-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Harley-Davidson Ultra Classic Electra Glide Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Harley-Davidson Ultra Classic Electra Glide test, opinie i oceny

Gdybyśmy mieli porównać H-D Electra Glide do aktora, byłby to Clint Eastwood z plecakiem i dwiema walizkami. Można to od razu skojarzyć z filmem „Dobry, zły i brzydki”, jednak w tym przypadku Harley odgrywa rolę, w której na "dobrego" miejsca nie ma...

Testowany Harley pasuje do miejskich klimatów jak Pan Wiewiórka do Cyklicznej Nocy Rowerowej. Dlatego decyzja była prosta: "hit the road Jack" albo po prostu: "walimy w trasę, Jasiu"! Ultra Classic Electra Glide trafiła do nas dzięki uprzejmości salonu Liberator w Warszawie. Pierwsze wrażenie? Mniej więcej takie jak w sytuacji, kiedy seksowna sąsiadka prosi nas o pomoc we wniesieniu czegoś do mieszkania. Nadymamy klatę i basowym głosem stwierdzamy, że nie ma problemu. Po czym okazuje się, iż owym „czymś” jest lodówka wielkości szafy, mieszkanie znajduje się na piątym piętrze, a w ścięgno Achillesa podgryza nas jej york z ADHD. Tak więc stoimy przed wielkim czarnym Harleyem, a pracownik salonu, kiwając głową, mówi: „To jest maszyna... 400kg suchej wagi...” Początkowo wywołuje to uśmiech, przywodząc głupie skojarzenie z kupowaniem motocykla „na kila”, lecz po chwili dociera do nas, że będziemy musieli sobie z tą maszyną poradzić. Mając w głowie cenę motocykla, która solidnie przekracza 100 tys. złotych, szykujemy się do przejażdżki zapowiadającej się raczej jak marsz przez pole minowe niż spacer po parku. Po zajęciu miejsca za kierownicą okazuje się jednak, że największą trudność będzie sprawiać wyprostowanie pojazdu z bocznej stopki i cofanie. Kiedy tylko koła zaczynają się toczyć do przodu, maszyna staje się całkiem posłuszna. Hulajnoga to to nie jest, jednak stres związany z utrzymaniem równowagi odchodzi w zapomnienie.


Co powoduje owe toczenie kół? Otóż odpowiada za to kawał historii. Przeszłość modelu Ultra Classic sięga 1965 roku. Był on zwieńczeniem produkcji legendarnego silnika Panhead. Ta jednostka napędowa otrzymała na pożegnanie rozrusznik elektryczny i wylądowała w nowym modelu Electra Glide. W 1966 w ramie zagościło nowe V-2 o nazwie Shovelhead, które przez okres półwiecza było zastępowane po kolei przez następujące jednostki: Evolution, Twin Cam 88, Twin Cam 96, aż do aktualnej Twin Cam 103. Jak widać, ciężko byłoby znaleźć silnik z bogatszym doświadczeniem. Dwa tłoki, z których każdy ma średnicę prawie 10 cm, pracują w cylindrach o łącznej pojemności 1690 cm3 (103 cale sześcienne). Na wolnych obrotach odnosimy wrażenie, że ruchome elementy silnika żyją własnym życiem. Jest to jednak złudne odczucie spowodowane wręcz komicznymi wibracjami. Piec zamontowano w ramie za pośrednictwem gumowych elementów. Kiedy pracuje na postoju, mamy wrażenie, że zaraz się wyrwie z motocykla niczym wściekły pies z łańcucha. Gdy potraktujemy go manetką gazu, okazuje się, że poddaje się naszym decyzjom bez najmniejszego sprzeciwu. Odpowiada za to elektroniczny sekwencyjny wtrysk paliwa (ESPFI). Wbijamy pierwszy bieg z charakterystycznym „klang” i ruszamy w trasę. Nagle wibracje ustają, a kolejne przełożenia wchodzą z wyczuwalnym oporem, ale również z precyzją w pełni satysfakcjonującą. Pytacie o moc i osiągi? Ludzie Harleya nie przewidują takich pytań. Liczy się... NIUT! Maksymalna wartość momentu obrotowego to aż 134 Nm! Mamy ją do dyspozycji przy 3500obr./min. W niższej partii prędkości obrotowych nie jest owych „niutów” dużo mniej, dlatego zamiast kręcić Twin Cama pod czerwone pole prędko wbijamy kolejne biegi i cieszymy ucho nienachalnym gangiem V-2. Podczas jazdy przez miasto relaks jest pełen. Nie przeciskamy się w korkach, kierujemy się na południowy wylot z Warszawy leniwie, ale do przodu. 

 

TUTAJ ZOBACZYCIE NASZĄ TRASĘ


Kierunek turystyczny o lekkim zabarwieniu romantycznym: Kazimierz Dolny, do którego wiedzie nas – miejscami malownicza – droga numer 801 wzdłuż Wisły. Opuściwszy granice miasta, już chcemy złapać głęboki oddech, kiedy to uderzenie w kręgosłup powoduje, że prawie dławimy się własnym językiem. Spokojnie... To tylko próg w miejscu łączenia nowej nawierzchni ze starą na terenie robót drogowych. Relaks nie trwa jednak długo... Wjeżdżamy na wspomnianą trasę 801, która, jak się okazało, byłaby idealnym poligonem dla turystycznych enduro. Bogata w ubytki, momentami wykonana z płyt – udowodniła, że tego typu warunki nie były na liście amerykańskich konstruktorów. Po pierwszych kilometrach jest nam smutno, po kolejnych zaczynamy cierpieć, w połowie trasy chcemy wywiesić białą flagę. Wrażenia pasażera są analogiczne, jednak kapituluje on dwa razy szybciej. Zawieszenie Electry idealnie przenosi na nasz zadek każdą nierówność. Teoretycznie posiada pneumatyczną regulację, jednak odpowiada ona raczej za prześwit załadowanego motocykla niż za komfort podróżowania. Ochrona przed wiatrem również pozostawia sporo do życzenia. Charakterystyczna owiewka, nazywana potocznie „bat-wing”, została zaprojektowana w 1969 roku i w takiej samej formie produkowana jest do dziś. Styl stylem, jednak mała konsultacja z osobami znającymi się na aerodynamice raczej by nie zaszkodziła. Przy prędkościach do 100 km/h jest przyzwoicie, ale po przekroczeniu tej bariery zawirowania powietrza między kierowcą a owiewką dają się we znaki. Do tego dochodzi kwestia szyby. Jeśli macie wzrost pomiędzy 175-185 cm, bardziej niż pewne jest to, że jej górna krawędź będzie znajdować się idealnie w waszym polu widzenia. Dlatego większość trasy pokonujemy zgarbieni albo przeprostowani. Na szczęście szyba jest elementem wymiennym, a dla klientów Harleya koszt raczej nie będzie grał roli.

Więcej o motocyklach Harley-Davidson

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Harley-Davidson Ultra Classic Electra Glide

20
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści