załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

AKTUALNOŚCI - Z KRAJU

Warszawa – motocyklista wjechał w dźwig budowlany

Iza Prochal
21-04-2010, 12:21
OCEŃ ARTYKUŁ Warszawa – motocyklista wjechał w dźwig budowlany kliknij i przesuń wskaźnik
Wczoraj wieczorem motocyklista wpadł pod dźwig budowlany fot. TVN Warszawa
Wczoraj wieczorem motocyklista wpadł pod dźwig budowlany fot. TVN Warszawa

Wczoraj w Warszawie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zginął motocyklista.


Ok. godziny 18.30 na skrzyżowaniu al. Krakowskiej i ul. Bakalarskiej, jadący z nadmierną prędkością, motocyklista wpadł pod koła skręcającego właśnie na skrzyżowaniu dźwigu budowlanego. Motocyklista poniósł śmierć na miejscu, a z uszkodzonego motocykla zaczęło wyciekać paliwo. Strażacy zamknęli skrzyżowanie na prawie trzy godziny.


Po raz kolejny ktoś nie doczekał końca sezonu. Po raz kolejny apelujemy: zwolnijcie! Ulica to nie tor wyścigowy, prędkość i pośpiech nie mają sensu – zdrowie i życie go mają.

Komentarze użytkowników
(6)
28-03-2011 01:52
~Janek
Nie podoba Mi się że Wy cw*ele redaktorzy z motogenu oczerniacie motocyklistów, jestescie zwyklymi kur..wami i ublizacie zmarłym, tak jak ublizają sprawcy wypadków w tym (policja i prokuratura) zwalając winę na zabitych tak wy KUR*WY z MOTOGENU podpisujecie sie pod tym..

Motocyklista Hondy który zginą tamtego dnia przy skrzyżowaniu, nie był winny !! , Powtarzam, NIE był niczemu Winny !!!!, wjezdzajac na skrzyzowanie palilo się swiatlo zielone, bądz opuszczał skrzyzowanie na zoltym

Dzwig ciezarowy marki Jelcz wyjezdzal z drogi podporzadkowanej !! (wymuszenie pierwszenstwa i spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym)

wprost przed tor ruchu jazdy motocykla, pedkosc nie była duża w granicach dopuszczalnej kolo 60ciu.. inaczej by motocykliste rozerwalo, a obrazenia byly glw zmiazdzenia i zlamania
niestety Jelcz najechał na niewinego motocykliste i to było skutkiem smiertelnym,

Kierowca i przekupieni świadkowie potwierdzili wersje ze rzekomy motocyklista wjechał na czerwonym świetle z dużą prędkością ( A przecież kto motocyklem wjeżdża na czerwonym świetle na ruchliwe skrzyżowanie ??? trzeba być niespełna rozumu i być zdesperowanym samobójca, nie mowie już o nadmiernej prędkości i czerwonym świetle..)

Tak więc Trzymaj się kolego !! i Kondolencje dla bliskich i rodziny, Bardzo mi przykro, że podwójnie skrzywdzili wam Bliską osobę,

Zabijając go !
Zwalając na niego winę !
Oczerniając go w prasie i wśród fałszywych motocyklistów !
06-05-2010 20:17
~rafall
Najnowsze badania tego serwera pokazują znaczny spadek inteligencji wśród tego typu obywateli. Dźwig jeździ za wolno, wasz wniosek- nie powinien jeździć po drogach. Motocyklista jechał z pierwszeństwem, wasz wniosek- może zapier... 300 km/h nie ma prawa nic mu wyjechać. Niedługo dojdziecie do wniosku, że trzeba zdjąć pieszych z ulic. Hitem jest wywód na temat świateł mijania poprowadzony przez "darkothesuno"... Pomyślcie zanim wsiądziecie... A takie sytuacje niech staną się przestrogą, a nie okazją do głupich wypowiedzi...

Pokój Jego duszy... [*]
06-05-2010 03:29
~darkothesuno
Dokładniej wyjaśnię: Zabił go nakaz jazdy na światłach mijania 24h/dobę, jak i innych poszkodowanych od kwietnia 2007 roku. Nakaz wprowadzony tylko i wyłącznie dla zysku! Wcześniej jeździliśmy latem bez świateł i nikt nie uważał, że na światłach jest bezpieczniej przy dobrej widoczności. Niemcy, Francja, Holandia itd. jak 95% Europy nie świecą, w kilku krajach obowiązuje zakaz używania świateł, całkowicie lub w terenie zabudowanym.
Przez to, że wszystkie samochody świecą przy dobrej widoczności jaka była w czasie tego wypadku i w wyniku nakazu, kierowcy szukają wzrokiem dwóch punktów świetlnych, zamiast jak kiedyś zwracać uwagę na poruszającą się bryłę pojazdu, tak oceniając odległość i prędkość oraz odróżniając samochód od motoru, czy innego uczestnika ruchu, także pieszego!! Motocyklista jadący przed pojazdem mającym zapalone światła mijania, staje się niewidoczny dla kierowcy patrzącego z oddali, który chce włączyć się do ruchu.
Światło motoru zlewa się w światłach które świecą za nim, nawet gdy motor jest w jaskrawym kolorze, widoczne są tylko dwa punkty świetlne, do których są przyzwyczajeni wszyscy na drodze. Światło motoru ani jego bryła wraz z kierującym nie wyróżnia się na jezdni.

Gdy wszystkie samochody mają zapalone światła, to na jezdni widać tylko łunę świetlną, która zakłóca przez spotkanie się ze sobą światła dziennego ze sztucznym reflektorów, ocenę sytuacji na drodze. Nie dostrzega się bryły uczestników ruchu, tylko widzi ich zapalone światła, które na zbyt długi czas jak pokazują badania optyczne, przyciągają wzrok wszystkich uczestników dróg. Motocykliści świadomi tego, że są mniej widoczni zapalają często światło drogowe, oślepiając innych. Wystarczy tylko zgasić światła w ciągu dnia przez cały rok, wręcz zakazać używania przy dobrej widoczności, a wypadków będzie znacznie mniej.
Światła mijania zostały zaprojektowane do oświetlania drogi w nocy i przy ograniczonej widoczności - deszcz, mgła.
Używając reflektorów w ciągu dnia, gdy pokonuje się najwięcej km, to w nocy dochodzi do sytuacji, że oświetlana jest droga 20m przed samochodem, zamiast 120-150 jak powinno być przy sprawnych reflektorach i dobrze ustawionych. Przyczyną są wypalone odbłyśniki od zbędnego używania świateł w słońcu.
06-05-2010 00:33
~dark
Przykro z powodu śmierci kolegi! Zginął nie dla tego, że jechał szybko, tylko zabił go nakaz jazdy na światłach mijania 24h/dobę.
Przez to, że wszystkie samochody świecą przy dobrej widoczności, kierowcy szukają wzrokiem dwóch punktów świetlnych. Motocyklista jadący przed pojazdem mającym zapalone światła mijania, staje się niewidoczny dla kierowcy patrzącego z oddali, który chce włączyć się do ruchu.
Gdy wszystkie samochody mają zapalone światła, to na jezdni widać tylko łunę świetlną, zostaje załamana granica światła i cienia przez spotkanie się światła słonecznego ze sztucznym emitowanym przez reflektory samochodowe! Winnymi śmierci tego motocyklisty jak i wielu innych uczestników ruchu od 2007, gdy wprowadzono nakaz, są firmy paliwowe i żarówkowe, które przy pomocy lobbystów i partii POdświetlonych zyskiem wprowadziły szkodliwy nakaz.
Nawet od roku 1991, gdy obowiązuje nakaz świecenia w okresie jesienno-zimowym zauważalny jest nagły wzrost liczby wypadków w miesiącu październiku, gdy wszystkie samochody zapalają światła, a do opadów śniegu jest jeszcze daleko! Wniosek dla rozsądnie myślących nasuwa się szybko. Światła są szkodliwe i zabijają wszystkich uczestników ruchu, powodują zwiększona liczbę wypadków. Wszystko na stronie dadrl pl.
02-05-2010 13:17
~LUIS
Tak jest! Wojny i głód na świecie tez powstają od nadmiernej prędkości i pospiechu. Przestańcie sami się ogłupiać propagandowymi hasłami i zacznijcie myśleć. Taka krowa jak dźwig wo gule nie powinien się znaleźć na krzyżowce a nie motocyklista !!Ile czasu zajmie motocykliście manewr na skrzyżowaniu a ile będzie się zbierał taki dźwig. !!!
21-04-2010 19:52
~123344
Piotrusiu, będziemy pamiętać..
To dźwig wyjechał, a nie motocyklista za szybko jechał! Nawet tu stereotyp wziął górę???
To był mój kolega...

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Ile kosztuje sezon uprawiania motocrossu?

04-11-2011
Zapewne wielu z Was zastanawiało się, ile kosztuje przejechanie całego sezonu w motocrossie. Kilku na pewno starało się to policzyć, ale czy jesteście pewni, że obliczenia wykonaliście poprawnie? W tym artykule przeanalizuję koszty związane z uprawianiem wyczynowego motocrossu. Poprzez słowo „wyczynowe” mam na myśli uczestnictwo w całym cyklu Mistrzostw Polski wraz z odpowiednim do niego przygotowaniem.
 
 
 
 
 

AKTUALNOŚCI POWIĄZANE

„Serce Motocyklisty” – kolejna książka na dwóch kołach

09-02-2012
Wydawnictwo Motocyklowe nie zapada w sen zimowy. Tuż po „Gawędach Motocyklowych” rozpoczęły się przygotowania do wydania kolejnej antologii.
 
 
 
 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms