Król Belgii znany jest ze swojej pasji motocyklowej i prawdopodobnie dzięki temu jego poddani, poruszający się na jednośladach, będą mieli lżejsze życie.
W ubiegłym tygodniu dekretem królewskim przyjęto kilka poprawek do obecnego prawa, które ułatwią życie motocyklistom. Zmiany w przepisach mają wejść w życie już 1 września tego roku. Jazda między pasami będzie dopuszczalna tak długo, jak motocykl nie przekroczy 50 km/h i dopóki różnica prędkości między samochodami i wyprzedzającym je motocyklem nie jest wyższa niż 20 km/h. Według nowych przepisów motocykliści mogą także używać buspasów i parkować swoje jednoślady na chodniku, pod warunkiem że nie będą stwarzali przeszkód dla pieszych i zostawią odstęp co najmniej 1,5 metra między jednośladem, a wewnętrzną krawędzią chodnika. Dzieci powyżej 8 roku życia będzie można przewozić jako pasażera na każdym motocyklu. Pomiędzy 3 a 8 rokiem życia dzieci, według nowych zapisów, jeździć mogą jako pasażerowie jedynie na motocyklach nieprzekraczających 125 ccm pojemności i wyłącznie w specjalnych fotelikach motocyklowych. Dzieci mających mniej niż 3 lata nie wolno będzie przewozić motocyklem. Oprócz obowiązkowego kasku użytkownicy jednośladów będą musieli w czasie jazdy nosić rękawice, kurtkę z długim rękawem, spodnie i buty chroniące kostkę.
Wygląda więc na to, że Belgia ma najbardziej przyjazne motocyklistom prawo ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Niektóre państwa powinny brać przykład...
Też mi ułatwienie. To znaczy że jak ktoś się przejedzie 100m po bułki do sklepu w podkoszulce będzie mógł dostać mandat...............
Niech lepiej inne kraje nie biorą tego za przykład.
Gorąca prośba do moderatorów o usunięcie posta "roodik'a" bo to portal motocyklowy i nie zniżajmy się do dyskusji pseudo "politycznych"... to nie śmietnik na WP tylko Motogen.