Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Laboratorium

Yamaha MT-09 - z piekła rodem test, opinie i oceny

Przyznam się szczerze – dawno nie byłem tak podjarany, jak po zobaczeniu klipu promującego najnowsze dziecko Yamahy. Technoklimaty rodem z filmu "Tron", noc, zła strona miasta i MT-09, która wtapia się w czarną i gęstą niczym smoła atmosferę nielegalnych sfer życia. Po obejrzeniu tego czujesz, że MT może być Twoim biletem do świata i przeżyć, o których skrycie marzysz. Witajcie po ciemnej stronie mocy, po ciemnej stronie Japonii.

 

Jeżeli już sami konstruktorzy i marketingowcy pokazują, że MT-09 to typ spod ciemnej gwiazdy, to znając powściągliwość Japończyków, oczekiwania rosły ponad wszelkie znane skale. Odbierając kluczyki do motocykla jako jedna z pierwszych osób w Polsce bałem się tylko jednego... rozczarowania.

 

Nie pamiętam, aby od ładnych paru lat cokolwiek nowego na rynku nie było po prostu lżejszym, bądź mocniejszym liftingiem poprzednich modeli. Wszystko wskazuje na to, że Yamaha wreszcie obudziła się z letargu i postanowiła nieźle wstrząsnąć rynkiem. Na papierze widnieje 115 KM, 87,5 Nm, masa 188 kilogramów (mniej niż sportowa R6) i cena 32.900 zł - brzmi jak szaleństwo! Przecież to niemożliwe, aby to tak działało. Podpowiem już teraz, aby nie było, że wraz z kluczykami do motocykla dostałem kartę wstępu do japońskiego haremu. Cała redakcja po przejechaniu się na MT-09 stwierdziła jednomyślnie: najnowsza Yamaha to prawdopodobnie najlepszy street fighter, jakiego możecie teraz kupić.

Długa tradycja

Trzycylindrowy silnik generuje 115 KM i 87,5 Nm.

Zanim przejdę do odczuć z jazdy, wypadałoby powiedzieć kilka słów o genezie tego motocykla. 09 to trzeci z kolei model serii MT. Pierwszy, MT-01 z silnikiem o pojemności godnej traktora i masie tankowca był brutalnym muscle bike z lekką nadwagą. MT-03 z kolei z jednocylindrowym silnikiem zapożyczonym z modeli off-road, był hybrydą supermoto i naked bike, czymś w sam raz do bardzo sprawnego przemieszczania się po mieście i niszczenia ego właścicieli sportów. Cechą wspólną dla tych motocykli był nowatorski styl, wysoka jakość i koncepcja czerpania frajdy z jazdy, dzięki dużym pokładom momentu obrotowego. Myślę, że to właśnie dzięki inauguracji serii MT w 2005 roku, runął mit o nudnych i powściągliwych japońskich motocyklach.

 

Choć trzycylindrowy silnik rzędowy może być dla wielu sporym zaskoczeniem, to należy wspomnieć, że dla Yamahy to żadna nowość. Od 1976 do 1981 r. w ofercie tego producenta był model XS. Początkowo miał pojemność 750 ccm, którą na dwa lata przed końcem produkcji podniesiono jeszcze o 100 ccm. Trzycylindrowe rzędówki są też z powodzeniem stosowane np. w skuterach śnieżnych. Aby poczytać więcej o trzycylindrowych silnikach Yamahy, odsyłam do moich rozważań opublikowanych dokładnie rok temu, gdzie jako jedną z opcji przewidywałem powstanie trzycylindrowego, ostrego nakeda.

Oswoić bestię

Wrażenia po bliższym przyjrzeniu się MT-09, to kolejny powód do przecierania oczu ze zdumienia. Zastosowane podzespoły są bardzo wysokiej jakości. Do tego Yamaha wreszcie stworzyła coś naprawdę wyjątkowego, przykładając uwagę do detali. Takie elementy jak lusterka, manetki czy kontrolery to nie części wzięte z półki magazynu, takie same jak w pozostałych modelach, ale coś specjalnie zaprojektowanego pod MT. Wspomnę tylko o bajecznie lekko działających kierunkowskazach, czy zestawie zegarów, na których w prostej, nowoczesnej i eleganckiej formie znajdziemy mnóstwo informacji, w tym pozycję skrzyni biegów i termometr.

 

Kiedy siadamy na kanapie o grubości równej tortilii, czujemy się jak byśmy jeździli tym motocyklem od lat. Kierownica jest dokładnie na takiej wysokości jak trzeba, a stosunkowo nisko umieszczone podnóżki zapewnią komfort i dużo miejsca, nawet tym wyższym kierowcom. Pozycja jaką zajmujemy na MT jest wyprostowana, ale aktywna.

Technikalia

Niewielka masa jest efektem szerokiego zastosowania aluminium. Z tego materiału wykonana jest zarówno smukła rama, jak i asymetryczny wahacz, który jest podstawą dla poziomo umieszczonego amortyzatora. Zawieszenie posiada oczywiście regulację dobicia i odbicia. MT-09 wyposażony został w technologię ride-by-wire oraz trzy mapy zapłonu, wybierane przez kierowcę w zależności od potrzeb - odpalany przy starcie Standard, B kastrujący nieco silnik oraz A, czyli pełną moc. Na koniec wystarczy dodać, że rama charakterystycznie dla Yamahy jest skręcona śrubami, a jednostka napędowa jest o 10 kilogramów lżejsza niż ta z FZ8, by stwierdzić, że konstruktorzy z Iwaty nie szukali oszczędności.

 

CIEMNA STRONA MOCY - O TYM PRZECZYTASZ NA DRUGIEJ STRONIE MATERIAŁU

Więcej o motocyklach Yamaha

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Yamaha MT-09 w redakcji MOTOGEN.

75
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści