Sytuacji dotyczącej torów w naszym kraju chyba nie trzeba nikomu za bardzo naświetlać; wystarczy powiedzieć, że jest bardzo źle. Mamy jeden obiekt, który kwalifikuje się do wyścigów jakichkolwiek, choć nazwanie go obiektem o światowym standardzie byłoby daleko posuniętym nadużyciem semantycznym, do tego dostęp do niego dla przeciętnego motocyklisty jest tak samo prosty jak do garderoby Dody.
Dziś się dowiedziałem, że Stoner opuszcza MotoGP. Pierwsza myśl, dlaczego? Facet jest u szczytu sławy, miażdży wszystko i wszystkich, łoi wyścig za wyścigiem, generalnie jest kosmitą, który jako jedyny w ogóle ogarnął tego niedorobionego Dukaciaka, a z którym Wielki Rossi za cholerę nie może sobie poradzić od dwóch sezonów.
Rusza druga odsłona kampanii motocyklowej "Szacunek + Zrozumienie + Rozwaga = Bezpieczeństwo". Tym razem chodzi o widoczność na drodze.
Naczelne hasło agro-tuningowego odłamu motocyklistów, i to bez względu czy tego dosiadającego wielkich cruiserów czy małych przecinaków, a które często gęsto dumnie prezentują naszyte na swoich kurtkach to: „Loud Pipes save lives”. Przyznam szczerze, że nawet hasło reklamy dropsów na porost włosów ma więcej polotu.
„Miałem pierwszeństwo, zwykł mawiać dumnie, teraz takie epitafium wypiszemy mu na trumnie”. W sumie dzisiaj miało być na zupełnie inny temat, ale statystyki po weekendzie majowym, w którym zginęło blisko 65 osób i prawie 1218 zostało rannych, tak jakoś pchnęły do tych przemyśleń.
Wsiadając na motocykl, warto włączyć tryb „myślenie”, warto uświadomić sobie, że ulica to nie tor, że na ulicy trzeba myśleć i to nie tylko za siebie.
Wygląda na to, że niestety portal stopquadom.pl odniósł pewne zwycięstwo w walce z quadowcami jeżdżącymi po lasach.
Nicolas Cage od czasu do czasu potrafi zabłysnąć dobrą rolą. Niestety, w "Ghost Riderze" tego nie zobaczycie. Zresztą nie zobaczycie nic wartego przesiedzenia w kinie 1,5 godziny i wydania pieniędzy na bilet.
Zima się skończyła. Nareszcie! Koniec z dojazdem do pracy w korkach czy to samochodem, czy autobusem. Koniec tęsknych spojrzeń zza szyby czterokołowca na pusty przesmyk między samochodami, w którym doskonale zmieściłby się nasz jednoślad.
Są takie miejsca, o których zazwyczaj nie pamiętamy, choć stanowią wymarzoną wręcz scenerię do motocyklowego wypadu, szczególnie gdy upały kanikuły skierują nas na północ, na przykład do Norwegii.
W piątek mieliśmy okazję być na przedpremierowym pokazie filmu TT 3D Closer to the Edge. Czy nam się podobało?
Czyli w jakim kasku porusza się statystyczny motocyklowy Kowalski?
Michał od lat był motocyklistą. Stracił życie, bo kierowca tira jak najszybciej chciał skończyć swoją zmianę, odstawić samochód i rozpocząć święta wielkanocne.
Ania Jackowska postawiła sobie poprzeczkę wysoko. Jej pierwsza książka „Kobieta na motocyklu” była świetna i tyle. Albo aż tyle. Dlatego z pewną obawą, ale i ogromną ciekawością sięgałam po kolejne dzieło Ani. Z jednej strony byłam ciekawa, czy wciągnie mnie podobnie jak poprzedniczka, z drugiej zaś obawiałam się, że może nie do końca spełnić moje wyśrubowane oczekiwania.
Martyna Wojciechowska znana jest chyba każdemu, kto posiada w domu telewizor lub odbiornik radiowy. Od lat towarzyszy fanom motoryzacji i budzi kontrowersje. Znana ze swojego ciętego języka, postrzegana jest jako wredny babochłop, który na siłę wepchnął się do świata od lat przynależnego tylko mężczyznom.
Na pewno nikt z nas nigdy nie chciałby być na miejscu motocyklisty poszkodowanego w wypadku. Tym bardziej, jeśli spowodował go pijany w sztok kierowca samochodu. Niestety, Marcin Pawłowski z Chrzanowa został ofiarą takiego właśnie kierowcy, który uderzył w jego motocykl. Teraz Marcin walczy o normalne życie.
Okazuje się, że kierowców motocykli ACTA może potężnie uderzyć po kieszeni.
Który motocykl robi największe wrażenie na płci przeciwnej i jaki typ motocyklisty podoba się kobietom?
Przedstawiamy różne punkty widzenia na temat miejskich legend odnośnie awaryjności motocykli Ducati.
Kiedy na redakcyjnym biurku wylądowała koperta z zaproszeniem do muzeum Ducati, fart chciał, że była zaadresowana na mnie. Odwiedziliśmy mekkę wszystkich wielbicieli bolońskiej marki.