Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Suzuki GSX-S1000F – superbike w stroju wieczorowym Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Suzuki GSX-S1000F – superbike w stroju wieczorowym test, opinie i oceny

Motocykl, który chcemy Wam przedstawić, GSX-S1000F to najlepsza premiera Suzuki od wielu, wielu lat. Aż dziwne, że pojawił się bez specjalnych zapowiedzi i wielkich fanfar, na które naszym zdaniem całkowicie zasługuje.

Przodkowie i nowinki techniczne w Suzuki GSX-S1000F

Główne podzespoły Suzuki GSX-S1000F wywodzą się z GSX-R1000. Silnik jest pochodną jednostki napędowej, montowanej w GSX-R w latach 2005-2008. Na potrzeby jazdy ulicznej, zmiany w jednostce napędowej rozpoczęto od projektu nowych, lżejszych i powodujących mniejsze tarcie tłoków. Nowe oprogramowanie sterujące otwarciem przepustnic, skorygowany kształt krzywek zaworowych, nowa, półokrągła chłodnica pozwalająca na bardziej zwartą zabudowę silnika, układ wydechowy z dodatkowym zaworem sterującym ciśnieniem spalin oraz nowe, dziesięciootworowe wtryskiwacze zapewniają znacznie lepszy, względem silnika GSX-R, przebieg mocy i momentu w dolnym i średnim zakresie obrotów. Ostatecznie uzyskano 145 KM przy 10 000 tys./obr. i 106 Nm przy 9500 obr./min. W połączeniu z 215 kg masy możemy spodziewać się dobrych osiągów.

 

Suzuki GSX-S1000F  Suzuki GSX-S1000F  Suzuki GSX-S1000F

 

Suzuki GSX-S1000F, jako drugi model po V-Stromie 1000, otrzymał kontrolę trakcji z trzema trybami pracy i możliwością całkowitego wyłączenia. Ciekawostką jest fakt, że częstotliwość próbkowania systemu wynosi 250 razy na sekundę. Tryby różnią się znacznie. Ustawienie pierwsze minimalnie ingeruje w nasz sposób prowadzenia i sprawdza się na dobrych, suchych drogach lub na torze. Ustawienie trzecie przewidziano na deszcz, a opcja druga powinna być najbardziej optymalna w codziennym użytkowaniu i została zestrojona pod normalne drogi.

 

GSX-S wyposażono w układ hamulcowy z radialnymi zaciskami firmy Brembo, pływające tarcze o średnicy 310 mm oraz ABS monitorujący prędkość obrotową kół 50 razy w ciągu każdego obrotu koła. Wahacz pochodzi w prostej linii z obecnego GSX-R1000, przedni widelec o średnicy 43mm, z pełną regulacją dostarczyła KYB, a optymalizacja kształtu ramy spowodowała, że jest ona lżejsza niż w obecnym GSX-R1000.

 

Skoncentrowaliśmy się na nowinkach technicznych, ale warto ogólniej przedstawić Suzuki GSX-S1000F. Model powstał razem z GSX-S1000 bez „F” w nazwie, czyli golasem, jako pojazd do dynamicznej jazdy i codziennego użytkowania. Bazuje na serii sportowej, ale ma bardziej odprężoną pozycję, niżej zamontowane siedzenie i podnóżki, wyposażono go w nieźle działającą elektronikę. Przednią kierownicę dostarczył Renthal, a jej wysokość determinuje kompromis pomiędzy możliwością zajęcia sportowej pozycji a komfortem podróżowania.

 

Suzuki GSX-S1000F ma całkowicie nowy zestaw liczników z mnóstwem informacji, zarówno wartość prędkości jazdy, jak i prędkości obrotowej silnika jest podawana w formie cyfrowej. Dodatkowo wyświetlacz informuje nas o stopniu kontroli trakcji, zużyciu paliwa - chwilowym i średnim, zasięgu, przebiegu czy temperaturze otoczenia. Całość jest czytelna nawet przy szybkiej jeździe.

 

Suzuki GSX-S1000F

 

Efektywny w nocy reflektor z osobnymi, umieszczonymi niżej światłami pozycyjnymi w technologii LED, przykuwa wzrok. W tej samej technologii wykonano tylną lampę. Kierunkowskazy mają biały, estetyczny klosz, chociaż szkoda, że zwłaszcza przednie, nie zostały zintegrowane z nadwoziem. Motocykl w rzucie bocznym ma coś z bulteriera: potężną klatkę piersiową i wręcz niedorozwinięte tylne nóżki. Mówiąc konkretniej, linia baku i owiewek jest nieco ciężka, zwłaszcza w zestawieniu z filigranowym siedzeniem pasażera. Jednak wystarczyłoby odkręcić podnóżki dla współtowarzysza podróży i wspornik pod rejestrację, żeby sprzęt imponował czystością linii. Oczywiście pierwszym detalem, który chciałbym w miejsce siedzenia pasażera, byłaby nakładka imitująca jednoosobowy tył.

 

Pasażer ma niewiele miejsca i stosunkowo wysoko umieszczone podnóżki. Umówmy się - można go przewieźć co najwyżej na krótkie odległości, a motocykl sprawi dużo przyjemności głównie kierowcy.

 

Podsumowując: wygląd motocykla jest świeży, efektowny, pojazd może się podobać i został wykonany starannie i z niezłych materiałów. Jednak prawdziwą przyjemnością związaną z GSX-S1000F jest jazda.

 

Jak się jeździ Suzuki GSX-S1000F - na następnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach Suzuki Autor: Jakub Olkowski

Tagi

TV   

WIDEO

Powiązane materiały

Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Suzuki GSX-S1000F - test Motogen.pl

36
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści