Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Prezentacje Kawasaki H2 i H2R - ciśnienie rośnie Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Prezentacje

Kawasaki H2 i H2R - ciśnienie rośnie

Kawasaki po latach znowu zdecydowało się na seryjną produkcję doładowanego motocykla. Tym razem jest jednak pionierem wśród firm wielkiej, japońskiej „czwórki”. Prezentujemy Kawasaki H2 i i jego torową wersję H2R.

Drugie podejście

Era doładowanych jednośladów we współczesnym wydaniu zaczęła się na początku lat osiemdziesiątych. Konstruktorzy sięgnęli wówczas po turbosprężarki, które sprawiły im niemało kłopotów. W 1980 r. ten nowy rozdział w motocyklizmie otworzyła Honda, dwa lata później dołączyły do niej Yamaha i Suzuki. Kawasaki swój doładowany motocykl wprowadziło na rynek dopiero w 1983 r., jako ostatnie z wielkich producentów japońskich. Dzięki eliminowaniu problemów, jakie pojawiły się u rywali, Kawasaki mogło zaproponować najlepiej dopracowane „turbo”.

 

Mimo najlepszych recenzji Z 750 Turbo przetrwało na rynku tylko do 1985 r. O tak szybkim zakończeniu produkcji zdecydował przede wszystkim mały popyt. Klientów odstraszały wysoka cena i koszty eksploatacji. Teraz Kawasaki po raz drugi zaczyna przygodę z doładowaniem, stawiając jednak nie na „turbo”, ale na zwykłą, mechaniczną sprężarkę w modelach H2 i H2R.

Moc i ekologia

Wracamy tym samym do korzeni doładowania, które sięgają lat przed II wojną światową. Przed Kawasaki, całkiem niedawno (w 2010 r.) zrobiła to firma Horex, ale jej ekskluzywne jednoślady  produkowane są jednostkowo. W przypadku Kawasaki możemy spodziewać się produkcji wielkoseryjnej, co stanowi przełom w technice motocyklowej, a być może stanowi też otwarcie ery doładowania na szeroką skalę.

Kawasaki H2R

 

O ile jednak w latach osiemdziesiątych zastosowanie doładowania miało służyć głównie wydatnemu podniesieniu mocy i zdominowaniu osiągami konkurencji, to obecnie większe znaczenie ma podnoszenie dynamiki silnika przy zachowaniu niskiej toksyczności gazów wydechowych dla spełnienia coraz surowszych norm czystości spalin. Doładowanie otwiera przed konstruktorami zupełnie nowe możliwości, ale mimo upływu lat nie wyzbyło się niestety swoich wad. Wciąż znacząco podnosi koszty i komplikuje konstrukcję jednośladu, co z kolei przekłada się na droższą obsługę i naprawy.

 

Jak wielki potencjał tkwi w doładowaniu silnika, widać na przykładzie nowych modeli Kawasaki. Kierowany do powszechnej dystrybucji H2, który musi mieć zapewnioną odpowiednią trwałość i cenę akceptowaną przez rynek, osiąga 210 KM przy 11 000 obr/min i 133,5 Nm przy 10 500 obr/min. Znacznie mocniejszy H2R, który nie będzie jeździł po drogach publicznych, ma 326 KM przy 14 000 obr/min i 165 Nm przy 12 500 obr/min. A wszystko to z litrowego czterocylindrowca, wspomaganego sprężarką promieniową.

 

Kawasaki H2R - sprężarka promieniowa

 

Więcej o motocyklach Kawasaki

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści