Najlepiej ocenianePopularneRZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:Ile kosztuje sezon uprawiania motocrossu?
04-11-2011
Zapewne wielu z Was zastanawiało się, ile kosztuje przejechanie całego sezonu w motocrossie. Kilku na pewno starało się to policzyć, ale czy jesteście pewni, że obliczenia wykonaliście poprawnie? W tym artykule przeanalizuję koszty związane z uprawianiem wyczynowego motocrossu. Poprzez słowo „wyczynowe” mam na myśli uczestnictwo w całym cyklu Mistrzostw Polski wraz z odpowiednim do niego przygotowaniem.
Motocross wraca do Kwidzyna
|








Motocyklista Hondy który zginą tamtego dnia przy skrzyżowaniu, nie był winny !! , Powtarzam, NIE był niczemu Winny !!!!, wjezdzajac na skrzyzowanie palilo się swiatlo zielone, bądz opuszczał skrzyzowanie na zoltym
Dzwig ciezarowy marki Jelcz wyjezdzal z drogi podporzadkowanej !! (wymuszenie pierwszenstwa i spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym)
wprost przed tor ruchu jazdy motocykla, pedkosc nie była duża w granicach dopuszczalnej kolo 60ciu.. inaczej by motocykliste rozerwalo, a obrazenia byly glw zmiazdzenia i zlamania
niestety Jelcz najechał na niewinego motocykliste i to było skutkiem smiertelnym,
Kierowca i przekupieni świadkowie potwierdzili wersje ze rzekomy motocyklista wjechał na czerwonym świetle z dużą prędkością ( A przecież kto motocyklem wjeżdża na czerwonym świetle na ruchliwe skrzyżowanie ??? trzeba być niespełna rozumu i być zdesperowanym samobójca, nie mowie już o nadmiernej prędkości i czerwonym świetle..)
Tak więc Trzymaj się kolego !! i Kondolencje dla bliskich i rodziny, Bardzo mi przykro, że podwójnie skrzywdzili wam Bliską osobę,
Zabijając go !
Zwalając na niego winę !
Oczerniając go w prasie i wśród fałszywych motocyklistów !
Pokój Jego duszy... [*]
Przez to, że wszystkie samochody świecą przy dobrej widoczności jaka była w czasie tego wypadku i w wyniku nakazu, kierowcy szukają wzrokiem dwóch punktów świetlnych, zamiast jak kiedyś zwracać uwagę na poruszającą się bryłę pojazdu, tak oceniając odległość i prędkość oraz odróżniając samochód od motoru, czy innego uczestnika ruchu, także pieszego!! Motocyklista jadący przed pojazdem mającym zapalone światła mijania, staje się niewidoczny dla kierowcy patrzącego z oddali, który chce włączyć się do ruchu.
Światło motoru zlewa się w światłach które świecą za nim, nawet gdy motor jest w jaskrawym kolorze, widoczne są tylko dwa punkty świetlne, do których są przyzwyczajeni wszyscy na drodze. Światło motoru ani jego bryła wraz z kierującym nie wyróżnia się na jezdni.
Gdy wszystkie samochody mają zapalone światła, to na jezdni widać tylko łunę świetlną, która zakłóca przez spotkanie się ze sobą światła dziennego ze sztucznym reflektorów, ocenę sytuacji na drodze. Nie dostrzega się bryły uczestników ruchu, tylko widzi ich zapalone światła, które na zbyt długi czas jak pokazują badania optyczne, przyciągają wzrok wszystkich uczestników dróg. Motocykliści świadomi tego, że są mniej widoczni zapalają często światło drogowe, oślepiając innych. Wystarczy tylko zgasić światła w ciągu dnia przez cały rok, wręcz zakazać używania przy dobrej widoczności, a wypadków będzie znacznie mniej.
Światła mijania zostały zaprojektowane do oświetlania drogi w nocy i przy ograniczonej widoczności - deszcz, mgła.
Używając reflektorów w ciągu dnia, gdy pokonuje się najwięcej km, to w nocy dochodzi do sytuacji, że oświetlana jest droga 20m przed samochodem, zamiast 120-150 jak powinno być przy sprawnych reflektorach i dobrze ustawionych. Przyczyną są wypalone odbłyśniki od zbędnego używania świateł w słońcu.
Przez to, że wszystkie samochody świecą przy dobrej widoczności, kierowcy szukają wzrokiem dwóch punktów świetlnych. Motocyklista jadący przed pojazdem mającym zapalone światła mijania, staje się niewidoczny dla kierowcy patrzącego z oddali, który chce włączyć się do ruchu.
Gdy wszystkie samochody mają zapalone światła, to na jezdni widać tylko łunę świetlną, zostaje załamana granica światła i cienia przez spotkanie się światła słonecznego ze sztucznym emitowanym przez reflektory samochodowe! Winnymi śmierci tego motocyklisty jak i wielu innych uczestników ruchu od 2007, gdy wprowadzono nakaz, są firmy paliwowe i żarówkowe, które przy pomocy lobbystów i partii POdświetlonych zyskiem wprowadziły szkodliwy nakaz.
Nawet od roku 1991, gdy obowiązuje nakaz świecenia w okresie jesienno-zimowym zauważalny jest nagły wzrost liczby wypadków w miesiącu październiku, gdy wszystkie samochody zapalają światła, a do opadów śniegu jest jeszcze daleko! Wniosek dla rozsądnie myślących nasuwa się szybko. Światła są szkodliwe i zabijają wszystkich uczestników ruchu, powodują zwiększona liczbę wypadków. Wszystko na stronie dadrl pl.
To dźwig wyjechał, a nie motocyklista za szybko jechał! Nawet tu stereotyp wziął górę???
To był mój kolega...