Junak z 1960 roku – przejściówka pomiędzy M07 a M10
W latach 1956–1959 wyprodukowano ok. 10 000 egzemplarzy M07. Model M10 oficjalnie wprowadzono do produkcji w grudniu 1959 roku, jednak pierwsze 20 000 szt. modelu M10, wyprodukowanych w latach 1960–1961, posiadało jeszcze niektóre cechy z poprzedniej wersji; przykładem może być przednia lampa.
Ile razy zastanawiałeś się nad
pochodzeniem swojej maszynki? Czy nie interesowało cię nigdy kto
dosiadał wcześniej twojego używanego sprzętu?
Dlaczego poprzedni właściciel miał tak ustawione zawieszenia,
jeździł na takich dziwnych oponach i po co zmienił przełożenie
zębatek? Ilu właściwie było właścicieli i gdzie jeździli? No i
który z nich miał dzwona? A skoro trochę ściąga w lewo, to w jakich
okolicznościach?
Często bywa tak, że maszyna pochodzi na przykład z komisu
prowadzonego przez tureckiego „miglanca” gdzieś w
południowo-zachodnich Niemczech. Wyrejestrowana od lat podpierała
walący się regał z używanymi oponami w jakiejś niezamykanej na noc
hali pod Oberstdorfem. Bywa, że maszynka przy wysokich obrotach
podczas jazdy wysadziła swego jeźdźca i, upadając na krawężnik,
otarła prawy bok i panewkę po zerwaniu olejowego filmu. Być może
potem kupił go jakiś polski miłośnik motoryzacji, czyli uprzejmy
handlarz wraz ze wszystkimi używanymi oponami, zerwaną pod nimi
półką i gnijącym pod płotem starym Fiatem Ducato. To do niego
załadował cały ten majdan kupiony za okrągłe 1500 „jurków”, a potem
przez obce ziemie i bez aktualnego briefu, z zapieczonymi hamulcami
samobójczo przedarł się busem do ojczystej ziemi pod osłoną nocy.
Być może później spotkasz go na bazarze, uwierzysz w jego słowa
bardziej niż żonie, a on szczerze i wylewnie opowie o wszystkim
tym, co chciałbyś usłyszeć na temat niebywałej okazji i
niesamowitego motocykla, który ma do zaoferowania....Prezentowany motocykl jest dość
nietypowy nie tylko ze względu na rzadkość jego występowania,
kolekcjonerski stan czy sentymentalną aurę...
Może czasami warto podejść do tego nieco inaczej i rozważyć coś
innego. Prezentowany motocykl jest dość nietypowy nie tylko ze
względu na rzadkość jego występowania, kolekcjonerski stan czy
sentymentalną aurę. Jego prezentacja trafiła do działu motocykli
używanych, bo wciąż jednak jego nieliczne egzemplarze występują na
rynku wtórnym i można stać się ich zaszczytnym właścicielem, ale
nie tylko dlatego. Jego nieszablonowość polega na czymś jednak
zupełnie innym. Bo chociaż pochodzi sprzed wielu lat, to jest…
fabrycznie nowym Junakiem!
To nie żart. Jeśli samych Junaków na świecie (były sprzedawane
nawet na Kubie) jest dziś już niewiele, to egzemplarzy kompletnych
jeszcze mniej. Jeszcze bardziej zdziesiątkowano modele
odrestaurowane, a wręcz zatrważająco nieliczne są modele
poszczególnych serii. Jednak najmniej jest modeli złożonych w
czasach współczesnych z fabrycznie nowych części zapasowych z
tamtej epoki (nie zamienników), jak ten prezentowany egzemplarz z
1960 roku. W dodatku występujących jako „przejściówka” pomiędzy
modelem M07, a bardziej zaawansowanym technologicznie M10.
Praktycznie rzecz biorąc, dziś już prawie ich nie ma. Dlatego w
przeciwieństwie do innych używanych jednośladów, wartość rynkowa
tego niby używanego motocykla, bo w końcu pochodzi sprzed niemal
pół wieku, raczej nigdy nie spadnie. Podobnie jak innych
odrestaurowanych z oryginalnych, ale bardziej współczesnych
części.
Przytaczając krótką genezę marki, warto zajrzeć choćby do
Wikipedii. W latach 1956–1965 wyprodukowano łącznie 91 400
motocykli Junak, w tym ok. 10 000 szt. modelu M07, a także rajdowe
typu M07-R, crossowe typu M07-C, 2500 trójkołowców typu B20
(dostawczy ze skrzynią z plandeką) oraz 8500 wózków bocznych typów
WB1 i W03. Powstawał w SFM w Szczecinie, a silniki typu S03 do
wszystkich modeli Junaka produkowane były przez Zakłady Sprzętu
Motoryzacyjnego w Łodzi.