załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

NA KAŻDY TEMAT

Allegro – tu kupisz wszystko. Niestety...

Anna Jędrasiak
15-09-2009, 08:48
OCEŃ ARTYKUŁ Allegro – tu kupisz wszystko. Niestety... kliknij i przesuń wskaźnik
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe
<b>motocykle powypadkowe</b>
motocykle powypadkowe

„Sprzedam zestaw do wyłudzenia odszkodowania komunikacyjnego” – czy takie aukcje powinny się pojawiać na serwisach? Jak bardzo wpływają na wizerunek motocyklistów?

 

Na serwisach aukcyjnych znajdziemy wszystko. Najbardziej wykręcone maszyny, części, wszelkiej maści akcesoria zarówno dla kierowcy, jak i jednośladu, który dosiada. Niewątpliwie taka sytuacja może cieszyć. Pozwala to na dorwanie wielu rzeczy inaczej niedostępnych lub w niższej cenie, niż w normalnym sklepie. Jednak warto wspomnieć, że nie wszystko powinno się tam znaleźć.

 

Ostatnio na jednym z największych serwisów aukcyjnych w Polsce znalazło się ogłoszenie o sprzedaży części do motocykla w celu wyłudzenia ubezpieczenia o następującej treści: „Mam do zaoferowania komplet uszkodzonych części od motocykla Honda CBR1000rr. (…) dorzucę jeszcze kilka połamanych plastików, w kolorze czerwonym lub niebieskim do wyboru, tak żeby wszystko wyglądało wiarygodnie”.

 

Pomijam fakt odpowiedzialności karnej za takie zachowanie. Jest to ryzyko, jakie poniosła osoba zamieszczająca aukcję oraz ludzie biorący udział w licytacji. To jest zadanie dla prokuratury. Także zdjęcie i zostawienie aukcji na stronach portalu jest sprawą drugorzędną.

 

Tak naprawdę najgorsze i najistotniejsze jest to, że wizerunek motocyklisty ponownie, zamiast się poprawić, pogorszył się. Nie dość, że jesteśmy brani za nieodpowiedzialnych wariatów, którzy straszą staruszki na przejściach, latają na gumie między samochodami i zaraz staną się tylko warzywami, to teraz jeszcze rzeczoznawcy towarzystw ubezpieczeniowych będą bardziej podejrzliwie patrzeć na sprzęty po wypadkach.

 

Oczywiście, wielu ludzi, próbujących w ten sposób oszukać ubezpieczyciela, zostanie odesłanych z kwitkiem. Rzeczoznawcy oceniają uszkodzenia dość wnikliwie. Mogą nawet zażądać ekspertyzy kryminalistycznej. W przeważającej większości wypadków bez problemu są w stanie ustalić przebieg wydarzeń, a co za tym idzie, rodzaj uszkodzeń, jakim musiał ulec motocykl i w konsekwencji, czy brał udział w danym zdarzeniu drogowym, czy jest to raczej po prostu kupka części zebranych nie wiadomo skąd. Jednak, oczywiście, są tylko ludźmi, więc czasem na pewno zdarzają się udane próby wyłudzenia odszkodowania.


„Choć firmy ubezpieczeniowe potrafią wykrywać oszustwa, to jednak w 10–20 przypadkach na 100 nieuczciwym klientom udaje się wyłudzić odszkodowanie. Rzeczoznawcy sprawdzają wiarygodność kolizji, badając uszkodzone samochody czy motocykle, które zderzyły się ze sobą. Jeśli mają wątpliwości, zlecają specjalistyczne badania kryminalistyczne.

Pracownicy PZU są doświadczeni i przechodzą specjalistyczne szkolenia. Potrafią ujawnić przedmioty przedstawione do oględzin nieuszkodzone w deklarowanych przez poszkodowanego okolicznościach.

 

Pokusa, by dokonać fałszywego zgłoszenia szkody, powinna być studzona możliwością ujawnienia tego typu zachowania. Nawet w przypadku skutecznego wyłudzenia odszkodowania klient nie powinien czuć zbytniej satysfakcji. Przedawnienie tego typu przestępstw następuje nawet po 10 latach, a skuteczność działań policji oraz prokuratury jest coraz wyższa.
 

Czasami warto sięgnąć wyobraźnią odrobinę dalej, niż do daty otrzymania wyłudzonego odszkodowania. W przeciwnym razie jakże gorzka może być złudna radość ze źle rozumianej zaradności” – powiedział Robert Dąbrowski, Zastępca Dyrektora w Biurze Bezpieczeństwa Grupy PZU.

 

Po wypadku policja też raczej nie podchodzi życzliwie do motocyklisty. Takie aukcje i tym podobne działania nie pogłębiają zaufania do motocyklistów, a wręcz przeciwnie.

 

Faktem jest to, że każdy z nas krzyczy o tym, że puszkarze się mylą. Większość z dosiadających jednoślady nie straszy społeczeństwa, latając z prędkościami światła w godzinach szczytu przez centrum, a motocyklem po prostu stara się dostać do pracy szybciej i w przyjemniejszy sposób. Musimy jednak uświadomić to sobie i pamiętać, że w naszym wypadku widziane są tylko te złe rzeczy. Pięćdziesięciu motocyklistów, spokojnie omijających korek i jadących nawet szybko, ale na dwóch kołach, nie zrobi takiego wrażenia jak jeden startujący spod świateł na gumie czy umieszczający ogłoszenie o podobnej treści na jakimkolwiek portalu aukcyjnym. Niestety, funkcjonujemy w takiej, a nie innej rzeczywistości. Zmiana podejścia do motocyklistów jest możliwa, ale należy sobie zdać sprawę, że bardzo wiele zależy od nas samych.
 

Komentarze użytkowników
(6)
03-01-2010 19:12
xmen
Takie jest prawo rynku ... popyt i podaż
21-09-2009 18:06
Bartek
dżery: święte słowa.
15-09-2009 23:51
~vioox
Kierowcy aut robia identycznie... czesto ustawiaja sie na stluczki, robia przekladki z innych aut, czy wykupuja ubezpieczenia AC po kolizji... z kazdym z tych przypadkow sie osobiscie spodkalem wiec wiem z doswiadczenia... najswiezsza sprawa jest jak kolege zazucilo zima i wjechal w las... o dziwo pojechal do firmy X i wykupil ubezpieczenia AC ku mojemu zdziwieniu firma niechciala zobaczyc auta, zrobic dokumentacji dotograficznej czy cos w tym stylu... po 3 miesiacach zglosil stluczke i przeszlo :D ... za z drugiej strony to wiem ze nie wszystkei firmy takie sa bo np jak ja bezpieczam fure a zawsze biore AC to wychodzi ladna pani z aparatem i robi zdjecia auta i stanu licznika... wiec albo to zalezy od kompetencji firmy albo poprostu od widzimisie pracownika firmy X :D pozdro...

Na sprawe mozna patrzec w dwojaki sposob... jak kogos stac na nowa CBR100RR to mozna by pomyslec po cholere mial by robic takie zaczy ... wykupi sobie ubezpieczenie AC i smiga sobie po przepieknych drogach naszego kraju...
Z drugiej zas strony ktos moze niemiec tyle kasy ale potrafi kombinowac i jest cwaniakiem ... kupi nowa CBR1000rr i pakiet AC... pojezdzi pol roku... kupi czesc na wspomnianym allegro zrobi przekladke i powie ze pojechal w las ... przy cenie rynkowej motocykla podejzewam ze ponad polowe ceny nowego mu zwruca... czesci na naprawe juz ma... "a zestaw do robienia kasy" sprzeda dalej i w ten sposob ma moto za 1/3 ceny??
No ale zeby tak postapic to trzeba byc jak juz napsialem wyrachowanym cwaniakiem... a mysle ze niewielu jest takich ludzi ... a moze sa i zawodowcy ktorzy z tego procederu sie utrzymuja... mozna by ich nazwac poprostu zlodziejami... (złodziej - zło czyni spoleczenstwu)
15-09-2009 17:33
Izzy
Akurat w zdjęciowym stocku redakcyjnym najciekawsze motocykle po wypadkach mieliśmy akurat ustrzelone z toru wyścigowego, ale oczywiście proszę się tym nie sugerować :D
15-09-2009 16:02
evil
jasna cholera... patrząc po fotach, wydaje mi się, że ci źli ludzie zasiedlają tor wyścigowy! łapać ich!!! LOL!
15-09-2009 11:54
~dżery
1) osoba która wystawiła aukcję nie musi być motocyklistą więc nie widzę powodu by siać paranoje jakie to nasze społeczeństwo motocyklowe jest zgorszone przez innych
2) jeżdzę dla siebie i nie obchodzi mnie zdanie innych ludzi, ponieważ są różni motocykliści, napewno ten który pojedzie enduro przez całą Azję odczuwa coś innego i ma inne cele niż ten który jeździ na torze lub inny który wypoleruje chromy i pojedzie na zlot motocyklowy. bardzo dobrze opisał to naczelny redaktor SM w ostatnim numerze.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Świat według Wiewióra: Dwukołowe serwerownie

18-05-2012
Dziś się dowiedziałem, że Stoner opuszcza MotoGP. Pierwsza myśl, dlaczego? Facet jest u szczytu sławy, miażdży wszystko i wszystkich, łoi wyścig za wyścigiem, generalnie jest kosmitą, który jako jedyny w ogóle ogarnął tego niedorobionego Dukaciaka, a z którym Wielki Rossi za cholerę nie może sobie poradzić od dwóch sezonów.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms