załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

AKTUALNOŚCI - Z KRAJU

Oczy szeroko otwarte – apel policji do kierowców samochodów

Iza Prochal
01-06-2009, 04:55
OCEŃ ARTYKUŁ Oczy szeroko otwarte – apel policji do kierowców samochodów kliknij i przesuń wskaźnik

Od początku sezonu media wciąż zajmują się sprawą motocyklistów. Informacje można podzielić na dwa rodzaje – te, które informują o tym, ilu z nas zginęło, a ilu popełniło wykroczenia oraz te, w których porównuje się motocyklistów do warzyw i opowiada o tym, jak bardzo jesteśmy niebezpieczni dla życia i zdrowia.


Ostatnio jednak pojawiło się kilka zmian. Pozwolono dojść do głosu samym zainteresowanym, którzy nie mają ochoty przystawać do stereotypu jadącej ile fabryka dała marchewki. W telewizyjnych programach wypowiadają się autorytety, które potwierdzają to, co jest nam znane nie od dzisiaj – największym zagrożeniem dla motocyklisty nie jest nic innego, jak nieuważny kierowca puszki. I że absolutnie nie można tutaj generalizować i uważać, że każdy, kto wsiądzie na jednoślad, jest nieodpowiedzialnym idiotą, który robi wszystko, by zabić siebie i pociągnąć za sobą jak największą liczbę ofiar.


Takich głosów nam potrzeba. Tłumaczenia, a nie podjudzania wojny motocykliści vs. katamaraniarze. A ponadto refleksji, dlaczego wypowiadający się na antenie jednego z programów informacyjnych motocyklista z wieloletnim stażem mówi, że jeździ tak, jakby każdy inny użytkownik drogi chciał go zabić, a inny dodaje, że po 25 latach jazdy jednośladem teraz zaczyna się bać. Dlaczego organizatorzy tradycyjnej lokalnej parady motocykli nie chcą organizować jej w tym roku, tłumacząc, że nie będą brać odpowiedzialności za dawców, którzy mogą zagrażać innym uczestnikom, a których w okolicy nie brakuje. Dlaczego tyle słyszy się o wypadkach spowodowanych nie brawurą motocyklisty, ale wymuszeniem pierwszeństwa przez użytkownika samochodu.


Minął kolejny weekend. Kolejny raz w podsumowaniach wieczornych wiadomości usłyszymy, że kogoś już wśród nas nie ma. Bo był idiotą? Warzywem? A może po prostu był w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie? W Płocku, gdzie wojna całego świata z motocyklistami ciągnie się już od dłuższego czasu, policjanci przestali wreszcie polować na każdego użytkownika jednośladu jak na potencjalnego mordercę, a popatrzyli na problem z innej strony – uczulają kierowców samochodów, by mieli oczy dookoła głowy.

 

To może zmienić więcej niż tysiące akcji przeciwko jednośladom, których będzie coraz więcej i powinniśmy wszyscy do tego przywyknąć. Tak jak i do tego, że jeden idiota reszty nie czyni...
 

Komentarze użytkowników
(15)
19-06-2009 13:31
Kizior
Jeżdżę pojazdami od 1978 i tylko raz byłem sprawcą zdarzenia drogowego, jak to często określają policjanci, zakończonego lakierowaniem zderzaka. Z przykrością muszę stwierdzić, że po obydwu stronach jest więcej kretynów niż rozsądnych ludzi. Tutaj apele policji można sobie wsadzić w buty, lub gdzie indziej, jak kto woli. Dziś, 19.06.2009 jadąc przez Warszawę naliczyłem 7 motocyklistów wyprzedzających mnie, z czego 7 zrobiło to nieprzepisowo. Dzisiaj też naliczyłem 4 taryfiarzy, którzy nie używali kierunkowskazów, ok 20 samochodów zaparkowanych na rogach skrzyżowań oraz ani jednego interweniującego policjanta. Pytam się zatem, za co biorą kasę i dlaczego bez przerwy są niezadowoleni. Toż bezrobotni w Polsce biorą dużo mniej od nich, a tyle samo z nich pożytku. Nie wspominam kierowców MZA i tramwajarzy, którzy potrafią po mistrzowsku walczyć z przepisami ruchu drogowego oraz zasadami bezpieczeństwa. Chyba rozumiem, dlaczego w Polsce nie ma wolnego handlu bronią.
Pozdrawiam wszystkich i życzę takiej samej liczby wyjazdów i powrotów.
03-06-2009 13:05
~MK
Smutne ale prawdziwe.
I gwoli ścisłości dodać należy że te same zasady ( w kwestii baranów ) odnoszą się i do kierowców samochodów.
NAJWAŻNIEJSZE BY SIĘ BEZPIECZNIE MINĄĆ NIEZALEŻENIE CZY JADĄC W TYM SAMYM KIERUNKU, NAPRZECIW CZY W POPRZEK. I TEGO WSZYSTKIM ŻYCZĘ!
Pozdro
03-06-2009 12:52
~Pietrucha
Polska wciaz nalezy do krajow gdzie mlody gniewny po zrobieniu prawka na moto w wieku 18 lat moze od razu wskoczyc np. na R1. Jednak jak wiemy wkrotce moze sie to skonczyc, jezeli zaczna obowiazywac nowe przepisy (przeczytaj wiecej chociazby tutaj: http://www.lesiu.eu/nowe-prawo-jazdy-na-motocykl/). Juz slysze glosne protesty wsrod mlodszych jezdzcow, ale osobiscie jestem za wprowadzeniem tego typu ograniczen, ktore miejmy nadzieje, ze przyczynia sie do zmniejszenia ilosci wypadkow. Z drugiej strony nawet na 50cc mozna sie zdrowo rozwalic. Jeszcze jedna kwestia - z reguly uwaza sie mlodych kierowcow za niebezpiecznych. Jednak jest wielu takich, ktorzy zrobili prawko na moto 10, 15 a czasami i wiecej lat temu, lecz prawie wcale nie jezdzili, moze 2-3 razy kiedy ich znajomy sie zlitowal i pozwolil na 5 minutowa przejazdzke. Ich sytuacja materialna jednak sie poprawila i dzieki temu weszli w posiadanie wymarzonych dwoch kolek. Zastanawiam sie czy przypadkiem taki typ nie jest rownie grozny niz 18-latek? Jak powiadaja czlowiek z wiekiem madrzeje, ale osobiscie bylem swiadkiem rozmow osob po 30-tce czy nawet 40-tce ktorzy z rumiencami na twarzy opowiadali jak to jest super odkrecic na nowo zakupionej maszynie. Zwykle maja duze pojecie o prowadzeniu samochodu, siadaja wiec na moto i wydaje im sie, ze jezdza a tak naprawde poziom umiejetnosci niemalze zerowy i lepiej by bylo zeby wykupili sobie pare godzin z instruktorem, ale oczywiscie tego nie zrobia, bo twierdza ze przeciez potrafia jezdzic. Taaa, do czasu az zabraknie umiejetnosci, bo odkrecic to kazdy baran potrafi.
02-06-2009 22:38
~MK
Chciałoby się za mówcą z innego motogenowego forum powtórzyć - oj dzieci dzieci, ubaw z wami po pachy....tylko że smutnym tonem...
Wiem że nie bardzo mam prawo się tu wypowiadać jako nie - motocyklista ( - z wyboru i puszkarz z konieczności ), może jednak warto czasem posłuchać "drugiej strony".
Gorzkim tonem zapytam:
- czy surowa ( wliczając więzienie ) kara powstrzyma kogoś kogo nie powstrzyma widok zwijającej się w harmonijkę "kukiełki" odgrywającej rolę motocyklisty w crash - teście, nie wspominając o zdjęciach czy filmach z REALNYCH wypadków, których ilość systematycznie wzrasta
-" problem w nas samych" - z całą pewnością. To kierujący odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo swoje,pasażerów i uczestników ruchu obok. Powiedzcie to zap...... motocyklistom, posiadającym prawo jazdy od kilku - czy kilkunastu tygodni. Na pewno się przejmą.....
- winny kierowca samochodu. Bardzo często - fakt. Niedzielnych kierowców, mało doświadczonych, wymuszających, spychających z drogi motocykle ( itp, itp....) pod dostatkiem. Zakładając że ( zazwyczaj " świeży ")motocyklista to wie - to czemu zap.....a z prędkością dźwięku?
Żeby była pełna jasność - zakładam że motogen czytają tylko ludzie rozważni,mający spore doświadczenie w prowadzeniu motocykli i/ lub zdający sobie sprawę czym" to" grozi. Jaki stanowicie procent wszystkich motocyklistów w Polsce (?).
Takie pytania stawiać można w nieskończoność.....i co one dają (?)
Założony stawiającemu pytania moherowy kask (!)
02-06-2009 11:34
~Pietrucha
~sweden attack, dzieki za linka. Interesujacy artykul po przeczytaniu ktorego utwierdzilem sie w przekonaniu, ze powinnismy brac przyklad z krajow skandynawskich, tzn. stosowac ograniczenia predkosci w racjonalny sposob i zarazem ostro karac za ich lamanie. Swoja droga Polska nie jest jedynym krajem na swiecie, gdzie jadac na moto czy autem klniemy pod nosem zastanawiajac sie po jaka cholere ktos ustawil ograniczenie predkosci w tym wlasnie miejscu.

Zgadzam sie z madcap_72, ze problem lezy w nas samych. Jak kiedys powiedzial ojciec mojego znajomego zapieprzajac zdrowo po polskich drogach: “Chlopaki, przepisy sa po to, zeby je lamac”. Podwojna ciagla, sznur aut, redukacja, i ognia! Kiedy bylismy gowniarzami cholernie nam sie to podobalo. Teraz nie wsiadlbym z nim do samochodu. Na naszych beznadziejnych drogach zrobilo sie baaaaaaaaardzo ciasno przez ostatnie 10-15 lat. Jezeli nie zmienimy naszego podejscia do przepisow, Polska na dlugo pozostanie w czolowce statystyk poswieconych wypadkom. Dlatego uwazam, ze wysokie kary byc moze by pomogly nam sie zdyscyplinowac.

Szerokiej drogi zycze wszystkim!
01-06-2009 21:18
~madcap_72
problemu nie rozwiaze wiecej godzin szkolenia, bo to wcale nie przeklada sie na slowo lepiej, poza tym co znaczy lepiej?
1. bo nauczylem sie wiecej o wykonywanych szybko manewrach?
2. bo opanowalem lepiej zasade przeciwskretu i kladzenia sie na winklach?
3. bo nauczylem sie lepiej przewracac?
4. itd... - mozna mnozyc
problem lezy w nas samych - pisze to zarowno jako kierowca smochodu jak i motocykla
siedzac na moto jak slusznie zauwazyl Pietrucha naginamy czesto znacznie zreszta ograniczenia predkosci, przeciskamy sie w korkach, czesto ciagla nie jest ciagla itd... a moze by tak stac sie po prostu swiadomym uzytkownikem drogi?
i nie mam tu na mysli kierowcow samochodow, tylko swiadomosc, ze na drodze wszystko moze sie zdarzyc
co do puszki - ta jak wiadmo daje iluzje bezpieczenstwa, wiec nastepuje wylaczenie procesow samozachowawczych, a im wieksza puszka tym lepiej - wszak duzy moze wiecej.... i ten sam problem miec w d..... przepisy - przynajmniej czesciowo
a wszkze jak kierowca ciagnika siodlowego gania to nagle sa w takiej samej sytuacji jak my....
stad raczej mniemam IMHO, ze podstawa jest edukacja o tym, ze uzytkownicy drogi sa rozni, a gradacja kar powinna byc dostosowana zarowno do samego przewinienia, jak i tego czym to przewinienie zostalo dokonane, jak rowniez informowanie spoleczenstwa o tym.
01-06-2009 20:14
~sweden attack
Pietrucha, nie porównuj naszych realiów ze skandynawskimi. Przeczytaj chociaż informacje na tej stronie to może zrozumiesz mój punkt widzenia ;)
http://www.watra.pl/peryskop/dr78b.htm
pozdro
01-06-2009 19:06
~
My się tutaj skupiamy na karach za przekraczanie prędkości na moto (i nie tylko), ale przecież wypadek z powodu przekroczenia prędkości to tylko procent, pozostała część to często nieuwaga (najczęściej kierowców aut), brak umiejętności (bardzo czesto kierowców dwoch kółek) - tym również odbierać prawka?
Wydaje mi się iż lepiej jest po prostu szkolić lepiej / dłużej !!! (jednych i drugich), prowadzić akcje uświadamiające jednym o istnieniu drugich, drugim o niebezpieczenstwie jakie niesie ich nieodpowiedzialne zachowanie (nie chodzi mi tylko o jazdę z odkręcąną na full manetką, a np przemykanie pomiędzy stojącymi, lub co gorsza powoli poruszającymi się autami, z prędkością większą o 30-40 km/h od prętkości mijanych pojazdów i takie tam).

Ja osobiście od 13 kwietnia jestem wyoutowany z jazdy, bo taki kierownik z 4. kółek postanowił zmienić pas na akurat ten którym jechałem i zapomniał spojrzeć w lusterko, w efekcie przywitałem się z barierką :(
Co zawiodło? Kierowca ze źle ustawionym lusterkiem? A może moje umiejętności?
Tak czy siak, na moto wsiądę za dwa miechy i napewno będę jeździł jeszcze ostrozniej.
01-06-2009 18:36
~Moherowy Kask - przedtem F
Pietrucha - podpisuję się pod tym co napisałeś.
Tylko jak namierzyć motocyklistę który leci z naddźwiękową prędkością, mając głęboko policyjne wezwanie do zatrzymania się. Czy radą mają być apele jak te policjantów z Rzeszowa ( pomóżcie wskazać - kto go zna ...?).Smutnego śmiechu warte...
Pozdro
01-06-2009 17:12
~Pietrucha
Transalper,

W wielu krajach Europy sa drakonskie kary finansowe za stosunkowo niewielkie przekroczenie predkosci, wystarczy popatrzec na kraje skandynawskie. Dlaczego wiec nie mielibysmy i my wprowadzic wysokich kar finansowych, obnizyc ilosc punktow ktore moze uzbierac w trakcie roku i odbierac prawko lacznie z kara wiezenia gdy ktos zapierd… przez miasto dwie paki? Jak zaznaczyles, musialoby to isc w parze z usprawnieniem systemu egzekwowania kar, bo bez tego nie mialoby to sensu. Na dzien dzisiejszy jest w narodzie ogromne poczucie bezkarnosci, moim skromnym zbyt duze. Gdyby paru napalonych motocyklistow wyladowalo za kratkami, czego nikomu nie zycze (!!!!!!), to moze ludzie by sie troche opamietali i zastanowili dwa razy zanim odkreca do czerwonego pola na kazdym biegu zapieprzajac po polskich drogach niczym zawodnicy z Moto GP. Ktos bedzie oburzony takim podejsciem, ale to co wyprawia sie na polskich drogach nie jest normalne i w kazdym cywilizowanym panstwie w srodku Europy nie powinno miec miejsca. Jeszcze pare lat takiego stanu rzeczy, a bedziemy jezdzic jak w Indiach, gdzie zadne przepisy nie obowiazuja.

Pozdrawiam

Pietrucha
01-06-2009 14:48
~transalper
Nie wysokość kary lecz jej nieuchronność jest gwarantem dyscypliny, również na drogach. Zabieranie prawka za przekroczenie prędkości o 20% to pomysł z kosmosu i/lub pod publiczkę. Dopóki można bezkarnie szarżować po polskich drogi, a prawdopodobieństwo złapania zahacza o wartości promilowe można sobie pomarzyć o dyscyplinowaniu kierowców i motocykli i samochodów.
01-06-2009 14:40
~Pietrucha
Pewnie to co napisze nie spodoba sie wiekszosci, ale moim skromnym zdaniem jezeli chcemy zapanowac nad sytuacja do momentu kiedy bedziemy miec odpowiednie drogi, co pewnie potrwa pare dobrych lat, powinnismy wprowadzic dragonskie kary za lamanie przepisow. Przyklad: jezeli motocyklista (chociaz dotyczy to rowniez puszkarzy) przekracza dozwolona predkosc o np. wiecej niz 20%, nie tylko musi liczyc sie z ryzykiem utraty prawka na 12 miesiecy, ale rowniez kara pozbawienia wolnosci na x miesiecy. Tak, zdaje sobie doskonale sprawe, ze byloby to bardzo kontrowersyjne przedsiewziecie, ktore pewnie wywolaloby fale protestow, ale obecna sytuacja w ktorej przepisy nagminnie sa lamane a konsekwencje stosunkow lagodne, wymaga ostrego podejscia. Zaznaczam, ze nie jestem aniolkiem, ktory jezdzi przepisowo, tym bardziej ze na moto wystarczy lekkie odkrecenie i momentalnie znajduje sie na celowniku drogowki. Jednak gdybysmy mieli ostre prawo, to kazdy z nas dwa razy zastanowilbym sie zanim przekroczylbym predkosc, co w jakims stopniu przyczyniloby sie do poprawy bezpieczenstwa. W momencie kiedy beda u nas w koncu porzadne drogi, puszkarze przyzwyczaja sie do naszej obecnosci, bedziemy mogli pomyslec nad zlagodzeniem przepisow. Tymczasem mamy prawo jakie mamy, policja jaka jest kazdy wie i zawsze mozna liczyc na nic porozumienia. Dlatego wielu z nas nadal bestrosko bedzie lamac przepisy nic sobie z tego nie robiac opowiadajac kumplom jak to sie lecialo na drodze takiej czy owakiej ponad dwie paki krojac puszkarzy, a jak ktorys niespodziewanie skreci, to bedzie oczywiscie wina puszkarza, a nie nasza. Tak wiec dla dobra nas wszystkich wprowadzmy drakonskie kary. Trudno, bedziemy miec wszyscy przerabane i trzeba bedzie latac troche wolniej, ale przynajmniej jest szansa ze wyeliminujemy debili zanim sobie zrobia krzywde lub co gorsza komus innemu.
01-06-2009 11:49
~the king is dead!
Miejmy nadzieję, źe tak jak we Włoszech kierowcy będą szanować motocyklistów i kierowców skuterów. Myśle, że przyjdzie to z czasem gdy w polskich miastach będzie nas poprostu więcej. Wtedy poprostu będziemy musieli wszyscy na wzajem na siebie uwaźać. Ale jak zwykle jesteśmy 100 lat do tyłu...
01-06-2009 09:37
pszym
Mi dzisiaj Pan policjant sprawdził, czy mam prawko... Sprawdził i podziękował. I dobrze.
01-06-2009 09:14
~Raper
Zaczynamy raczkować w kierunku zaakceptowania motocykli na polskich drogach. Ten sezon jest chyba przełomowym i chociaż przed nami jeszcze baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo daleka droga do cywilizowanego współżycia 4 kółek z 2 widać światełko w tunelu :-)

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Motocyklowy Dzień Dziecka w Warszawie

22-05-2012
Kolejna edycja Motocyklowego Dnia Dziecka w Domu Dziecka przy ul. Dalibora w Warszawie odbędzie się w niedzielę 3 czerwca 2012 roku.
 
 
 
 
 

AKTUALNOŚCI POWIĄZANE

Nowe prawo jazdy w 2014 – kolejne przepychanki o termin

wczoraj
Wygląda na to, że przyszłych kierowców czeka kolejne odroczenie wejścia w życie nowych przepisów dotyczących prawa jazdy.
 
 
 
 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms