Czy w kryminalnej opowieści o znanym dziennikarzu i genialnej hakerce może znaleźć się coś motocyklowego?
Na ekrany kin weszła właśnie ekranizacja bestselerowego kryminału autorstwa Stiega Larssona. "Dziewczyna z Tatuażem" bije rekordy oglądalności. Tymczasem okazuje się, że nawet w takim filmie zapaleni motocykliści znajdą coś dla siebie. Lisbeth Salander jeździ bowiem Hondą CL 350 zbudowaną przez Glory Motor Works.
„Dostałem telefon od Davida Finchera (reżysera filmu – przyp. red.). Dyskutowaliśmy na temat motocykla do nowego filmu, który kręci. Kupiłem wszystkie trzy książki Stiega Larssona i przeczytałem je przez trzy dni. W trakcie czytania uświadomiłem sobie, że jednoślad Lisbeth nie może być drogim, nowoczesnym motocyklem. Moim zdaniem chciałaby mieć starszy, niezbyt kosztowny pojazd, który dałoby się przerobić pod jej gust” – powiedział Justin Kell, który zbudował maszynę.
Zagorzali fani książek Larssona na pewno się oburzą, że w oryginale Lisbeth jeździła Kawasaki 125, który podobno sama przerobiła, ale cóż... Takie są prawa filmu.
Dodatkowo jestem fanem motocykli caferacer - motocykl Lisbeth to klasyka sama w sobie.
P.S. w filmie zrobiona jest mała ściema kiedy to Lisbeth jeździ swoim motocyklem po "winklach" na kolanie a oponki ma crossowe "kartofelki" :)))) a nie jak na przedstawionych powyżej zdjęciach - szosówki.