Na pewno nikt z nas nigdy nie chciałby być na miejscu motocyklisty poszkodowanego w wypadku. Tym bardziej, jeśli spowodował go pijany w sztok kierowca samochodu. Niestety, Marcin Pawłowski z Chrzanowa został ofiarą takiego właśnie kierowcy, który uderzył w jego motocykl. Teraz Marcin walczy o normalne życie.
Okazuje się, że kierowców motocykli ACTA może potężnie uderzyć po kieszeni.
Który motocykl robi największe wrażenie na płci przeciwnej i jaki typ motocyklisty podoba się kobietom?
Przedstawiamy różne punkty widzenia na temat miejskich legend odnośnie awaryjności motocykli Ducati.
Kiedy na redakcyjnym biurku wylądowała koperta z zaproszeniem do muzeum Ducati, fart chciał, że była zaadresowana na mnie. Odwiedziliśmy mekkę wszystkich wielbicieli bolońskiej marki.
Kiedy w 2008 roku motocyklową opinię publiczną zelektryzowała informacja o powstaniu toru motocyklowego z prawdziwego zdarzenia, który miał zostać zbudowany w Pionkach, wszyscy liczyli na jego szybkie powstanie. Co dzieje się w sprawie toru po trzech latach od tego momentu?
Miało być mniej fotoradarów, bramki mierzące średni czas przejazdu danym odcinkiem, miało być lepiej na drogach, bezpieczniej, a jak jest? Jak to zwykle bywa, czyli „po polsku”.
Już prawie rok minął od momentu, gdy od jednego z naszych Czytelników otrzymaliśmy wstrząsający list o tym, jak pewnego wieczoru kierowca samochodu próbował go zabić. Okoliczności zdarzenia wydawały się jednoznaczne, a jednak sprawca nadal jest bezkarny.
Dowiedz się gdzie, kiedy i za ile będzie można sprawdzić swoje umiejętności podczas cyklu zawodów sprawnościowych Gymkhana.
Lillian La France; kobieta, o której mówiono, że nie zna strachu, a ryzyko i podwyższony poziom adrenaliny są jej niezbędne do życia tak samo, jak innym powietrze i woda.
Ostatnio elektryzującą wiadomością dla wszystkich przyszłych motocyklistów była zmiana przepisów dotyczących prawa jazdy. Najpierw było wiele gadania, potem nadziei, że może jednak regulacje nie wejdą. Potem nastąpiła konsternacja i kolejna nadzieja, że może w toku prac sejmowych zostaną nieco zmienione… Niestety, stały się one prawem, a nadzieja, jak to zwykle bywa, umarła ostatnia.
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych wyglądały w Polsce drogi? Jakimi motocyklami jeździli nasi dziadkowie? Jakie mieli podejście do swoich maszyn? Czy mieli specjalistyczny strój do jazdy i czy panowały wtedy zwyczaje znane nam dzisiaj? Mnie to zawsze bardzo ciekawiło, dlatego postanowiłam odnaleźć odpowiedzi na te pytania.
Marcus Waltz jest jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych budowniczych motocykli na świecie, który wykreował swój własny i niepowtarzalny styl. Nie dziwcie się więc, jeśli ktoś wymieni jego nazwisko obok takich tuzów, jak nieżyjący już Indian Larry czy Arlen Ness.
W 1963 roku szwedzka firma Husqvarna zaprezentowała motocykl, który zmienił motocrossową rzeczywistość. Lekka konstrukcja i wściekły, dwusuwowy, aluminiowy silnik to było coś zupełnie nowego, tym bardziej że pojazd ten trafił do sprzedaży i każdy fan szybkich przelotów po wertepach mógł stać się jego posiadaczem.
Istnieje grupa osób, które swojej odzieży i kaskom chcą nadać niepowtarzalny sznyt. Okazuje się, że pomysłów nie brakuje. Niektóre wymagają dużych nakładów pracy i iście artystycznych zdolności, ale można też wykonać interesujący i oryginalny „dizajn garnka” prostymi metodami.
Co kupić motocykliście pod choinkę? Ten dylemat mają szczególnie te osoby, wśród których bliskich pojawia się nagle miłośniczka lub miłośnik jednośladów, którego chcą sensownie obdarować.
Na całym świecie miłośnicy klasycznych motocykli mają swoje imprezy. Polska nie należy do wyjątków. Istnieją kluby zrzeszające fanów starych motocykli, organizowane są spotkania, zloty, giełdy itp. Jednak jeden temat traktowany jest „nieco” po macoszemu, a nasza federacja (PZM) powinna spojrzeć na zjawisko łaskawym okiem. Mam na myśli wyścigi klasyków, weteranów – jak zwał, tak zwał, wiadomo, o co chodzi.
Znamy ich głównie z ekranu telewizora. Nie są jednak celebrytami pojawiającymi się w talk-showach, tańczącymi na lodzie czy udzielającymi się w tabloidach. Ich zadaniem jest chronić VIP-ów i asystować przy szczególnych uroczystościach państwowych. Mowa o formacji MAH – Motocyklowej Asyście Honorowej
Styl życia modsa można określić jako codzienną beztroskę, spędzanie czasu na zabawie i rozrywkach, a jednocześnie marzeniach o stworzeniu nowego, lepszego świata.
Internet ostatnio został oskarżony o to, że zabija targi motoryzacyjne i mniejsze imprezy. Przecież wszystko można wyklikać sobie na stronach: ciuchy, części itp., zamówić i dostać pocztą czy kurierem prosto pod drzwi. Nowym maszynom można przyjrzeć się dokładnie z każdej strony, sprawdzić dane techniczne, a nawet poczytać jak się takim pojazdem jeździ i nie wychodząc z domu poznać jego wady i zalety. Pozostaje jednak jedno małe „ale”…