Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Wymiana oleju i uszczelniaczy w przednim zawieszeniu Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Wymiana oleju i uszczelniaczy w przednim zawieszeniu

Olej w zawieszeniu przednim, szczególnie w sportowych motocyklach, to rzecz często zaniedbywana. Dopiero, kiedy zamiast tłumienia pojawi się sprężynowanie, zaczynamy szukać przyczyn. Równie ważne co stan oleju są uszczelniacze.
Olej w zawieszeniu przednim, szczególnie w sportowych motocyklach, to rzecz często zaniedbywana. Dopiero, kiedy zamiast tłumienia pojawi się sprężynowanie, zaczynamy szukać przyczyn.
Równie ważne co stan oleju są uszczelniacze. Spotkałem kiedyś twardego motocyklistę, który na moją uwagę, że „trochę mu olej z lag leci”, stwierdził, że jest większa adrenalina przy hamowaniu. Oczywiście był to jego bardziej lub mniej świadomy wybór, lub zwykła głupota. Zakładam jednak, że nikt o zdrowych zmysłach nie chciałbym mieć tarcz i klocków hamulcowych nasmarowanych olejem z zawieszenia. Dlatego też uszczelniacze trzeba wymienić jak tylko zauważymy pierwsze „pocenia” w okolicach lag. Należy to zrobić niezwłocznie, ponieważ uszczelniacz, który już puszcza olej, za parę kilometrów puszczał będzie jeszcze bardziej. Warto tu wspomnieć, że nie mają sensu żadne patenty w postaci skracania sprężynek uszczelniaczy. Prowadzi to jedynie do szybszego zużycia powierzchni roboczej rury nośnej i poza krótkotrwałym efektem nie daje nic.

Kupujemy komplet nowych uszczelniaczy, olej do zawieszenia i możemy przystąpić do naprawy. Pracę rozpoczynamy od podparcia całego motocykla tak, żeby przednie koło było uniesione. Przed tym zabiegiem dobrze jest jedynie poluzować ośkę przedniego koła – z kołem w powietrzu może być ciężej. Aby podnieść przednie koło, w motocyklach bez centralnej podstawki, możemy użyć np. lewarka zapartego o układ wydechowy i podnośnika do wahacza. Następnie zdejmujemy błotnik, zaciski hamulcowe i odkręcamy przednie koło.
...uszczelniacz, który już puszcza olej, za parę kilometrów puszczał będzie jeszcze bardziej...
Przed demontażem, aby ułatwić sobie pracę, czyścimy zabrudzone olejem lagi. Luzujemy nakrętkę na górze każdego z teleskopów, dopiero potem luzujemy śruby półek – dolnej i górnej. Tym sposobem mamy lagi w rękach. Przystępujemy teraz do rozbiórki. Kręcąc przeciwnie do ruchu wskazówek zegara wykręcamy regulatory napięcia wstępnego. Dzięki temu zniwelujemy nacisk sprężyn. Następnie odkręcamy pokrywki rur nośnych. Żeby zdjąć je do końca, musimy przytrzymać damper płaskim kluczem.

Zdejmujemy pokrywkę, wyciągamy sprężynę i podkładki. Zlewamy olej, kilkukrotnie pompując żeby w całości się go pozbyć. Teraz trzeba wykręcić śrubę trzymającą tłoczysko. Używamy do tego długiego klucza imbusowego a całą lagę mocujemy w imadle. Robimy to jednak z wyczuciem, tak żeby jej nie uszkodzić. Aby wyjąć uszczelniacz trzeba najpierw zdjąć pierścień zgarniający, potem wyjąc zawleczkę zabezpieczającą simmering olejowy. Uszczelniacze wyciąga się w gniazda szarpiąc za goleń. Całą rurę nośną kontrolujemy w poszukiwaniu przetarć chromu na powierzchni współpracującej z simmeringiem. Jeśli zauważymy tego typu uszkodzenia to niestety, ale laga nadaje się jedynie do wymiany. Tak samo w przypadku rys. Niewiele daje ponowne jej chromowanie, ponieważ mało kto w Polsce jest w stanie zrobić to dobrze. Gniazda czyścimy, oglądamy czy nie są wyszczerbione i nikt wcześniej nie próbował wydłubać uszczelniaczy śrubokrętem. Nowe uszczelniacze koniecznie smarujemy olejem i zakładamy na dobrze wyczyszczoną rurę nośną. W gniazdo wbijamy je poprzez stary simmering, używając do tego gumowego młotka. Jest to najbezpieczniejsza i najpewniejsza metoda. Zakładamy zawleczkę, pierścień zgarniający i ponownie przykręcamy tłoczysko zawieszenia. Muszę w tym momencie wspomnieć o drobnym szczególe – mianowicie podkładkach pod śruby trzymające tłoczysko. Miedziane podkładki muszą być w idealnym stanie, a samo miejsce ich styku trzeba dobrze wyczyścić.

Teraz pora na wlanie odpowiedniej ilości oleju. W danych serwisowych mamy podaną, najczęściej, co do milimetra, jego dokładną ilość i dokładnie tyle należy go wlać. Ilość oleju w lagach różni się też często w zależności od rocznika motocykla. Ma ona znaczący wpływ na poprawne prowadzenie naszego pojazdu. Za pomocą strzykawki z podziałką wlewamy olej. Po tym zabiegu możemy poskładać całe zawieszenie i zamontować je w naszym bajku.
W przypadku, kiedy uszczelniacze ciekły już na tarcze i klocki, to te pierwsze dokładnie odtłuszczamy a klocki nadają się jedynie do wymiany – nie da się z nich skutecznie usunąć oleju. Zaciski i śruby półek wkręcamy zabezpieczając je uprzednio specjalnym ochronnym preparatem do gwintów. I to już wszystko! Naprawa zakończona

Tagi

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Redaktor naczelny
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści