osobowych. Przyczynili się oni do 2817 wypadków (około 77% ogółu). W wypadkach, zawinionych przez pijanych kierowców aut, zginęło 337 osób (mniej więcej 83% ogółu). Ranne zostały 4223 osoby, to jest 82%. Kierowcy, prowadzący jednoślady po spożyciu alkoholu, doprowadzili zaś do 137 wypadków (czyli blisko 4%). Z ich winy zginęło 18 osób (niespełna 4%), a 171 zostało rannych (niemalże 3%). Spośród użytkowników jednośladów, uczestniczących w wypadkach drogowych, tylko 6% było pijanych. Porównując liczbę nietrzeźwych kierowców aut i motocykli można wysunąć wniosek, że motocykliści pod tym względem są wzorowymi uczestnikami ruchu drogowego.
Kłamstwa mediów i plotek
Skąd zatem tak ogromna popularność tematu „wypadków motocyklowych” oraz panujący od wielu lat stereotyp o „dawcach organów” w naszym społeczeństwie? Największą rolę ogrywają tutaj media i osoby, które opowiadają o takich zdarzeniach innym ludziom, a nie miały w nich większego udziału. W programach telewizyjnych, wiadomościach czy radiu o „szalonych motocyklistach” mogą się dowiedzieć osoby, które nie mają żadnej wiedzy na ten temat. Wszelkie informacje akceptują bez sprzeciwu, zapamiętują i kreują na ich podstawie własny, skrzywiony pogląd na daną sprawę. Często media podają wyselekcjonowane dane statystyczne, bez określenia ogółu. Na przykład mówią o liczbie osób zabitych w wypadkach motocyklowych, ale nie dodają, że ta liczba stanowi niespełna 6% ogółu zabitych w danym roku. Ludzie, nie znając wszystkich danych, łatwo dają się przekonać przez media o „niebezpiecznych motorach”. Są manipulowani i oszukiwani. Prawie 7 na 10 motocyklistów ma wypadek z winy kierowcy innego pojazdu! W 2006 roku było na drogach tyle wypadków motocyklowych, ilu w 2007 roku mężczyzn popełniło samobójstwo poprzez powieszenie się! Również utarty schemat o „dawcach organów” jest nieprawdziwy. Według transplantologów, ofiary śmiertelne z udziałem motocykli nie są dobrymi kandydatami do przeszczepów narządów. Organy wewnętrzne, w wyniku silnego uderzenia, są najczęściej zmiażdżone lub przebite przez żebra i kości. Jaki można więc wyciągnąć wniosek? Nie pozwólcie się okłamywać przez media! Nie wierzcie w stereotypy! Poglądy, na dane zagadnienie, wyrabiajcie sobie na podstawie własnych doświadczeń!
jeszua - A jak inaczej zinterpretowałbyś te statystyki? Inaczej nie sposób. Jeżeli chciałabym dociec prawdy, musiałabym przez rok czasu tworzyć własne tabelki :} Niestety zawsze trzeba mieć na uwadze błędy osób, które przeprowadzały statystyki, nieudolność policji i inne czynniki. Ale gdyby każdy podchodził tak nieufnie do wszystkiego, to nadal bylibyśmy jaskiniowcami :D Poza tym - poza tą jedną uwagą o nadmiernej prędkości jest przewaga innych ciekawostek :}
pozdr. LIZA
przyznam, że spodziewałem się więcej po tym tekście. jestem zawiedziony: sporo danych, przedstawionych i zinterpretowanych dość swobodnie
jsz
Liczba samochodów które ulegly wypadkowi ze wszystkich tych pojazdow jezdzacych po naszych drogach - 2,8%o (promila) = 0,0028%
Liczba motocykli które uległy wypadkowi ze wszystkich motocykli jezdzacych na naszych drogach - 3,1%o = 0,0031%
Jednak wiecej motocyklistów bierze udział w wypadkach biorąc wszystkie pojazdy z danej grupy i to jest bardziej wiarygodne bo samochodow jest 16,58 razy wiecej niz motocykli (dane z roku 2006)
Artykuł bardzo dobry ale zabraklo mi wlasnie tych danych :)
Mam nadzieję, że artykuł uświadomi niektórym osobom, jak mało jest wypadków motocyklowych, w porównaniu do samochodowych, jak mały jest procent osób zabitych, z udziałem motocyklistów i jak dużo tragicznych zdarzeń dochodzi z winy kierowców aut.
Dlatego wychodzę do Was z prośbą, abyście rozpowszechnili ten artykuł w Internecie i abyśmy wspólnymi siłami doprowadzili do tego, aby na drodze motocykliści czuli się bezpieczniej.
Pozdrawiam wszystkich, LIZA :}
Pozdrawiam autorkę oraz wszystkich motolubnych .
I CO NAJWAZNIEJSZE, PRAWDZIWE SPOJRZENIE DA TYM, KTORZY SA IGNORANTAMI NA DRODZE.. NIESTETY;/
Do wszystkich motocyklistów - pamiętajcie, że nie zawsze MOTOCYKL widać w lusterku !!! Jeżeli Wy się źle ustawicie za samochodem to on nie będzie Was widział+dynamika motocykla przy wyprzedzaniu może się skończyć przypadkowym wypadkiem !!!
Także nie tylko ludzie jeżdzący w puszkach powinni myśleć !
Ostatnia kwestia..., nie róbmy z motocyklistów aniołków ;P
Pozdrawiam
Może właśnie dzięki takim ilościowym porównaniom, jak liczba kamikaze skaczących z wysokości i liczba zgonów na dwóch kółkach, laicy motocyklowi zaczną na nas patrzeć inaczej niźli na "czarną owcę na ich drogach".
Liza - prowadzisz szeroko zakrojoną akcję informacyjno-uświadamiającą.
Order dla naszej szanownej Pani Redaktor!
Złą sławą cieszyc będziemy się chyba już zawsze- wypadki motocyklowe to bardzo chwytliwy temat.
Dobrze, że ktoś pisze takie artykuły- dają do myślenia. Myślę, że warto byłoby je pokazac także poza serwisem motocyklowym- tak, żeby kierowcy samochodów i ludzie nie mający zupełnie pojęcia o jednosladach także zastanowli się nad paroma sprawami.
Tak trzymaj- takie teksty i akcje typu "kierowco patrz w lusterka" mogą zdziałac sporo dobrego.
pozdrawiam
dadza do zrozumienia niektórym ,moze ktos sie zastanowi zanim ostro pociśnie,może komus uratujesz życie lub zdrowie.
Powodzenia w pisaniu ,to jest potrzebne by uswiadomić nam motocyklistom jak bardzo jestesmy narazeni na wypadki.
Nie w szybkosci jest radocha a w zwinnosci;)))
Oby tych wypadków było jak najmniej czego wszyskim życze.
zreszta prawda nie jest dla idiotow
Sporo info na temat wypadków podanych w % i liczbach , takie info zawsze sie przyda by zoabczyc ile nas ginie z winy puszek i nie tylko ;/
Jednym słowem super, czekamy na II częsć pozdro