Nie wszyscy wzięli sobie poważnie do serca apele doświadczonych motocyklistów o rozwagę podczas pierwszych ciepłych dni sezonu, wolną jazdę i powstrzymywanie się od szarżowania.
Na ul. Pileckiego na warszawskim Ursynowie jadący z nadmierną prędkością motocyklista, biorąc zakręt, poślizgnął się, stracił panowanie nad kierownicą i wywrócił. Siłą rozpędu przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów po trawniku, skosił barierkę i zatrzymał się dopiero na podjeździe na parking strzeżony. Rannego motocyklistę odwieziono do szpitala.
Nadal apelujemy o ostrożność i umiarkowane testowanie swoich możliwości po zimie! Życie i zdrowie nie jest warte tych kilku kilometrów na godzinę więcej na budziku.
To wlasnie moj wypadek byl... Nie chodzilo o nadmierna predkosc ani o poslizg bo takiego nie bylo.... nie wiem kto ta bzdure powiedzial..... Nie chce posadzac innych ale osobie ktora jechala obk i jej pas sie konczyl moge zawdzieczyc ten wypadek... Bo zjezdzac centralnie przed rozpedzonym motocyklem to raczej nie jest madre... niechce nic pisac bo szczeze powiem ze nie pamietam za wiele z tego wypadku ale jakies przeblyski mam...
Zainteresowanym moge powiedziec ze wrocilem w pekni do zdrowia bez wiekszych uszczerbkow... chodz bylem caly polamany.. lacznie z nadpeknietym kregoslupem... Duzo szczescia mialem... HQ1 kask sprawdzil sie idealnie... po glebokim doswiadczeniu moge szczeze polecic :-) Crossfire buciki nie uchronily moich palcy u nog i sie troche porozrywaly... Tschul nie rozerwal sie nigdzie...
do wariatow... uwazajcie na nasze debilne konstrukcje jezdni gdzie sie koncza 2 pasy i nagle odbicie w lewo i odrazu w prawo...
Przyjemnego snu zimowego.. :-)
pozdr
K.