Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Maksiskuter Kymco X-Town 125i ABS – czy Japończycy powinni się już bać? Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Maksiskuter Kymco X-Town 125i ABS – czy Japończycy powinni się już bać? test, opinie i oceny

16 600 zł - tyle kosztuje obecny na rynku od lipca 2016 r. – maksiskuter Kymco X-Town 125i ABS aspirujący do klasy premium. Czy jest on wart tych pieniędzy i czy japońscy konkurenci powinni rzeczywiście obawiać się tajwańskiej marki?

W ofercie Kymco od dłuższego czasu jest dostępny skuter klasy premium o nazwie New Downtown. Podbił on całkiem dużo serc potencjalnych nabywców, między innymi dzięki dobremu stosunkowi jakości do ceny. Jest on jednak droższy od wchodzącej na rynek nowości o 2 tysiące, ma więcej mocy i jest lżejszy o 20 kilogramów.


Warto zauważyć też, że New Downtown produkowany jest na Tajwanie, a X-Town w Chinach, ale z zachowaniem najwyższych standardów jakości. Jest wykonany z pełną dbałością o detale z wykorzystaniem wysokogatunkowych materiałów. Nowość spełnia również wszystkie wymogi podyktowane przez Unię Europejską i obowiązujące od 2017 r. Wygląda na to, że tajwańska marka chce więc zagospodarować potencjalnych klientów maksiskuterów dzieląc ich na mniej, bądź bardziej wrażliwych na cenę jako główne kryterium wyboru.

Jakość, wygoda, trwałość

Czy X-Town jest ładny? Moja odpowiedź jest standardowa, jak każdy maksi, z pewnością manifestuje on przynależność do wyższych sfer, można by powiedzieć - biznesowych, bo to właśnie aspirująca klasa średnia najczęściej kupuje duże skutery, chcąc odciąć się od małolatów czy dostawców pizzy przemierzających miasto na mniejszych pojazdach.

 

Kymco X-Town 125i ABS


Kymco X-Town jest wykonany zgodnie z zasadami sztuki i ma kilka udogodnień niejako wymaganych przez nabywców maksi. Posiada obie regulowane klamki hamulców, co daje możliwość dowolnego dostosowania ich do preferencji oraz długości palców użytkownika. Przednia szyba ma tylko jedną pozycję, natomiast została znakomicie wyprofilowana, by rozbijać strugę wiatru. Pomimo tego wzrok kierowcy nadal skierowany jest ponad nią, co nie budzi poczucia, że zamknięto go za osłoną spawacza.

 

Kilka słów o X-Townie...


Wielka szkoda, że nie zastosowano tu w pełni LEDowego oświetlenia. Znalazł się jednak nowocześnie wyglądający pasek wtopiony w tradycyjną halogenową lampę z przodu. LEDowe są również kierunkowskazy oraz tył.

 

 


Duża kanapa zapewnia komfort podróży zarówno dla kierowcy, jak i pasażera. Na Kymco X-Town mogą naprawdę wygodnie przewieźć się dwie osoby o znacznych gabarytach pośladków. Część dla kierowcy mogłaby być lekko przesunięta do tyłu lub zabrać kawałek przestrzeni przeznaczonej dla pasażera. Jak dla mnie jest ona położona troszkę zbyt blisko kolumny kierownicy, przez co nie da się wygodnie rozprostować nóg i zająć pozycji tzw. leżakowej.


Pod siedzeniem mieści się olbrzymi schowek, gdzie wejdą dwa integralne kaski. Jest on podświetlony LEDem. Dodatkowo w kolumnie kierownicy znajdziesz dodatkową przestrzeń na dokumenty, bądź inne małe szpargały. Stacyjka ma blokadę - wciskasz jeden przycisk, przekręcasz kluczyk, a wówczas uruchamia się przysłona.


Kymco X-Town zyskał zegary jak na najwyższy segment przystało. Z lewej strony pojawił się prędkościomierz, z prawej obrotomierz, w środku natomiast widnieje komputer pokładowy, z którego odczytasz szereg parametrów użytkowych, między innymi takich jak: wskaźnik paliwa, przebiegi dzienne czy poziom naładowania akumulatora.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach Kymco

Strony:

Tagi

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Kymco X-Town 125i ABS w teście Motogen.pl

38
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści