Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Triumph Street Triple RX – trzycylindrowa wścieklizna Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Triumph Street Triple RX – trzycylindrowa wścieklizna test, opinie i oceny

Wyobraźcie sobie receptę na idealnego seryjnego streetfightera. Jaki musiałby być? Słów kluczy będzie kilka: agresja, adrenalina, endorfina, sportowe geny oraz dźwięk powodujący ciary na plecach. Do redakcyjnego laboratorium trafił Triumph Street Triple RX, a więc najbardziej ekskluzywny z serii fabrycznych streetfighterów Triumpha o pojemności 675ccm.

Street Triple, Street Triple R, Street Triple RX, o co w tym chodzi?

Dotychczas sprawa wydawała się prosta. Model bazowy nazwał się Triumph Street Triple. Po wstawieniu lepszych zawieszeń, przednich radialnych zacisków i kilku dodatków karoseryjnych otrzymywaliśmy bardziej wypasioną i droższą o mniej więcej 5 tys. zł wersję R. Od niedawna w salonach dostępna jest najdroższa wersja - RX, która kosztuje więcej o kolejne dwa tysiące złotych. Pod względem konstrukcyjnym bazuje na tej samej ramie, silniku i zawieszeniach, co model R, ale cały tył wraz z siedzeniami wymieniono na identyczny z Daytoną, a więc najbardziej sportowym modelem producenta.

 

Zobacz także test: Triumph Street Triple 675 R

 

To nie wszystko. Aby podkreślić sportowe aspiracje modelu, RX otrzymał specjalne, dwukolorowe lakierowanie i laptimer. Osobom, dla których wspomniane dodatki są niewystarczające, z pewnością przypadnie do gustu seryjny quickshifter.

Triumph Street Triple RX - wygląd

Ramę, felgi i kilka detali wykonano w kolorze czerwonym. Na srebrno został pomalowany bak i większość plastików, a to wszystko zestawiono z czarnym silnikiem, ramą, wahaczem i lagami. Całość komponuje się efektownie i agresywnie.

 

Triumph Street Triple RX

 

Reflektory Triumpha Street Triple RX, których zmieniony (w wyniku modernizacji sprzed kilku lat) kształt podzielił zwolenników modelu na zaciętych wrogów i wiernych fanów, świetnie pasują do całości. Przyznam, że kiedy je zaprezentowano w 2011 r. w modelu 1050, byłem zdecydowanie na nie. Teraz po kilku latach uważam, że wyglądają świetnie, a pozostawienie dwóch bardziej klasycznych, okrągłych, w chromowanych puszkach zwyczajnie popsułoby całość.

 

Triumph Street Triple RXGwoździem programu jest jednak tył przeszczepiony z Daytony. Dużo smuklejszy, nadaje pojazdowi optycznej lekkości i sprawia, że w przeciwieństwie do pozostałych Street Triple'ów przód wydaje się muskularny. To oczywiście tylko złudzenie, bowiem wystarczy spojrzeć na motocykl z tyłu, żeby dostrzec, że sylwetka jest niewiele szersza od profesjonalnego supermoto.

 

Dwustopniowe siodło ma kolejną zaletę, fotel pasażera możemy zastąpić efektowną nakładką, dzięki czemu wraz z tylną lampą LED otrzymujemy niezwykle zgrabny i spójny ogon.

 

Całość uzupełniają wielofunkcyjne liczniki z analogowym obrotomierzem i  komputerem pokładowym, akcesoryjny, karbonowy tłumik oraz dyskretne kierunkowskazy.

 

Osoby, które uważają, że typowy naked bike kończy się na ZRX1200, XJR1300 czy CB1300, uznają Street Triple'a za motocykl wręcz filigranowy. Jakość spawów, odlewów, połączeń na wysokim poziomie, a co cieszy, tradycyjnie już dla Triumpha, zastosowano stalowe przewody hamulcowe.

 

 

Więcej o motocyklach Triumph Autor: Jakub Olkowski
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Triumph Street Triple RX – test Motogen.pl

61
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści