OCEŃ ARTYKUŁ
Monster po francusku – jeszcze ekstrawagancja czy już kicz?kliknij i przesuń wskaźnik
Jeżeli szukasz czegoś klasycznego...
...albo prostego...
...co nie skojarzy się z tatuażami zawodnika Sumo i wschodnią sztuką ludową...
...ten egzemplarz Ducati Monstera 1100 nie jest na pewno...
...tym czego szukasz.
Ten motocykl to jedna z najbardziej kontrowersyjnych maszyn ostatnich miesięcy. Jednym się podoba, w innych wzbudza odruch, pojawiający się zazwyczaj wczesnym, poimprezowym porankiem, gdy wypijemy o jednego drinka za dużo.
DucatiMonster 1100 w rękach francuskiego guru mody, Christiana Audigiera, stał się czymś, co wymaga więcej niźli tylko łagodnej oceny. W zasadzie można się pokusić o stwierdzenie, że Audigierpopełnił wersję Ducati Monstera 1100. I nie mam tu na myśli strony technicznej, bo lista "składników" motocykla jest imponująca – jednostronny wahacz, zawieszenieOhlinsa, obręcze kół z włókna węglowego BST, wydech Termignoni – to tylko przykłady. Moc motocykla podniesiono do 110 KM. Całość ma kosztować (w przeliczeniu) około 175 000 zł i być może ulepszony Monster byłby wart tej ceny, gdyby nie jedna drobnostka…
Kto, na miłość boską, zniesie taką grafikę? Za jakie grzechy Monsterma tak wyglądać? Z całym szacunkiem dla wykonawcy – składniki są bezbłędne, ale i tak wyszedł zakalec, że posłużę się porównaniem kulinarnym. Widać, kucharz d*pa.
Mów co chcesz, aczkolwiek monsterowi właśnie brakowało takich tatuaży, bo właściwie nie wiadomo co to jest... ni to enduro bo wysoko zawieszony ni to street bo kuse owiewki i zwarta sylwetka, ni to naked bo krągła lampa i wystająca kiera i wyeksponowany silnik. Taki pies na kółkach, więc z tymi "tatuażami" wygląda bardziej ekstrawagancko niż wieśniacko... kwestia gustu
Opony Metzeler Roadtec Z8 Interact zwyciężyły w teście porównawczym przeprowadzonym przez renomowany niemiecki magazyn Motorrad, pokonawszy pięć innych konkurencyjnych modeli i zdobywszy tytuł najlepszej opony w segmencie sport turing.