załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

AKTUALNOŚCI - Z KRAJU

Polskie drogi – motocyklista wyeliminuje się sam

Iza Prochal
11-03-2010, 13:14
OCEŃ ARTYKUŁ Polskie drogi – motocyklista wyeliminuje się sam kliknij i przesuń wskaźnik
Słupki
Słupki
Słupki fot. RMF
Słupki fot. RMF
Wysepka
Wysepka
Słupki fot. RMF
Słupki fot. RMF

W ciekawym kraju żyjemy – jedni publicznie nawołują do nienawiści wobec motocyklistów i podgrzewają konflikt między kierowcami samochodów a jeżdżącymi na jednośladach, inni natomiast  teoretycznie w majestacie prawa ustawiają tory przeszkód, które zagrażają życiu i zdrowiu wszystkich użytkowników dróg.


Jakie są polskie drogi, każdy widzi. Komentować nie trzeba, a wszyscy użytkownicy nawierzchni w naszym kraju dawno już porzucili wszelką nadzieję na lepsze. Jednak coraz więcej trąbi się o poprawie bezpieczeństwa i coraz bardziej kuriozalne formy tegoż wymyśla. Oczywiście, definicja bezpiecznej jazdy urzędnikom państwowym kojarzy się z jednym tylko słowem: wolniej. Albo  jeszcze wolniej. Albo najlepiej niech wszyscy stoją. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wymyśliła w zeszłym roku szczególny patent na zwolnienie ruchu drogowego. Na nawierzchniach w całym kraju pojawiły się różnej maści przeszkody, ładnie nazywane „konstrukcjami zwiększającymi bezpieczeństwo ruchu”, utrudniające normalną jazdę, ale i zagrażające kierowcom zarówno aut, jak i jednośladów. Na pewno nie raz widzieliście na drodze plastikowe słupki i belki mocowane w osi jezdni, wysepki, betonowe przegrody i inne „cuda techniki”, powodujące, że kierowcy zwalniają i nie mogą wyprzedzać. Podobno dzięki nim właśnie statystyka wypadków maleje, a GDDKiA cieszy się z pozytywnych wyników. Kierowcy cieszą się jakby mniej, zwłaszcza że z reguły przeszkody te nie są oznakowane w żaden sposób ułatwiający poruszanie się po drodze. 


Jakie są efekty? Dzięki zastosowaniu przeszkód w linii ciągłej uniemożliwiono kierowcom bezpieczne wykonanie manewru omijania, nie pozwalają  one także na zjechanie w bok, czyli ustąpienie pierwszeństwa np. pojazdowi uprzywilejowanemu. Nie można zawracać. W razie wypadku tworzą zakorkowany tunel. Ale największy problem stanowi fakt, że bywają zwyczajnie niewidoczne. Jeśli weźmiemy kiepską widoczność, a do tego dodamy wystającą np. z osi jezdni belkę o wysokości kilkunastu centymetrów i najeżdżającego na nią, nawet z przepisową prędkością, motocyklistę, kolejna nasza myśl powędruje w stronę szpitalnego łóżka lub kwatery cmentarnej. Podobnie będzie, gdy motocyklista, wyprzedzając pojazd lub omijając dziurę w nawierzchni, natknie się na rozpoczynającą się właśnie linię słupków zamontowanych na stałe w osi jezdni, często spotykaną w miejscach, gdzie, według obowiązujących przepisów, wolno dokończyć manewr wyprzedzania przed rozpoczynającą się strefą zakazu wyprzedzania. Takich scenariuszy można napisać dowolną liczbę, a przeszkód na drogach wciąż przybywa.


Co najlepsze, Kodeks Drogowy nie przewiduje takich budowli ani w normach opisujących warunki budowy dróg, ani w tych odpowiadających za organizację ruchu, a więc GDDKiA działa niezgodnie z prawem, a nawet wbrew jemu. I to w pełni świadomie! Zaś usprawiedliwia się, o ironio, kiepskimi wynikami drogówki w łapaniu piratów drogowych. Dlatego też wszyscy jesteśmy skazani na uszkodzenie pojazdu lub nawet śmierć. Policja nie zdążyła złapać kilku oszołomów i to drogi będą nas hamowały. Samoistnie. Genialne w swej prostocie, nieprawdaż? Nagonka na motocyklistów trwa, bo przecież każdy z nas to dawca, ale to nic w porównaniu z tym, jak traktuje się ogół jeżdżących w naszym pięknym kraju. Po co remontować i budować bezpieczne drogi? Lepiej postawić tor przeszkód, do tego kilkanaście wykluczających się znaków i radarów na odcinku kilometra, a może naród przesiądzie się na furmanki i nikt nie pojedzie zbyt szybko. Na asfalcie się oszczędzi i wrócimy do czasów Króla Ćwieczka...
 

Komentarze użytkowników
(20)
18-03-2010 08:59
~maxior
nie mogę... Czy każdy artykuł musi podkreślać bezradność i upośledzenie motocyklisty? Najechaliście kiedyś na taką plastikową belkę? Ja tak - belka się ugina, koła motocykla tylko odrobinę przesuwają się na bok. Najechałem z czystej ciekawości, nie ma dramatu. Z tą nagonką to też przesada. My jako motocykliści powinniśmy dostrzec jednak to, że nie cały świat się wokół nas kręci. Podobnie z tym profilem na naszej-klasie. Szczerze - kogo to obchodzi? Żenada...
16-03-2010 08:49
kategeorg
a jest przepis ktory zmienily aktualnie panujace nam wladze /jakiekolwiek / majacy SENS ?
13-03-2010 10:18
moto61
Nawet jadąc przepisowo np drogą Kaczogród - Rydzykowo napotykając na te bzdurne słupki w osi jezdni odczuwam ogromny dyskomfort i niepokój. W nocy całkowicie NIEWIDOCZNE , oślepiony dodatkowo światłami aut jadących z naprzeciwka " świetnie" spełniają swoje zadanie. Gratulacje dla tych "inżynierów drogowych" Miast bezpieczeństwa stres i nerwy. Tę trasę pokonuję 2-3 razy tygodniowo osobówką i czasem na moto. Zauważyłem że po zainstalowaniu tych słupków walkę TIRów z tym badziewiem, po prostu zaczepiają kołami i likwidują to g... w środku drogi , BRAWO . A dla zwolenników tych urządzeń , czemu nie postawić w tych miejscach np. muru albo bariery takiej ze 2m wysokości. Każda budowla w osi jezdni jest potencjalnym niebezpieczeństwem dla pojazdów
13-03-2010 07:31
~miszi
Iceman, garbów nie trzeba, wystarczą nam obecne kratery na drogach (i to z większą częstotliwością niż 500m) ;/
12-03-2010 20:12
Iceman
ok, ok. Może są dobre, może nie. Każdy ma swój punkt widzenia. jednak nikt mi nie powie, że lepiej wydać kupe kasy na takie słupki niż na drogi. panowie sobie kupują samochody, a drogi mamy takie jakie mamy. Zamiast wziąć się za drogi, stawiają miliony fotoradarów, teraz słupki. niedługo co 500m będzie garb...
12-03-2010 11:49
~jarekt
Ze tak jeszcze podsumuję na koniec. Przeszkadzajki sa pomyslem kontrowersyjnym (tu chyba nikt nie ma watpliwosci) i stawianie ich wbrew prawu na zasadzie kompletnej samowolki jakiegos dyrektorka w dodatku za nasze wspolne pieniadze to wlasciwie przestepstwo. Niegospodarnosc i dzialanie na szkode wlasnej firmy.
12-03-2010 11:41
~jarekt
Calkiem sensowny artykuł. Oczywiscie mozna sie czepiac i usprawiedliwiac drogowców niemniej faktem jest, ze kazdy medal ma 2 strony a takie przeszkadzajki poza zaletami maja calkiem sporo wad. Kosztuje to sporo kasy ktora moglaby pojsc na remonty drog. Co do jazdy przepisowej to w tym kraju sie nie da. Pamietacie wprowadzanie ograniczenia predkosci do 50km/h? Wszyscy wiedzieli, ze nikt normalny nie bedzie tego przestrzegal ale pomysl przeforsowano z nadzieja, ze i tak srednia predkosc spadnie. Skuteczne? I owszem - niestety druga strona medalu jest taka, ze ludzie jezdzacy wczesniej przepisowo jezdzic tak przestali. A kiedy raz sie zacznie kwestionowac sensownosc przepisow to reakcja jest lawinowa. Jak tak dalej pojdzie bedzie jak we Wloszech gdzie czerwone swiatlo to nie sygnal do zatrzymania sie ale tylko do zwolnienia i rozgladniecia sie przed przejazdem. Ja idiotycznych przepisow przestrzegac nie zamierzam - zawsze jesli da sie ominac korek to zrobie to nawet jesli bedzie to wymagalo slalomu miedzy tymi slupkami...
12-03-2010 11:41
Santiago
Tunel, kładka dla pieszych i problem rozwiazany bezkolizyjnie.

@PinKee. Jak napisał Blackdog, byle jaka gleba i przestaniesz sie tak cieszyć z tych słupków. Że sie łatwo kładą? No proszę Cię... wjedź na taki "łatwokładący sie" słupek na motocyklu... albo pomyśl co sie stanie jak po wywrotce suniesz na czterech literach i taki slupek trafia Cie np. pod kolano, w lokiec, szyje, krok, nerke etc. Jestem prawie pewien ze przy "głupich" 50 km/h bedzie to miało "szpitalne" konsekwencje.

Tak, wiem. Na ciąglych, między nimi i na strefach wylączonych nikogo nie powinno być. Tak, zgadzam się - niepowinno. Ale czasem ktoś tam trafia bo: omija (zwierzaka, dziurę) cokolwiek bądź zostaje do tego zmuszony przez innego uczestnika ruchu (wymuszenie pierwszeństwa, nieuwaga itp.). Wiec jednak myślę że potencjalnych minusów jest wiecej niż plusów.
12-03-2010 11:24
Blackdog
Piszcie sobie co chcecia, ja jednak nie chciałbym się nadziać na taki słupek gdy się wywalę na wskutek chwilowej utraty przyczepności czy innych okoliczności które mogą się zdarzyć nawet gdy jadę przepisowo (że o dziurach nie wspomnę). Może zamiast wbijać kołki w jednię zadbać, aby drogi były szersze i zbudowane "z głową" a nie tylko aby taniej co by w statystykch dobrze wyglądało.
12-03-2010 11:13
PinKee
Nie wiem o co chodzi przeciwnikom tych wynalazków drogowych. Przecież to nie jest niebezpieczne, bo to ma za cel odstraszanie kierowców od wjeżdżania na środek jezdni, a nie ich zatrzymywanie jak mur. Te słupki się bardzo łatwo kładą, jeżeli ktoś by na nie najechał. Nie widać ich? A ten jaskrawy pomarańczowy odblaskowy kolor to co?

Co do nagonki na motocyklistów - wystarczy, żeby każdy z nas, w miarę przepisowo jeżdżących motocyklistów dawał o nas dobre świadectwo w swoim środowisku i na drogach, a ludzie powoli zmienią zdanie. Bo mówić o niesprawiedliwości i nagonce to łatwo, ale potem wyjeżdżam na ulicę i po krótkim czasie i zaobserwowaniu kilku zaledwie motocyklistów już wiem, że ta cała nagonka wcale taka durna nie jest - w przeciwieństwie do sporej grupy idiotów na jednośladach :/ A z drugiej strony, takiej samej frustracji doznaję ze strony przeróżnych Schumacherów w puszkach.

Tak więc - coraz więcej przeszkadzaczy na drogach mile widziane ^_^
12-03-2010 10:05
~the king is dead!
Ja dodam od siebie, że np w Szwecji takie przeszkody mają sens i się sprawdzają ale dla tego, że maja wyremontowane, dobrze oznaczone i wyprofilowane drogi, zaprojektowane przez kogoś kto sprawę przemyślał. Poza tym w Szwecji są autostrady i trasy szybkiego ruchu pozwalające na bezproblemowe, bezstresowe i bezpieczne poruszanie się na drugi koniec kraju z dużą prędkością.

Ja się nie dziwie niektórym kierowcom i ich frustracji jeżeli z Warszawy do Zakopanego przepisowo wychodzi 12h godzin jazdy. Zostało to policzone. I teraz w momencie gdy nie można sprawnie, szybko i przepisowo poruszać się po kraju montowanie takich instalacji jest idiotyzmem. Zmarnowane pieniądze.

Dodajcie jeszcze do tego ułomność części drogowców polegającą na złej instalacji tych przeszkód i ich złemu oznaczeniu i mam przepis na kolejne tragedie na drodze.

Wciąż nie macie wątpliwości, że to dobrze?
12-03-2010 10:00
~puba
Michale Pe, zgodnie z Twoim tokiem myślenia powinniśmy śmigać po lotniskach, bez pasów, krawężników, barierek, wysepek itd.... wszystko fajnie pięknie, nie zapominaj jednak że nie jesteś jedynym użytkownikiem drogi i nie masz wyłączności na jej użytkowanie.
Bo jak Ci przyjdzie przejść przez ruchliwą ulice pieszo, to zaczniesz przeklinać, że nie ma przejścia, a nawet jeśli jest to że nie ma azylu w osi zabezpieczonego wysepkami ze słupkami C-9/U-5 i na raz musisz przez 11m ruchliwej nawierzchni przebiegać (2 pasy i pobocza).
Także widzisz, kolego, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie bądź egoistą, bo Cię wrzucą do tego samego koszyka co autorkę tekstu ;)
Weekend idzie :)
12-03-2010 09:39
~Michał P
A nie wpadło Wam do głowy, że w razie wypadku takie "atrakcje" potrafią być dużo bardziej niebezpieczne niż samo uderzenie w asfalt? Czemu zawodnicy na torach wyścigowych zwykle wychodzą z wypadków bez szwanku? Bo kombinezon zabezpiecza przed uderzeniem i szorowaniem o asfalt, a potem lądują w żwir, a nie walą w słupki czy betonowe bandy. Zamiast słupków powinni zainwestować w nieuchronność kary, która powinna dosięgać tych, którzy łamią przepisy.
12-03-2010 09:35
~andrzej
jeszcze sezon się nie zaczął, a już tyle nienawiści. Zastanawia mnie, że ktoś poświęca czas, rejestruje się i wylewa swoją żółć. Podłe
11-03-2010 23:59
~ABCDE
Wielokrotnie widziałem oszołomów którzy takie ,,wynalazki,, omijali i jechali lewym psaem bo przecież dla chcącego nic trudnego. Stane w obronie autora artykułu ponieważ nie propaguje on piractwa drogowego tylko obiektywnie pisze o tym, że każdy kij ma dwa końce.
11-03-2010 23:15
~elmo
a ja do dzisiaj myslalem, ze te dwie linie na srodku jezdni to wyznaczony pas dla motocyklistow...
11-03-2010 22:40
Kubaz
Moja żona pochodzi z Torunia. Ja z Warszawy. I błogosławię dzień, kiedy pojawiły się te ustrojstwa. Ogólnie tą trasę pokonuje dwa razy w miesiącu i naprawdę nie raz musiałem zjeżdżać n PRAWE pobocze, bo jakiś cwaniaczek-debil-przedstawiciel mało co się nie zmieścił mnie wyprzedzając. Tego ile razy zostałem wyprzedzony po LEWEJ stronie wysepki dla pieszych nie liczę, a wybaczcie, to naprawdę skrajny debilizm. Chociaż po chwili zastanowienia powiem, że może faktycznie to głupi pomysł. Tam powinny stanąć betonowe zasieki przeciwczołgowe. Każda ciągła linia w tym kraju powinna być ścianą. Mam dość tego, że ludzie wcinają mi się na ciągłej gdy czekam na pasie do skrętu w lewo do...o zgrozo...SKRĘTU W LEWO!!! Przecież każdy wie, że do skrętu w lewo służy pas do jazdy na wprost, po pasie do skrętu w lewo można ew wyprzedzić tych, co stoją na pasie do jazdy na wprost. Cwaniaczki, przedstawiciele albo po prostu debile. Nie wiem...ja jeżdżę normalnie. Z ręką na sercu i na życie mojego nienarodzonego dziecka mogę przyznać, że jedynym przepisem Kodeksu Drogowego, jaki łamię jest ograniczenie prędkości (wartości na znakach to w mojej opinii prędkość sugerowana przy pogorszonych warunkach). Nie przejeżdżam przez ciągłe linie, nie korzystam z powierzchni wyłączonych z ruchu i nie wyprzedzam na zakazach wyprzedzania. I mam dość tego, że duża część osłów, którzy mają prawo jazdy, tak robią. Najgorsze jest to, że w ich odczuciu to oni są lepsi. I wybaczcie, ale nie mogę się doczekać kiedy ewolucja wyeliminuje te jednostki. Oby przy tym nie ucierpiał nikt postronny.
11-03-2010 20:45
~puba
Pomarańczowe poliuretanowe słupki są poprzedzane znakami A-30, są w osi jezdni na linii P-4 lub P-21b, które znaczą tyle iż nikogo tam być nie powinno.Każda wysepka, czy w krawężniku, czy prefabrykowana, posiada w komplecie słupek U-5 ze znakiem C-9, a jeśli ktoś nie wie że w jego obrębie, może, choć nie musi, być po 1m w każdą stronę krawężnika, to radzę wybrać się na jazdy doszkalające, albo porozmawiać z ludzmi, którzy się na tym znają.
Jeżeli wyprzedzasz po podwójnej ciągłej albo po pasie do lewoskrętu to nie spodziewaj się wyrozumiałości. Gdyby w Polsce kierowcy jeździli tak jak np w Szwecji to połowy urządzeń brd w ogóle nie musiałoby być. Ale nie, łamanie przepisów ma przyzwolenie kierowców. Bez znaczenia czy 4 czy 2oo to 50 na terenie zabudowanym, albo respektowanie zakazów wyprzedzania, nie mówiąc już o zwyczajnym patrzeniu na znaki pionowe informujące co może Nas motocyklistów za 150m zaskoczyć to są rzeczy które polscy kierowcy mają gdzieś. Tak? To się nie dziwić, że drogowcy robią wszystko ażeby zmniejszyć możliwości rozwijania niebotycznych prędkości na drogach.Wynika to z fatku, iż najmniej wypadków jest w najgorszych warunkach atmosferycznych, a najwięcej na prostych równych drogach w środku słonecznego letniego dnia.
I wiem, że jak ktoś postawił P-4 w osi to nie będę wyprzedzał, bo isnieje jakiś powód jej zaistnienia.
Artykuł jest fatalny, napisany ku chwale piractwa drogowego przez laika, który nie zna podstawowych pojęć prawa o ruchu drogowym. Daleko się z taką kadrą nie zajedzie.
Tyle ode mnie. Ja motocyklem umiem jeździć przepisowo. I mi te "urządzenia" nie przeszkadzają.
11-03-2010 20:14
~fzs
słupki na srodku drogi... co za debil to wymyslil, taka przeszkoda na srodku jezdni to stresujaca sprawa nie mowiac juz o tym, ze znajda sie wariaci co beda jechali slalomem.
11-03-2010 18:46
~Ziomal
Ci Drogowcy to bardzo interesująca grupa społeczna w naszym kraju. Wiemy już napewno, że są to najniżsi ludzie, 10 centymetrów śniegu i juz ich nie widać, a teraz okazuje się jeszcze, że są bardzo kreatywni. Ostatnio w radio mówili, że według Drogowców zmniejszyła się liczba dziur w polskich drogach! Super, pomyślimy, a powód jest banalny, te małe połączyły się i tworzą jedną dużą. Niby wzrost, a jednak spadek. Strach pomyśleć co przyniesie nam wiosna i czym nas ci ludzie jeszcze zaskoczą i napewno nie będą to żarty prima aprilisowe.
Pozdrawiam redakcje i czytelników, a jak tu juz jestem to jeszcze Mamę, Tatę, Siostrę, Brata,Citki, Wujków i Kuzynów, tylko Szwagra nie pozdrawiam bo go nie lubię.

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Jeśli chcą przeżyć, muszą być widoczni - Śląska Policja apeluje

17-05-2012
Rusza druga odsłona kampanii motocyklowej "Szacunek + Zrozumienie + Rozwaga = Bezpieczeństwo". Tym razem chodzi o widoczność na drodze.
 
 
 
 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms