OCEŃ ARTYKUŁ
Czy mechanicy to motocyklowi pasjonaci? cz. 2kliknij i przesuń wskaźnik
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Motocyklowe Centrum Serwisowe
Stosunek do klientów i ich motocykli.
„Mam pozytywny stosunek do każdego klienta. Początkowo wszystkich traktuje tak samo. W trakcie omawiania naprawy lub zamówienia mój stosunek często się zmienia. Oczywiście, lepiej traktuję miłych i uśmiechniętych klientów. Natomiast na motocykle pozostawione w MCS uważam tak samo, jak na swój własny. Klient powierza mi swoje życie. To nie są cztery koła” – wyznał mi Mariusz. Na marginesie dodał, że dla kobiet zawsze można zrobić motocykl wcześniej, oczywiście w miarę możliwości :)
Mechanika czy jazda na motocyklu?
Na to pytanie Mariusz odpowiedział dość szybko: „Zdecydowanie jazda na motocyklu. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Jest to większe wyzwanie i ryzyko. Jestem aktualnie w trakcie zakupu nowego moto. Będzie to ZX-10 lub ZX-12”. Kawasaki będzie już piątym motocyklem mechanika. Wcześniej miał on MZ, GS500, ZX-6, GSXR 750. Na pytanie czy często jeździ na motocyklu, pracownik MCS odpowiedział: „Jeżdżę codziennie, średnio dwie godziny, maksymalnie sześć, a minimalnie godzinę. Najbardziej lubię śmigać nocą, a najmniej wczesnym rankiem”.
Stosunek do motocyklistów.
Mechanik przyznaje, że odkąd pracuje w tym zawodzie, jego stosunek do właścicieli jednośladów nie uległ zmianie: „Sam jeżdżę. Może dlatego traktuję ich jak ludzi, a nie jak potencjalnych klientów. Często, o ile sami spytają, doradzam motocyklistom prywatnie. Najczęściej zagadują mnie na ulicy. Pytają o części i usterki. Jednak nie mam czasu na indywidualne naprawy”.
„Moto to moje życie”.
Śmiało można powiedzieć, że Mariusz bardzo identyfikuje się z riderami: „Motocykliści to 1/2 moich znajomych, ¾ kumpli oraz mój największy przyjaciel. Obracam się głównie w środowisku motocyklowym. Z właścicielami jednośladów spędzam ¼ swojego wolnego czasu. Bardzo lubię z nimi przebywać. Znajomi motocykliści są częścią mojego życia”. Jak natomiast wygląda sprawa z mechanikami motocyklowymi? Różnica jest spora: „Z około dziesięcioma osobami mam kontakt ściśle związany z pracą. Natomiast z jedną osobą mam relacje koleżeńskie. Dla niej również motocykle są pasją” – wyznał Mariusz.
Spełnione marzenie.
Można powiedzieć, że mechanik to wymarzony zawód Mariusza: „ Zawsze chciałem zawodowo naprawiać motocykle. Odkąd pracuję, jestem lepiej nastawiony do świata. Nie męczę się w pracy. Sprawia mi ona całkowitą przyjemność. Posiadam teraz o wiele większą wiedzę i doświadczenie na temat mechaniki motocyklowej. Ponadto jestem bardziej rozpoznawalny wśród motocyklistów. Ma to jednak swoje dobre i złe strony. Na pewno traktują mnie z większym szacunkiem. Ale na przykład w nocy zdarzają się telefony od znajomych z prośbą o pomoc − chodzi oczywiście o moto. Czasem ludzie zaczepiają mnie na ulicy, prosząc, by im w czymś doradzić. Wiele osób chce mieć coś po niższej cenie. Czasami jest to dość męczące”.
Przyszłość i przeszłość.
Co by się stało, gdyby przed Mariuszem pojawiła się inna oferta pracy? „Długo bym się zastanawiał, gdybym dostał lepszą ofertę od tej, ale raczej nie chciałbym jej zmienić. Mechanika to nie tylko moja praca. Jest to również pasja i hobby” – powiedział mechanik. Na pytanie czy chce w tym zawodzie pracować aż do emerytury, serwisant odpowiedział: „Możliwe. To zależy od wielu czynników. Chciałbym w przyszłości zmienić swoją pozycję na wyższą”. Wiele osób nie akceptuje swojego życia i gdyby mogło, zrobiłoby wszystko, żeby je zmienić. Jak jest zaś w przypadku Mariusza? Czy gdyby mógł cofnąć czas, zostałby mechanikiem? Tak: „Nie chciałbym zmieniać swojej przeszłości. Moje aktualne życie całkowicie mi odpowiada”.
Prawdziwy pasjonat.
Czy zawód mechanika motocyklowego przeznaczony jest dla wszystkich, czy tylko dla tych, którzy są prawdziwymi miłośnikami jednośladów? Pracować w serwisie może oczywiście każdy, jednak im większe ma predyspozycje, tym lepiej wykonuje swoją pracę. Im bardziej jest zaangażowany osobiście, tym lepiej czuje się wśród mechaników i motocyklistów. Osoba zafascynowana zarówno mechaniką, jak i jazdą na motocyklu, spełnia się w takim zawodzie stuprocentowo. Traktuje warsztat jak drugi dom. Bez wątpienia Mariusz Romanowski do takich osób należy. Wie, w czym jest najlepszy, co go najbardziej uszczęśliwia i właśnie tym się zajmuje. Uzmysłowienie sobie tego, to klucz do sukcesu.
W pierwszej jak i w drugiej czesci reportarzu tekst i zdjecia genialne...Cala prawda o serwisach, ich problemach, organizacji pracy i usmiechach na twarzy pracownikow.
Oby tak dalej Liza :}
19-09-2008 16:10
konciu
I odrazu widac roznice miedzy warsztatami samochodowymi a motocyklowymi :)
Dziś się dowiedziałem, że Stoner opuszcza MotoGP. Pierwsza myśl, dlaczego? Facet jest u szczytu sławy, miażdży wszystko i wszystkich, łoi wyścig za wyścigiem, generalnie jest kosmitą, który jako jedyny w ogóle ogarnął tego niedorobionego Dukaciaka, a z którym Wielki Rossi za cholerę nie może sobie poradzić od dwóch sezonów.
600cc - "Zajrzyj na 600cc", czyli gdzie? ;}
Pozdrawiam, Liza
Oby tak dalej Liza :}