Podczas wczorajszej konferencji prasowej Jarosław Wałęsa zadeklarował głośno, że nie wsiądzie już na motocykl.
Jak zapewne pamiętacie, Jarosław Wałęsa we wrześniu uległ poważnemu wypadkowi motocyklowemu. Nie było wiadomo, jak i kiedy zakończy się rehabilitacja rannego europosła, który odniósł liczne złamania i musiał zostać poddany wielogodzinnej operacji kręgosłupa. Choć przed Wałęsą jeszcze długa droga do pełnego wyzdrowienia, już dzisiaj opuści on szpital o własnych siłach.
Wczoraj w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, gdzie leczono syna byłego prezydenta, odbyła się konferencja prasowa, na której rekonwalescent dziękował za opiekę całemu zespołowi medycznemu i personelowi placówki. Zapytany o to, czy będzie jeszcze czynnym motocyklistą, Wałęsa zadeklarował, że nie wsiądzie już na jednoślad. Motywował swoją decyzję prośbami rodziny, a szczególnie ojca oraz swojej dziewczyny.
No cóż, nie ukrywamy, że mamy nadzieję, iż decyzja Jarosława Wałęsy nie jest mimo wszystko ostateczna. Tymczasem życzymy oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia!
pomyślcie trochę zanim cokolwiek napiszecie!!
@Olek: 150 km przez miasto to nie jest (jak piszesz) "napierdalanie" i każdy kto jeździ w ruchu ulicznym o tym wie!!!
Piszesz tak żałosne rzeczy Panie Mentorze że aż strach!!!
Głośniejsze tłumiki dla fejmu?!?! - bo z kontekstu tego co piszesz tak wynika!
k... żal słuchać takich forumowych wyjadaczy
Jak się jazda a motorze nie rodzi z pasji to tak właśnie wygląda jak Pan Jarosław zaprezentował.
Kolesie dla których motor jest zachcianką tak właśnie kończą. Należy umieć delektować się motocyklem nawet przy niskich prędkościach i w tym wypadku czerpać radość z podróży w ciekawe miejsca z ciekawymi ludźmi. Jeżeli ktoś chce poszaleć to są do tego odpowiedniejsze miejsca niż napierdalanie przez miasto 150 km/h, często i więcej tylko po to aby poczuć się "zauważonym" przez sekundę, należy zaznaczyć że lepszego efektu dodają głośne tłumiki. Tutaj wyjechała Panu Jarosławowi kobieta, każdemu może się zdarzyć i tego nie życzę ale to faktu nie zmienia, pipkę rozpoznaję z daleka.