Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Naprawa zerwanego gwintu Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Naprawa zerwanego gwintu

W motocyklach japońskich (choć nie tylko) często spotykamy się z problem jakim jest urwanie gwintu. Najczęstszą przyczyną takiej usterki jest brak odpowiednich narzędzi, jak klucze dynamometryczne, ale także mała wprawa samodzielnie naprawiających swoje pojazdy motocyklistów.
W motocyklach japońskich (choć nie tylko) często spotykamy się z problem jakim jest urwanie gwintu. Najczęstszą przyczyną takiej usterki jest brak odpowiednich narzędzi, jak klucze dynamometryczne, ale także mała wprawa samodzielnie naprawiających swoje pojazdy motocyklistów
Najbardziej narażone na zerwanie są gwinty w aluminium, których pełno jest w silniku, ale także w półkach zawieszenia, samym zawieszeniu itd., choć spotkałem się także z zerwanym gwintem w osi koła. W przypadku połączeń w których producent dopuszcza niskie wartości sił dokręcania, czyli najprościej mówiąc zaleca delikatność, szczególnie często zdarza nam się nieładnie przekląć kiedy śruba zaczyna coraz lżej obracać się wokół własnej osi. Wtedy zazwyczaj zadajemy sobie pytanie, czy nie warto było odżałować te 200 zł na klucz dynamometryczny średniej klasy. Niestety jest już za późno (choć w klucz na pewno warto się zaopatrzyć), ale na szczęście jest wyjście z takiej sytuacji.

W warsztatach naprawczych i tych zajmujących się obróbką mechaniczną silników naprawa jednego gwintu kosztuje około 30 zł. Problem pojawia się wtedy, kiedy gwintów mamy zerwanych kilka, a sezon w pełni. O ile jeszcze zdjąć półki czy wyjąć lagi nie jest trudno, o tyle zdjęcie głowicy czy w ogóle wyjęcie silnika albo transport motocykla do warsztatu może być już kłopotliwy i drogi.
...naprawa jednego gwintu kosztuje około 30 zł, problem pojawia się wtedy, kiedy gwintów mamy zerwanych kilka, a sezon w pełni...
Najprostszą metodą, choć wcale moim zdaniem nie najlepszą, jest rozwiercenie otworu i przegwintowanie go na śrubę o większej średnicy. Do tego celu zazwyczaj stosuje się dwa gwintowniki, jeden na pierwszy etap naprawy, a drugi wykańczający. Nie najlepszą, ponieważ wkręcając śrubę o większej średnicy wcale nie zapewniamy większej trwałości połączenia, a także nie we wszystkich miejscach da się to zrobić, a przy okazji nie wygląda to dobrze. Niektórzy próbują też stosować gwintowane tulejki, ale po pierwsze jest to już spora ingerencja w materiał, a po drugie taka tulejka, jeśli nie wytrzyma naprężeń i „puści” narobi jeszcze większych szkód niż te przed naprawą. Najczęstszym miejscem gdzie szczególnie ważne jest solidne i pewne połączenie są mocowania pokrywek wałków rozrządu. We współczesnych motocyklach z rozrządem wyposażonym w szklankowe popychacze i płytki zaworowe umieszczone pod szklankami, konieczność wyjmowania wałków rozrządu a co za tym idzie przykręcania i odkręcania pokrywek wałków jest – zależnie od modelu i typu – konieczna co kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Te gwinty są szczególnie narażone na zerwanie, ponieważ dokręcając pokrywki dociskamy wałek, który w kolei ugina jeden bądź więcej zaworów. Tak więc miejsca te przenoszą dość spore jak na ich możliwości naprężenia, a po którymś z kolei zabiegu (np. regulacji zaworów) gwinty mogą zwyczajnie zostać zerwane. Dopuszczalną metodą choć nie gwarantującą sukcesu jest poprawienie gwintownikiem lekko uszkodzonego gwintu.

strony

Powiązane materiały

Redaktor naczelny
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści