-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Artykuły sponsorowane O'Neal - z pasji do off-roadu Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu
 
Odzież motocyklowa marki ONeal
 

Sponsorowane

O'Neal - z pasji do off-roadu

Druga połowa dwudziestego wieku, prócz zimnej wojny, niezliczonych lotów w kosmos i jeszcze kilku ważnych lub mniej wydarzeń odznaczyła się w historii motocyklizmu pod hasłem szczególnego rozwoju motocrossu. Już w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w Europie odbywały się niezliczone zawody, choć również za Wielką Wodą producenci maszyn widzieli swoją przyszłość.

Rozwijały się umiejętności konstruktorów, pojawiały się lepsze materiały, a firmy prześcigały się w rozwiązaniach i osiągach swych maszyn. Brak dostępności ciuchów i akcesoriów dostrzegł pod koniec lat 60. dwudziestoparoletni Jim O’neal, zawodnik startujący od kilku lat w lokalnych zawodach. Pozyskiwał sponsorów aby móc nadal startować, a jednocześnie snuł plany co można jeszcze wnieść do tego sportu. W roku 1970 powstała marka – Jim O’neal Distributing. Tak w przydomowym garażu projektował i budował nowy motocrossowy stuff, który w tygodniu rozwożony był przez Jima i jego rodzinę do sklepów. Początki jak zwykle były trudne, jednak amerykański sen powoli się spełniał, a Jim startując weekendowo w zawodach, konsumował to, co zarobił ze swojej manufaktury. Tym samym reklamował swoje produkty i pozyskiwał nowych klientów. Firma rozrastała się systematycznie i stała się aktualnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych. Przez wszystkie lata otwarta była na promowanie nowych twarzy w enduro i MX. Ściśle współpracowała i nadal współpracuje z teamem Honda.

 

Na początku swej działalności w ich barwach jeździł Belg Andre Malherbe, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników wszech czasów, mający na koncie ponad 40 zwycięstw w ogólnoświatowych zawodach. Jego najważniejsze wyczyny to zdobycie w latach 1977 i 1979-80 mistrzostwa Motocross des Nations, a w 80, 81 i 84 tytułów FIM World Champion. Nieco mniejszymi sukcesami mogli poszczycić się inni zawodnicy O'neala: Steve Martin, Jim Holley, czy Ron Turner. Sam Jim O’neal nadal stara się aktywnie spędzać czas i zdarza mu się nawet rywalizować. W ubiegłych latach startował w pustynnych zmaganiach Baja 500, zaszczepił pasję do motocykli również swojemu synowi Jimowi Juniorowi. Obecnie O’neal wspiera kilku zawodników m.in. Adama Chatfield’a, Kyle Chisholm’a czy Lance’a Coury’a – adepta freestyle motocrossu. 

 

W 2010 roku w dziejach marki rozpoczął się nowy rozdział – O’neal wystartował w kooperacji z niemieckim SaS-Tec, producentem pianek, których używają najbardziej znaczący gracze w sportowym światku. Dzięki temu poziom bezpieczeństwa produktów O’neal podskoczył jeszcze bardziej, a ciągłe wdrażanie innowacji oraz testowanie produktów pozwoliło pochwalić się wyśrubowanym normami bezpieczeństwa jak choćby EN1621 na poziomie 2. Pianki SC1 używane do produkcji ochraniaczy posiadają niezłe właściwości tłumiące i większą od tradycyjnych materiałów odporność na użytkowanie - zarówno intensywną eksploatację, jak i konserwację. Dodatkowo są dużo lżejsze od tradycyjnego twardego plastiku, czy „gąbki”, są nienasiąkliwe, a odkształcone szybko wracają do pierwotnego kształtu. O’neal posiada kilka produktów gdzie swoje zastosowanie znalazły pianki SaS-Tec, ale o tym poniżej. Warto wspomnieć, że nie tak dawno marka weszła w świat rowerowy, dopasowując do tego rynku swoje nowe produkty pod nazwą O’neal26.

 

Co ma aktualnie do zaoferowania O'neal? Aby stawać do walki z konkurencją marka posiada niezwykle bogatą i kolorową ofertę, zgodną z panującymi trendami mx. Również rozpiętość cenowa jest dosyć szeroka, przez co każdy może dopasować coś dla siebie. Podstawowa kolekcja ELEMENT to najbardziej atrakcyjne cenowo produkty przy jednoczesnym zachowaniu dobrej jakości materiałów i należytej staranności wykonania. Linia ELEMENT ma za sobą już wiele lat. Świetnym przykładem są buty, których w katalogu na 2014 rok pojawiła się już trzecia generacja.

 

Dla najbardziej wymagających użytkowników O’neal wprowadził buty RDX z przegubem w kostce – niezwykle pancerne połączenie skóry naturalnej i tworzyw sztucznych, ruchomy w trzech płaszczyznach. Buty nie są tanie (oficjalna cena 1699 zł), ale to najwyższa światowa półka, produkt ten kompleksowo dba o nasze stopy i podudzia podczas wyczynów.

 

W nadchodzącym sezonie amerykański producent stawia na szeroki asortyment ochraniaczy. Możemy się wyposażyć praktycznie we wszystko co potrzebne do sportów ekstremalnych. Znajdziemy kilka rodzajów zbroi – Hellriser, Madass oraz Magnetic – najlepsze materiały, jakość i satysfakcja z użytkowania, ale przede wszystkim bezpieczeństwo dzięki wspomnianym ochraniaczom SC1 SaS-Tec. Wszystkie zbroje O'neala są przewiewne, ale szczególnie na lato polecić można Magnetic oraz Buletproof – niezwykle lekkie i ażurowe konstrukcje. Riderzy bojący się o swoje cztery litery mogą wybierać szorty z ochraniaczami, które mogą posłużyć w innych sportach, zwłaszcza grawitacyjnych jak snowboard czy rowery. Model Protective Shorts jest tak skonstruowany aby dawać maksimum ochrony przy największej wygodzie użytkowania. Kilka rozmiarów zapewnia idealne dopasowanie, a coolmax, jako podstawowy materiał z którego są uszyte, daje nam pełny komfort.

 

Dopełnieniem całości są ochraniacze kolan/łokci – w ofercie znaleźć możemy te z twardego tworzywa sztucznego, ale najbardziej przypadły mi do gustu niezwykle lekkie, dzięki temu multifunkcyjne ochraniacze SINNER. Podobnie jak zbroje, zbudowane są z pianki SC1. 

 

To, co w szczególności charakteryzuje daną markę rzuca się w oczy od razu. Są to zatem ciuchy w różnych zestawieniach kolorystycznych. W tym sezonie seria ELEMENT plasuje się w tej samej półce cenowej co ACID i MUTANT, a te dwa ostatnie są bardzo efektowne i na pewno nie zostaniemy w nich anonimowi. Dopasować możemy spodnie, jerseye, rękawiczki i oczywiście kask. A skoro przy kasku jesteśmy, to warto zaznaczyć, że O’neal wprowadził kilka innowacyjnych modeli. Ceny zaczynają się u oficjalnego importera od 249 zł, a wybór jest ogromny. Dla najbardziej wymagających polecić można kask z włókna. Karbonowy model Hangtown waży niewiele ponad kilogram, ale następna dobra propozycja dla wyjadaczy to kask z serii 10. Tysiąc złotych z hakiem za tak lekki kask jest niezłą propozycją. Marka nie zapomniała o turystyce off road, promując swój nowy kask SIERRA – enduro z szybą od O’neala przytrzeć może nosa Acerbisowi Active czy Airohowi S4.

 

O’neal to mocny gracz na rodzimym amerykańskim rynku, ale dzięki ekspansywnej polityce również europejscy producenci mogą czuć ich oddech na szyi. I słusznie, bo jakość wykonania akcesoriów tej marki jest bardzo atrakcyjna, a estetyka rzuca się w oczy dzięki krzykliwości i indywidualnemu charakterowi.

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
...
Zobacz galerię

Odzież motocyklowa marki O'Neal

23
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści