Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Jak (nie) jeździć motocyklem na wiosnę Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Jak (nie) jeździć motocyklem na wiosnę

Sezon rozpoczęty, większość z nas w miniony weekend wyciągnęła swoje maszyny z czeluści garaży. Ekstaza, fascynacja, szczęście – takie uczucia towarzyszą pierwszym w sezonie przejażdżkom. Niestety, nie każdemu udało się dojechać tam gdzie chciał.

Statystyki są nieubłagane, od zawsze, a może bardziej odkąd pamiętam, pierwsze dni wiosny zbierają swoje smutne żniwo. Motocykliści, stęsknieni za jazdą zapominają o najbardziej podstawowych zachowaniach, które ratują im życie. Także, jeżeli macie dość tego padołu, chcecie odejść robiąc to co kochacie i lubicie latać szybciej niż wasz anioł stróż, to powinniście koniecznie:

 

Gaz, gaz, gaz...

 

Nie po to masz motocykl, którego silnik generuje czysta koni, żeby zamulać. Gaz jest receptą na wszystko. Nie myśl, po prostu odwijaj. Zawsze i wszędzie – teren zabudowany, główna ulica, ale z wieloma poprzecznymi – co cię to obchodzi. Ogień! Przecież przednie lampa świeci długimi, to znaczy że cię widzą.

 

Zawsze się zmieścisz, zawsze!

 

Przeciskaj się między samochodami. Widzisz lukę? Wjeżdżaj w nią. Na pewno się zmieścisz! Nie możesz pozwolić sobie na to, żeby jakiemukolwiek kierowcy auta przez głowę nawet przeleciała myśl, że mógłby być od ciebie szybszy. Musisz pokazać, że to niemożliwe!

 

Dobra pamięć to podstawa

 

Pamiętasz co robiłeś w zeszłym sezonie? Schodzenie na kolano na winklach, maksymalne opóźnianie hamowania przed zakrętami? Pamiętasz? No, to już pierwszego dnia tego sezonu możesz robić to samo. Przecież to ten sam ty, a nawet lepszy – w końcu zimę spędziłeś na graniu na plejaku, to obcykane masz i hamowania i winkle.

 

Kierowcy aut też o tobie pamiętają

 

Samochodziarze wiedzą o tym, że motocykle już jeżdżą. Przecież słońce świeci i jest ciepło. Na pewno wiedzą, że muszą na ciebie uważać, słyszą, że już latasz po okolicy. Niech oni uważają, przecież nie będziesz zwalniał przed skrzyżowaniami, skoro masz pierwszeństwo, i upewniał się, że nikt ci nie wyjedzie.

 

Asfalt nie wszędzie jest brudny

 

Co będą ci tam pieprzyli znajomi, że asfalt tak nie trzyma, bo po zimie brudny. Przecież odwijasz tam, gdzie jest czysty. Doskonale znasz drogę, nikt nie zna jej lepiej od ciebie, w końcu zimą furą jeździłeś. Wiesz gdzie są dziury, pęknięcia i inne pozimowe ubytki asfaltu. Nic cię nie zaskoczy.

 

Nie będzie jakaś elektronika za ciebie jechała

 

Masz motocykl wyposażony w kontrolę trakcji, abs i inne kagańce? Wyłącz wszystko. Przecież motocykle to wolność, a nie jakaś elektroniczna kontrola. Sam decydujesz jak chcesz jechać – i to od pierwszych dni sezonu. Ogarniasz lepiej od jakiegoś tam komputera pokładowego. To nie samolot do cholery, po co w ogóle to montują w moto?

 

Wiosenny serwis motocykla? Eeee?

 

Cały zeszły rok moto dało radę, nie? To nie ma sensu zaglądać do niego przed sezonem. Zimę spędził w garażu, nic mu przecież się nie stało. Klocki od stania się nie zużywają, prawda? Hehehe! Wyciągaj sprzęta i katuj – no możesz sprawdzić poziom oleju. A serwis? Będzie coś mu dolegać w sezonie to się zrobi.

 

Najważniejsza jest wygoda

 

Masz motocykl? I wystarczy, bo ciuchy nie grają żadnej roli. Wygodniej ci się lata w zwykłej kurtce? Nie zawracaj sobie głowy ubiorem motocyklowym. Kask? Najtańszy, żeby psy się nie przyczepiły. W ogóle też nie trzeba go zapinać, bo niewygodnie uwiera w szyję. Liczy się tylko wygoda, żeby chciało się jeździć, a nie cierpiało jakieś katusze.

 

Nie zapomnij o focie

 

Koniecznie myśl tylko o jednym, gdzie i jak zrobić sobie spektakularną fotę z pierwszej motocyklowej jazdy. Musi być mocna, z jajem, najlepiej na gumie, albo w dużym przechyle. Kolegom oczy z oczodołów powypadają, jak wrzucisz takie dzieło sztuki na fejsika czy grupę. Niech zazdroszczą.

 

I taka jest właśnie recepta na udane rozpoczęcie sezonu. Udane dla właścicieli firm o nazwach: Styks, Exitus, Hades...

PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści