załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

AKTUALNOŚCI - Z KRAJU

Kolejna niepotrzebna śmierć – wypadek w Lipnie

Iza Prochal
09-04-2010, 11:12
OCEŃ ARTYKUŁ Kolejna niepotrzebna śmierć – wypadek w Lipnie kliknij i przesuń wskaźnik
Wypadek w Lipnie fot. ElkaTV.
Wypadek w Lipnie fot. ElkaTV.

W środę wieczorem w Lipnie na drodze krajowej nr 5 doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęli motocyklista i policjant.

Jadący z dużą prędkością, motocykl wbił się w wyjeżdżający z parkingu radiowóz. Siła uderzenia była tak ogromna, że samochód przewrócił się na bok. Motocyklista, który w chwili wypadku jechał na jednym kole, zginął na miejscu. Ranny policjant zmarł po przewiezieniu do szpitala. Najprawdopodobniej wyjeżdżający z parkingu kierowca samochodu nie zauważył nadjeżdżającego motocykla. Było już ciemno, a przednie światło jednośladu mogło być niewidoczne.

Wiosna w pełni i każdy chce wykorzystać sezon. Niektórzy robią to tak, jakby miał się on zaraz skończyć, a czasu zostało niewiele. Dwóm mężczyznom – 28-letniemu motocykliście i 31-letniemu policjantowi – nie zostało go już wcale. Przez nieuwagę, brawurę. Wiadomo, że zakazane owoce smakują najlepiej, ale rozum powinien brać górę nad chęcią popisania się czy wypróbowania nowego tricku w miejscu, gdzie powinno zachować się szczególną ostrożność – na ulicy, w ruchu drogowym. I zawsze będziemy apelować o rozwagę, bo od tego zależy nasze życie! I życie osób, które przypadkowo znajdą się w pobliżu...

FILMY

Tragiczny wypadek. Motocykl przewrócił radiowóz
Komentarze użytkowników
(22)
21-04-2010 15:09
~fazik
Daleki jestem od spisków ale znam życie. Nie każdy POLICJANT święty i nie każdy w 100% prawy. "Jełopów" z IQ poniżej 100 znajdziemy i wśród motocyklistów jak i w policji.

Podałem jedynie jedną z przypuszczalnych wersji wydarzeń (IMHO)
21-04-2010 12:44
wr0na
no tak.. w Polsce byśmy nie dali rady bez teorii spiskowych..

@fazik
a co to jest 'POLICE'?
20-04-2010 10:29
~fazik
a może tak?:
- kozak na motorku na kole jechał to mu POLICE chciało drogę zajechać by zatrzymać kozaka ale nie wyszło do końca tak jak plan zakładał i teraz trzeba jakoś to poskładać żeby nie było co kto i jak.

Wg mnie dość prawdopodobne zachowanie
14-04-2010 22:47
~bailif
to mnie wlasnie boli najbardziej, ze taki koles nie dosc ze zabil czlowieka, pewnie ojca i meza, to jeszcze dodal kolejny minus motocyklista, bo teraz pewnie nie jednemu jego koledze z fachu krew sie zagotowala, i nie ma sie co dziwic.
13-04-2010 15:21
~q
~Nicko
patrze na lewy pas w lusterku - jedzie motocykl, tyle że tak daleko, że ledwo go widać, kierunkowskaz, delikatnie zjechałem na lewy, a tu nagle klakson i gość się rzuca, że zajechałem mu drogę... tyle, że od odległość kilkuset metrów pokonał w sekundy, czyli nawinięte na licznik miał napradę gruuubo. Jadąc z taką prędkością chyba trzeba się liczyć, że ktoś może nieogarnąć, że poruszasz się z prędkością jak na torze... albo myślisz za innych, albo giniesz


Trochę dziwne tłumaczenie. Wszyscy krzyczą, że motocykle jeżdżą z olbrzymią prędkością w związku z tym nie da się ich zauważyć. Tutaj zaś człowiek stwierdza, że zauważył motocykl tylko wydawało mu się, że jest jeszcze daleko. Wynika z tego jasno, że problemem nie była prędkość z jaką ten motocykl się zbliżał, tylko złe oszacowanie tej prędkości przez kierowcę.
Dlaczego więc większość kierowców samochodów uparcie postępuje wbrew logice? Nie jest rzeczą trudną zauważyć w lusterku jadący motocykl, pod warunkiem, że wogóle się ich używa. A jeżeli się go już zauważyło, to można śmiało przyjąć to co wszyscy wiedzą: że będziej jechał szybko. W związku z tym nie zdaży się wykonać własnego manewru przed nim i lepiej go przepuścić. Dziwne zatem jest to, że ogół kierowców wiesza psy na motocyklistach za to, że jeżdżą szybko lecz jednocześnie przy podejmowaniu decyzji o manewrach zawsze zakładają, że jednak przed tym motocyklem zdążą i są zaskakiwani przez jego nadmierną prędkość.
12-04-2010 09:46
~Szuja
Przez takich debili traci wizerunek motocyklistów...

Policjant nie zachował ostrożności ale nie może być mowy o jego winie bo motocyklista zrobił to samo z dodatkiem niebezpiecznej jazdy i przekroczeniem prędkości bo wątpię żeby jechał 50km/h na gumie...

Szkoda że nie każdy pamięta o dwóch świetnych sloganach "JEDŹ SZYBKO TAM GDZIE WOLNO" oraz "ULICA TO NIE RING" <-- pamiętajmy o tych hasłach zawsze a dużo więcej ludzi przeżyje ten sezon i to przeżyje z uśmiechem na ustach.
10-04-2010 22:48
~gość
Moje zdanie jako motocyklisty jest takie ze to wina MOTOCYKLISTY,[motocyklistka] piszesz glupoty ,ze az mi cie szkoda,zebys byla taka bystra w szkole .....,[patrol] postawienie moto przy 100 km/h to żaden wyczyn lub sztuka,jakbys jezdzil sportowymi motocyklami to bys wiedzial. Po drugie jezdze sportem jakis dluuugi czas i przestrzegam podstaw aby uniknac takich sytuacji czyli podstawa ,mysle za innych i na tym koniec kropka. Wczoraj lecialem z Jozefowa miedzy Legionowem a Markami autem godz.19.00 po obu stronach las,dla wielu zapewne widno,zaczynam wyprzedzanie drugiej puszki,w ostatniej chwili widze 'motocykliste' ktory napiepsza scigaczem z przeciwka,BEZMOZGI JETIi walil sportem pelna para na sportowych owiewkach bez najmniejszego oswietlenia.W razie draki byla by moja wina w swietle prawa a tak naprawde??? Zapewne zbiore pare batow ale szkoda mi policjanta poniewaz zapewne osierocil rodzine a ten pseudo 'rossi; zeby ja mial nie walil by na kole w srodku miejscowosci
10-04-2010 21:50
~Nicko
A dla mnie argument, że policjant nie zachował ostrożności wyjeżdżając z podporządkowanej jest bezsensu. Jestem motocyklistą i kierowca samochodu, tyle, ze świadomym. Mimo, że ciągle jadąc samochodem uwazam na motocykle, wielokrotnie łapie się na tym, ze patrząc w lusterka, czy upewniając się 5 razy, czy na pewno nic nie jedzie, czy nie przemyka między autami gdzies motocykl czy setki innych sytuacji, które doskonale sam znam jadąc na motocyklu, fizycznie nawet bardzo chcąc nie da się zauważyć motocykla, który przemyka z olbrzymią prędkością, nawet ostatnio tak miałem. centrum miasta ograniczenie 50 kmh, 2 pasy ruchu, wyjechałem z bocznej na prawy pas i jadę za wlokącym się autobusem, patrze na lewy pas w lusterku - jedzie motocykl, tyle że tak daleko, że ledwo go widać, kierunkowskaz, delikatnie zjechałem na lewy, a tu nagle klakson i gość się rzuca, że zajechałem mu drogę... tyle, że od odległość kilkuset metrów pokonał w sekundy, czyli nawinięte na licznik miał napradę gruuubo. Jadąc z taką prędkością chyba trzeba się liczyć, że ktoś może nieogarnąć, że poruszasz się z prędkością jak na torze... albo myślisz za innych, albo giniesz
10-04-2010 17:22
Grey
Zachód słońca wg kalendarza miał miejsce o 18.40. Wypadek kilka minut po 19. To znaczy, że zapadał zmrok, okres w którym widoczność jest najgorsza, bo światła nie widać jeszcze tak bardzo, a szarość zaciera kontury i ukrywa ruch. Nie sugerowałbym się tu zbytnio materiałem filmowym, bo kamera nie oddaje rzeczywistego oświetlenia, tak jak i kolorów. Kiedy jest mniej światła, operator ustawia większą czułość. Dopiero gdy światła nie ma, lub jest go tak mało, że materiał stałby się ziarnisty i pełny zakłóceń, włącza się światło sztuczne. Tyle w sprawie widoczności.

Uderzenie w samochód przodem czy dołem motocykla - nie jest ostatecznym dowodem, bowiem w ostatniej chwili motocyklista mógł opaść na przednie koło chcąc wykręcić. Wina leży po obu stronach. Policjant zbagatelizował wyjazd, motocyklista przesadził z brawurą. I nie pomoże biadolenie na puszkarzy którzy nie patrzą, ani motocyklistów, którzy piszą się na dawców organów.

Drogi są niebezpieczne i należy o tym pamiętać, bez względu na to, jakim pojazdem się porusza. Tym razem przynajmniej nie ucierpiał bezpośrednio nikt postronny. Współczucie należy się rodzinom.

P.S. Nie słyszałem, by wyzywanie adwersarzy kiedykolwiek ich przekonało do zmiany osądu.
10-04-2010 14:48
pszym
Motocyklistko szanowna,
Twoja ignorancja potwierdza Twoją postawę - mój nick to pszym, nie PRZYM. Wystarczy spojrzeć poniżej. To jest pierwszy przykład ( oprócz wyzwisk pod moim adresem ), że zaliczasz się do grupy egoistów i rozpuszczonych dzieciaków bez szacunku do innych - w internecie podczas dyskusji, na drodze podczas jazdy i pewnie w życiu codziennym. Rozumiem, Twoje pokolenie miało ciężkie czasy bo wychowywało się pod trzepakiem, a rodzice zarabiali pieniądze i nie miał kto wpoić ( nauczyć - jakbyś nie wiedziała co oznacza to słowo ) Ci szacunku do innych. Założę się, że jesteś jedną z tych osób co jak jedzą cukierka, to wyrzucają papierek za siebie na ulicę...

Evil,
Jazda motocyklem polega na skupieniu dużo więcej uwagi na drodze, znajomości podstawowych zasad zachowania motocykla w różnych sytuacjach, wyczuciu tych sytuacji. Być motocyklistą ( nie chłystkiem na motorze ) oznacza być odpowiedzialnym.
Kontynuując, w praktyce przekłada się to na takie zachowania które w najwyższym stopniu zabezpiecza nas i innych użytkowników dróg. Przykładem jest ( napiszę dokładnie dla Motocyklistki, bo nie wiem czy jej percepcja ogarnia parafrazy i uogólnienia ) zmniejszanie prędkości w miejscach, gdzie może być zagrożenie - przy przejeżdżaniu przez skrzyżowania, tory, wiadukty w chłodniejsze dni itp. Ostrożne hamowanie przed światłami, gdzie zalega piasek i żwir. Na Boga, nie będę tu pisał oczywistych rzeczy! Rozumiem, że wiele wypadków jest z winy kierowców samochodów, ale reszta to przeważnie głupota której skutkiem jest tragiczny finał. Oczywiście nie jestem święty i się przyznaję do błędów. Czasami mnie ponosi i odkręcam gaz trochę bardziej ( trochę znaczy trochę a nie opór ), nie oszukujmy się - na niektórych maszynach można na pierwszym biegu mieć ponad setkę. Zapytaj się, czy któryś z tych super motocyklistów co jeżdżą 200 po mieście ćwiczył kiedyś sam z siebie ciasne skręty przy małych prędkościach? Czy doszkalał swoje umiejętności? Czy zna rozkład sił działających na motocykl w określonych sytuacjach...
Przyznaję jeszcze, że jak pisałem pierwszy komentarz to nie oglądałem filmu i oparłem się na relacji pisanej. Rzeczywiście nie jest jeszcze ciemno, a trwa już akcja czyli wypadek musiał się wcześniej wydarzyć.
Ja chcę w tych komentarzach być taką przeciwwagą dla lekceważenia przepisów i ignorancją bezpieczeństwa. Być może czasem za mocno - jeśli tak, wybaczcie.
10-04-2010 13:58
~jarekt
To ze motocykl jechal za szybko to jedna sprawa a to ze radiowoz wyjezdzal z parkingu i zgodnie z przepisami powinien zachowac "szczególną ostrożność" to druga sprawa. Motocyklista oczywiscie mogl bardziej uwazac (zasada ograniczonego zaufania) ale winny jest kierujacy radiowozem wyjezdzajacy z podporzadkowanej/parkingu. Nawet gdybyscie jechali 50 na godzine to nie da sie uniknac wypadku jesli ktos Wam wtargnie na jezdnie prosto pod koła albo wyjedzie z boku mimo braku pierszenstwa przejazdu. PS. Pierwszy komentarz jest moj.
10-04-2010 10:08
~Henio ten od katamaranów
Prawda jest taka, gdyby motocyklista jechał prawidłowo to miał by wystarczającą ilość czasu na prawidłową reakcję, a tak to przy...dolił jak dzik w sosnę i po uszkodzeniach radiowozu widać z jaką siłą musiał uderzyć. Dla zobrazaowania Wam w ponżzszym linku macie pokazane takie zderzenie przy dozwolonej predkości i sami oceńcie jakie wtedy powstają uszkodzenia w samochodzie.

http://www.motogen.pl/aktualnosci/zkraju/crash-test-w-trosce-o-bezpieczenstwo-motocyklistow,art271.html

Drugą sprawą jest to, że jak auto leży na boku to wypływają z niego płyny ekspoatacyjne, np benzyna, a wlew w Astrze jest po prawej stronie wiec nie ma sie co dziwić, że postawili auto na kołach, ponadto napewno łatwiej było wyciągnąc rannego z samochodu. Na dowód, że auto leżało na boku to Astra ma złożone lusterko, a na tej jakości filmie i z tej odległości nie zobaczymu żadnych wgnieceń i ubytków lakieru w samochodzie.
Ludzie, myślenie nie boli, ale widocznie niektórzy maja tylko doswiadczenia z gier komputereowych i już nie potrafa realnie oceniać sytuacji, a potem wydaje im sie, że są nieśmiertelni na drodze.
PAMIETAJ ASIE, ŻE TA TRASA POŻEGNAŁA JUŻ NIEJEDNEGO ASA!!!
09-04-2010 20:40
~Ester
Koleżanko "motocyklistko", no ja właśnie obejrzałem materiał i doskonale widzę, że już się ściemniało, a nie dziennikarze, tylko sama pieprzysz głupoty, bo widać że pewnie byłaś jakoś emocjonalnie związana z osobą, która doprowadziła do wypadku, tak właśnie - doprowadziła do wypadku. Jest mi niezmiernie przykro, ale zamiast na wszystkich krzyczeć lepiej przełknąć tą gorzką prawdę.
09-04-2010 19:38
motocyklistka
ACHA I JESZCZE JEDNO <PRZYM>...TAK MASZ RACJE PRAWIDŁOWO NIE DA SIE MYSLEĆ GDY SIE TYLE ZIOŁA JARA A TY PEWNIE MASZ JUZ OD TEGO CHALUNY CHŁOPIE!!I SLEPY PEWNIE TEZ JESTEŚ JAK KRECIK....OBEJRZYJ FILMIK I POWIEDZ GDZIE WIDZISZ CIEMNOŚC ??!!CHYBA U SIEBIE W D.... TYLKO!
09-04-2010 19:33
evil
pszym, wydaje mi się, ze masz dziwnie negatywne nastawienie do pewnych zjawisk, prawda? jestes na tyle święty, zeby rzucić kamień?
09-04-2010 19:33
motocyklistka
<PSZYM> CIEMNO NIE BYŁO WIĘC NIE CHRZAŃ GŁUPOT!!A CHOLERNI DZIENNIKARZE TE DURNE PISARZYKI Z ŁBEM WYPCHANYM WATOLINĄ BAZGRAJA TYLKO CO IM DO MAKÓWY WPADNIE(A CZYTAJĄC TE PIERDOŁY WNIOSKUJĘ ZE WPADŁO IM TYLKO GÓWNO!)BRAK SŁÓW NA TE POPAPRANE WASZE KOMENTY CHOLERNI PUŚCI IDJOCI!!
09-04-2010 15:50
~Patrol
Zastanawia mnie kilka spraw (dokładnie trzy). Nie chcę osądzać czyja była wina ale chciałbym zwrócić uwagę na trzy szczegóły.
1. W każdym artykule pojawiają się wzmianki o tym, że siła uderzenia przewróciła radiowóz.... Czy znaleźliście w materiale filmowym choćby kawałek zagiętego błotnika, pękniętego "koguta"...?
2. Druga sprawa to "warunki atmosferyczne" - pierwsze ujęcie materiału filmowego nie sprawia wrażenia "ciemości"... Skoro jest już straż, dziennikarze to obstawiam, że do zdarzenia musiało dojść maks. 30 minut wcześniej, a więc ciemniej na pewno nie było... widoczność jest dobra - brak mgły, opadów, itp.
3. Jazda na jednym kole przy prędkości 100 km/h jest (podobno) drastycznie trudna. Ja nie mogę w tym temacie się wypowiedzieć, bo motocyklistą nie jestem... ale znam wielu doświadczonych motocyklistów, którzy powyższe stwierdzenie wysnuli.

Prokurator na pewno dojdzie prawdy (mam taka nadzieję) ale obwinianie jednej czy drugiej strony - nic nikomu nie da... Życia ludziom nie wróci.
Apeluję tylko do dziennikarzy - zanim coś napiszecie - sprawdźcie czy nie mijacie się z prawdą....
09-04-2010 15:44
~Maras
I właśnie tu się zastanawiam na ile na informacja jest prawdziwa ,że chłopak jechał na kole po zmierzchu...
09-04-2010 13:28
pszym
~63D44
Na pewno się nie da prawidłowo myśleć z jednym kołem w górze i reflektorem skierowanym w księżyc... Szczególnie po ciemku....
Zgadzam się 100%
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
09-04-2010 13:26
pszym
Szkoda policjanta... Co do motocyklisty, to się nie wypowiadam. Nie mówi się źle o zmarłych. Natomiast śmiało można za to podziękować kolegom stunterom, którzy w dołączanych za darmo płytkach DVD do ŚM wykonują swoje tricki w normalnym miejskim ruchu. Trudno, żeby nie znaleźli się naśladowcy. Po emisji Piotrusia Pana w TV, tez były przypadki że dzieci wyskakiwały z okien...
09-04-2010 13:25
~63D44
Czlowiek pilnuje zeby nie wyprzedzac na skrzyzowaniach ale nie da sie upilnowac przed kazdym wyjazdem z bramy, parkingu czy posesji. O takich wyjazdach nie ostrzegaja zadne znaki drogowe i wyglada mi to na problem systemowy. Podobnie jest z pieszymi - przejscie przez zebre to naprawde nie to samo co przegalopowanie przez jezdnie w losowo wybranym miejscu. Szkoda ludzi - obaj mlodzi jeszcze byli...
09-04-2010 13:15
~Maras
Smutne [*] . Teraz pewnie to już wogóle mamy przerąbane u policjantów.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Ja Motocyklista – celebryci przed obiektywem

przedwczoraj
W ten weekend przed obiektywem aparatu staną motocykliści – celebryci. Tak Fundacja Jednym Śladem kontynuuje akcję „Ja Motocyklista”.
 
 
 
 
 

AKTUALNOŚCI POWIĄZANE

„Serce Motocyklisty” – kolejna książka na dwóch kołach

09-02-2012
Wydawnictwo Motocyklowe nie zapada w sen zimowy. Tuż po „Gawędach Motocyklowych” rozpoczęły się przygotowania do wydania kolejnej antologii.
 
 
 
 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms