Repliki kasków Arai, w których Ewan McGregor i Charley Boorman przejechali kawał Europy i Afryki, tworząc legendarną serię Long Way Down, pojawiły się właśnie w sklepach w Wielkiej Brytanii.
Kask Tour X3 ma na nowo zaprojektowany i wzmocniony daszek, a także nowy, powiększony zatrzask, obsługujący zarówno wizjer, jak i daszek. Dzięki temu, gdy używamy kasku do jazdy po mieście, możemy odczepić daszek i zostawić sam wizjerlub też możemy zostawić daszek i jechać w goglach, zostawiając szybkę w domu.
Wewnętrzną wkładkę kasku Dry Cool (R) można wyjąć i wyprać. Kask Tour X3 jest w pełni wentylowany za pomocą systemu otworów wewnątrz kasku Delta Ducts oraz dyfuzora. Otwór podbródkowy kieruje strumień powietrza na wizjer, co zapobiega parowaniu szyby oraz chłodzi wnętrze kasku.
Kask można kupić w rozmiarach XS - XL i w różnych wersjach kolorystycznych, które różnią się cenami.
Dla przykładu:
Diamond White/Black, Aluminium Grey – 299,99 funtów
Motard Silver, Motard Black – 349,99 funtów
Repliki Long Way Down w kolorze czerwonym lub niebieskim – 359,99 funtów.
Do rzeczy: cena kosmiczna, ale jakość wykonania świetna, tego rodzaju kask trzeba chyba potraktować jako inwestycję w siebie :) Gwarancja producenta na 5 lat. Sprzedawca wspomniał jednak tylko o dwu latach importera. Oby nie trzeba było sprawdzać w praktyce. Wyściółka wewnętrzna bardzo przyjemna, całkowicie wypinalna (poza kołnierzem) i wypieralna, mocowana na solidne zatrzaski, tak samo boczne poduszki (można zamówić większe lub mniejsze w zależności od kształtu twarzy i upodobań). Dobra, ale głośna wentylacja. Trzeba przywyknąć trochę do przesuwaczy i naciskaczy do uruchomienia wewnątrz prawdziwej wichury. Daszek i szyba dają się łątwo demontować za pomocą dwuzłotowej monety, ale kształt kasku bez daszku przywodzi na myśl nocnik. Co innego zamiana szyby na gogle - można pokusić się o jazdę w teren. Jednak nie na długo ze względu na wagę +/- 1600 gram (dobry kask crossowy 1000g). Przednia szybka niezniszczalna, trzeba tylko uważać, aby nie porysować pinlocka, bo jest dość podatny zadrapania. Nawet w wilgotne i chłodne dni nie ma mowy o parowaniu! Daszek dobrze chroni przed promianiami słonecznymi, ale przy większych prędkościach stara się przestawić nasze kręgi szyjne, gdy tylko przekręcimy głowę na bok.
Jeżeli chodzi o malowanie, wiadomo, kwestia gustu. 400 PLN więcej za malowanie Long Way Down to sporo, ale wygania ono trochę nudy z seryjnych barw tego modelu Arai. Ja miałem szczęście: udało mi się go kupić w cenie białego, za co chwała sprzedawcy. Lakier jest świetny. Zobaczymy, jak będzie wyglądać za 5 lat.
Podsumowanie: sporo kasy, ale otrzymujemy za to świetny i bezpieczny, ręcznie montowany, japoński kask!