OCEŃ ARTYKUŁ
Pogrzeb na motocyklu, czyli czego to ludzie nie wymyśląkliknij i przesuń wskaźnik
Pogrzeb na motocyklu czyli jak przekroczyć granice dobrego smaku
Na oryginalny, delikatnie mówiąc, pomysł wpadła rodzina pewnego Portorykańczyka, którego pasję postanowiła uczcić po śmierci, chowając go na... motocyklu.
Zastrzelony w zezłym tygodniu 22-letni David Morales Colón uwielbiał swój motocyklHonda CBR600 F4 Repsol. Musiał go kochać naprawdę mocno, bowiem rodzina podjęła decyzję o wystawieniu zwłok Davida nie tradycyjnie – w trumnie – ale na jego ukochanym ścigaczu. David "wita" gości domu pogrzebowego w zwyczajnych ciuchach, dżinsach i bluzie, ubrany w okulary przeciwsłoneczne i czapeczkę z daszkiem, wyglądając tak jakby właśnie wybierał się na przejażdżkę. Z tą tylko różnicą, że jest ona jego ostatnią. Za realizację tego, bądź co bądź dziwacznego, pomysłu odpowiada dom pogrzebowy, który kilka lat temu wystawił zwłoki zmarłego w pozycji pionowej, gdyż zażyczył on sobie "witać" gości stojąc...
Okazuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych, nawet jeśli mogą one graniczyć z dobrym smakiem, a nawet szokować. Pojęcie tradycji bywa dla niektórych względne, a żałoba po zmarłej osobie jest kwestią indywidualną. Są jednak granice, których czasem nie powinno się przekraczać, bo gdy ich zabraknie, ludziom do głowy mogą przyjść naprawdę dziwne rzeczy, a pojęcie "mieć fantazję" nagle nabierze zupełnie nowego, niekoniecznie pozytywnego znaczenia.
idiotyzm, ludzie są popierdoleni dokładnie, mam nadzieje ze bedzie ich straszyl hehehe
30-04-2010 10:38
~Szyderca
O ale to jest kurwa motocyklowe, prziesiąknięte motocyklizmem totalnie... zapewne był prawdziwym motocyklistą. No i w sumie na Hondzie, HONDA TO HONDA.