W ubiegłym tygodniu przybliżyłem wam temat nawigacji satelitarnej. Jeśli nie przeczytałeś jeszcze
pierwszej części tego artykułu, powinieneś to zrobić zanim weźmiesz się za lekturę tej. Obydwa artykuły tworzą całość. Pierwszy bardzo ogólnie opisuje zagadnienia związane z nawigacją satelitarną i pomaga rozwiać wątpliwości dotyczące najkorzystniejszego dla Ciebie sposobu nawigacji. W tej części natomiast zakładam, że wybrałeś już najlepszą dla siebie opcję i dlatego skupiam się na szczegółach, aby jeszcze dokładniej przybliżyć Ci każde rozwiązanie.
Nawigacja w komórce.
Podstawą tu jest telefon komórkowy z systemem operacyjnym – tylko na takiej komórce zainstalujemy program do nawigacji. Dzisiaj w telefonach stosuje się dwa konkurencyjne systemy operacyjne – Windows Mobile i Symbian. Każdy z nich nadaje się do nawigacji, jeśli jednak zamierzamy używać GPS przede wszystkim w Polsce (a pewnie większość ma właśnie taki ma zamiar), to Windows będzie zdecydowanie bardziej odpowiedni. Przyczyna jest bardzo prozaiczna: mapy dostępne na Windowsa są dokładniejsze. Niestety telefony takich firm jak Sony Ericsson, Nokia czy Motorola korzystają wyłącznie z Symbiana.
Załóżmy jednak, że nie masz komórki, przymierzasz się do zakupu i chcesz wybrać najodpowiedniejszy model. W tej sytuacji po pierwsze: musisz zdecydować jaki telefon wolisz:
standardowy – z klawiaturą numeryczną, bez dotykowego wyświetlacza (np. SPV C600),
z dotykowym wyświetlaczem – świetnie nadają się do nawigacji. Wygodne przeglądanie map i większy wyświetlacz niż w zwykłych telefonach (np. MDA Compact, MIO A701).
Być może wymieniłem dość egzotyczne firmy, które niestety w Polsce nie są dobrze znane, jednak za granicą cieszą się dużą popularnością. To, co wybierzesz nie ma tak naprawdę większego znaczenia – mapy do nawigacji i tak będą te same (nie ma aplikacji stworzonych pod jeden konkretny model telefonu, programy są pisane pod system operacyjny, w tym wypadku Windows Mobile.). Najważniejsze przy wyborze telefonu jest to, żeby był dla Ciebie wygodny i praktyczny.
OK… Wybrałeś najodpowiedniejszą dla siebie komórkę i masz ją już w kieszeni. Jednak karta pamięci prawdopodobnie będzie za mała, więc zainwestuj w kartę o pojemności minimum 1GB. W końcu to tam będziemy trzymali wszystkie mapy do nawigacji.
Nawigacja w Palmtopie/Pocket PC
Na początku wyjaśnię czym różnią się od siebie te dwa urządzenia. Palmtop to przenośny (kieszonkowy) komputer, działający pod kontrolą systemu Palm OS. Natomiast Pocket PC działa pod Windowsem Mobile. Jedni wolą Palmy, inni Pockety – sam musisz wybrać który z nich spełni Twoje oczekiwania (znowu :)). Dla nawigacji nie ma to większego znaczenia, ponieważ wszystkie mapy są dostępne zarówno w wersji na Windowsa, jak i na Palm OS. Dla nas ważne w tej chwili jest tylko to, żeby wybrany sprzęt miał bluetooth, który będzie potrzebny do łączenia się z odbiornikiem GPS. Można oczywiście wybrać coś z wbudowanym odbiornikiem GPS. Często też można spotkać (głównie w hipermarketach) zestawy do nawigacji, w których oferowany jest Palmtop z odbiornikiem GPS + Mapy.
Odbiornik GPS
Telefon i Pocket PC mamy już za sobą. Teraz nadszedł czas na odbiornik GPS (chyba że jest on wbudowany w Twój telefon, jak np. w MIO A701. Jeżeli masz jakiś starszy telefon z GPS gorszej jakości, np. Motorolę A1000, to możesz uznać fabryczny GPS jako zabawkę i powinieneś dokupić zewnętrzny odbiornik). GPS to małe „pudełko”, które bezprzewodowo łączy się z telefonem i podaje nasze współrzędne. Obecnie najpopularniejsze są odbiorniki oparte na chipsecie Sirf STAR III – taki właśnie wam polecam. Chipset jest absolutną podstawą, bo to od niego zależy… prawie wszystko – w końcu to on odpowiada za łączenie się z satelitami. Uważam, że ww. STAR III to naprawdę solidne i tanie rozwiązanie. Ceny zaczynają się od ok. 130zł i ciągle idą w… dół (dla przykładu jeszcze rok temu trzeba było zapłacić za niego przynajmniej dwa razy więcej).
Krótkie podsumowanie: telefon z kartą pamięci jest, odbiornik GPS też, to teraz czas na oprogramowanie do nawigacji i możemy ruszać w drogę!
Mapy
Jest kilka popularnych programów do nawigacji. Trzeba pamiętać o zasadzie, że Polska najlepiej jest odwzorowana w polskich programach do nawigacji.
AutoMapa – zdecydowanie najpopularniejsza polska mapa. Mówi się, że ma aż 99% pokrycia naszego kraju. Cena Map wynosi na dzień dzisiejszy niecałe 340zł. Jest też wersja o nazwie AutoMapa Europe. Ta zawiera obszar także innych krajów i dlatego jej cena jest odpowiednio wyższa (ok. 678 zł.). Szczegóły możesz zobaczyć na stronie AutoMapy.
TomTom – mapy te cieszą się popularnością na całym świecie. Niestety pokrycie Polski wynosi tylko ok. 47%. Oznacza to, że domy w mniejszych miejscowościach nie będą posiadały numeracji, a niektóre ulice mogą być nienazwane. Cena map opracowanych dla obszarów Europy Wschodniej (w tym zestawie znajdziemy mapy Polski, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Słowacji, Słowenii, Węgier), to ok. 180 zł.
Jeśli masz telefon z Windows Mobile to zdecydowanie korzystniej będzie wybrać AutoMapę. Natomiast dla telefonów z Symbianem wciąż nie pojawiło się nic, co byłoby wystarczająco dokładne. Jeżeli kupujesz GPS z myślą o podróżach zagranicznych, to TomTom będzie dobrym rozwiązaniem – obszary właściwie wszystkich krajów, poza Polską, są bardzo dobrze odwzorowane. Więcej na ten temat dowiesz się na stronie producenta.
Powyżej opisałem dwie najpopularniejsze mapy. Można spotkać się także z innymi mapami, jak np. AutoPilot lub Navigo2. Jednak jak dobrze poszukasz, to z pewnością znajdziesz ich jeszcze więcej. Poza tym należy pamiętać, że mapy są ciągle aktualizowane i uszczegółowiane. Ta, której obraz dzisiaj jest bardzo uogólniony, za 3 miesiące może mieć naniesiony niemal każdy, istniejący na danym terenie, budynek. Ciężko więc wskazać te najlepsze. Mimo wszystko, na dzień dzisiejszy poleciłbym AutoMapę, jako solidny i sprawdzony produkt.
Jeśli zapytałbyś mnie na jaki sprzęt do nawigacji ja bym się zdecydował, powiedziałbym Ci, że na Smartphone MIO A701 + Automapę. Ewentualnie zastanowiłbym się nad urządzeniem stworzonym specjalnie do nawigacji satelitarnej. O takich właśnie GPS będzie mowa w kolejnej, ostatniej już części tego artykułu.