Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Prezentacje Suzuki Interceptor - Polski streetfighter Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Prezentacje

Suzuki Interceptor - Polski streetfighter

Na pozór Interceptor jest streetfighterem jakich wiele- monowahacz z Hondy VFR, silnik z GSX-R 1100 i wszystko pryśnięte czarnym matem. Kiedy jednak zobaczyliśmy dzieło Pawła Wołowskiego z firmy Street Garage, nie mogliśmy oderwać wzroku. Tu po prostu wszystko pasuje i jest dopracowane w najmniejszym detalu!

Nie mogliśmy więc przegapić okazji, aby podzielić się z Wami Interceptorem. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z konstruktorem.

MOTOGEN.: Skąd wziął się pomysł na zbudowanie Interceptora?

Paweł Wołowski: Potrzeba budowania motocykli takich jak ten zrodziła się w odpowiedzi na zalewającą nas z każdej strony seryjną produkcję. Sztuka doboru najlepszych dostępnych elementów oraz dopracowanie każdego detalu tworzą ten wyjątkowy pojazd.

MOTOGEN.: Czemu wybór padł na stary motocykl Suzuki?

Paweł Wołowski: Można oczywiście zbudować streetfightera na dowolnym modelu każdej marki, ale stary olejak Suzuki ma właśnie to coś - ma klimat jakiego brakuje dzisiejszym motocyklom. Problem pojawia się w słowie, które przed chwilą użyliśmy - stary. Założenie było takie aby zbudować pojazd nie odbiegający stanem technicznym, jakością wykonania, trakcją a także osiągami od nowego motocykla z najwyższej półki. No i zaczęło się. Najpierw poszukiwanie „dawcy”. W tym przypadku zakupiony został GSX-R 750 model 1989 w oryginalnym lakierowaniu, ale z uszkodzonym silnikiem. Motocykl został rozebrany do ostatniej śruby i po selekcji części zdecydowałem, że zostaje tylko goła rama, która została gruntownie sprawdzona i odświeżona lakierniczo. Początkowo w ramę miał trafić silnik od GSX-R 1100, ale ostatecznie zdecydowałem się zastosować piec z Bandita 1200, który dzięki swojej charakterystyce sprawdzi się lepiej w tego typu konstrukcji ze względu na korzystniejszy przebieg krzywych momentu obrotowego i mocy. Reasumując nie zależało mi na prędkości maksymalnej, a raczej na dostępności mocy w każdej sytuacji niezależnie od aktualnych obrotów i zapiętego biegu.

MOTOGEN.: Silnik pozostał oryginalny, czy również przeszedł modyfikacje?

Paweł Wołowski: Udało się znaleźć silnik z minimalnym przebiegiem, także po niezbędnych regulacjach i serwisie został on pomalowany lakierem strukturalnym i umieszczony w ramie. Następnie wyposażony został w dekle tzw. akwarium i oczywiście zalany nowym olejem. Dekle stworzyły ciekawy efekt, widoczne są wirujące elementy wewnętrzne, widać po uruchomieniu, że silnik „żyje”.

MOTOGEN.: O sercu już wiemy, a co z podwoziem?

Paweł Wołowski: W swoim czasie przyszła pora postawić bestię na koła. Zastosowałem zawieszenia SHOWA, a wahacz jednoramienny to konstrukcja zaadaptowana z Hondy VFR. Felgi o standardowych wymiarach 17” obuto w opony o szerokości 120 mm i 180 mm, co zapewniło idealną trakcję i lekkość pokonywania zakrętów. Oczywiście nie mogło zabraknąć nowego układu hamulcowego, który sprawnie wyhamuje motocykl w każdej sytuacji. Tak więc zdecydowałem się założyć „ostre” tarcze i stalowe przewody hamulcowe.

MOTOGEN.: Jak wyglądały prace nad wykończeniem detali?

Paweł Wołowski: Układ wydechowy to kolektor Akrapovic z tłumikiem wykonanym na zamówienie. Całość efektownie się prezentuje eksponując wspaniały monowahacz i felgę, a dźwięk silnika budzi respekt. Co do lakierowania to całość poryta jest jedynym słusznym kolorem w wersji matowej. Białe felgi nadają nieco lekkości całej bryle, a siedzenia podkreślają sportowy charakter maszyny. Na koniec wyposażyłem motocykl w komplet niezbędnych crashpadów, lampy diodowe, lusterka illegal, klamki z możliwością pełnej regulacji, regulatory napięcia wstępnego sprężyn zawieszenia i całą masę innych niezbędnych dodatków. Tak właśnie powstał INTERCEPTOR...

MOTOGEN.: Jakie są Twoje odczucia po ukończeniu budowy?

Paweł Wołowski: Testy drogowe pokazały, że motocykl jeździ wyśmienicie, jednak wstępna koncepcja montażu silnika z Bandita 1200 nie była do końca trafiona, głównie ze względu na temperament właściciela :D. Spory moment już w niskich zakresach obrotowych owszem, ale jednak Bandit’owskie 100KM to za mało! Szybka decyzja i w ramie ląduje piec z GSX-R 1100 o mocy 150KM. Motocykl został solidnie oblatany w sezonie 2011 potwierdzając osiągami, że „nagła” decyzja zmiany silnika była trafiona.

MOTOGEN.: dziękujemy za rozmowę!

Paweł Wołowski: Dzięki. Interceptor to oczywiśnie nie ostatni mój motocykl, zapraszam więc do śledzenia informacji, wkrótce pojawi się więcej nowych streetfighterów i customów!

Więcej informacji:

INTERCEPTOR zajął 7 lokatę na Custom Festival Katowice - Mistrzostwa Europy 2011. Jeżeli podobają Wam się prace Pawła, zapraszamy do kontaktu:


www.streetgarage.pl
streetgarage.pl@gmail.com
Tel. 502 606 054

 

Zdjęcia: Paweł Wołowski, F4 FOTO, Bartosz Biesaga

Powiązane materiały

oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Streetfighter Suzuki Interceptor

33
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści