Gdzie jest Tor Kraków, który zwyciężył w Budżecie Obywatelskim 4 lata temu? - Motogen.pl

Znacie zasady „Budżetu Obywatelskiego”? W ramach głosowania obywatele decydują, jakie inwestycje powinny zostać skierowane do realizacji przez lokalny samorząd. Przepiękna sytuacja miała miejsce w 2015 roku, kiedy to projekt Tor Kraków zwyciężył w stoilcy małopolski z miażdżącą przewagą. Niestety Urząd Miasta ani Prezydent Krakowa wciąż nie rozpoczęli realizacji, a upłynęły już 4 lata!

Czym miał być Tor Kraków? 

Projekt zakłada budowę toru wraz z placem manewrowym dedykowanego motocyklistom oraz kierowcom samochodów chcącym podnosić swoje umiejętności jazdy w bezpiecznych warunkach oraz służący jako miejsce spotkań oraz wydarzeń o charakterze motoryzacyjnym. Obiekt służący przede wszystkim osobom posiadającym prawo jazdy i wykorzystywany na szkolenie nie będące obowiązkiem wynikającym z przepisów. Miejsce powinno również służyć krakowskim uczelniom do testowania rozwiązań prototypowych w zakresie motoryzacji. 

Gdzie, za ile i jakie są problemy?

Tor Kraków miał być położony na krakowskich Rybitwach, w okolicy oczyszczalni ścieków. Projekt miał zamknąć się w kwocie 3 milionów złotych.

Koszt samej budowy toru szybko urósł do kwoty 6 milionów, a jeszcze więcej miała kosztować niezbędna infrastruktura drogowa, aby do obiektu dojechać. Pojawiły się też problemy formalne. Mimo wszystko miasto Kraków miało koncepcję wykonania poszczególnych kroków, jednak żadne działania nie zostały podjęte…

Tor Kraków pozostaje najstarszym niezrealizowanym projektem Budżetu Obywatelskiego. 

Pojawiają się zarzuty, że problemem jest zwiększający się koszty wykonania. A jednak zarzuty nie są trafione, a przykładu nie trzeba daleko szukać. Również w 2015 roku w Budżecie Obywatelskim wygrał projekt rewitalizacji Zakrzówka – początkowo miał zamknąć się w kwocie 3 milionów złotych, ale zmieniono jego zakres i aktualnie finansowanie wynosi 47 mlionów złotych. Pomimo tak ogromnego zwiększenia kosztów, rewitalizacja Zakrzówka realizowana jest od roku.

Co w takim razie z Torem Kraków?

Na szczęście są takie instytucje, jak Stowarzyszenie MotoAutostrada oraz tacy ludzie, jak Szczęsny Filipiak – motocyklista, działacz, radny dzielnicy. Ci motocykliści przypomnieli niedawno urzędnikom, że wciąż czekają na realizację. Przypomnieli, że Tor Kraków wygrał w Budżecie Obywatelskim z miażdżącą przewagą głosów, a miesiąc temu, w zaledwie kilka dni, zebrano 1331 podpisów pod upomnieniem dla urzędników. W związku z tym, Szczęsny Filipiak pyta, czy Prezydentowi Krakowa oraz Radnym Budżetu Obywatelskiego brakuje szacunku dla werdyktu mieszkańców?

Miesiąc temu motocykliści w tej sprawie spotkali się z Prezydentem Krakowa. Poinformujemy Was, jeżeli pojawią się nowe decyzje. Jednoczeście Szczęsny Filipiak proponuje rozwiązanie:

Pan Prezydent Jacek Majchrowski może jeszcze autopoprawką, a Radni Miasta poprawkami wprowadzić zadanie na 2020. Sam projekt, to zapewne kwota ok. 500 – 600 tysięcy zł, można go rozpocząć w przyszłym roku nie przeznaczając żadnych pieniędzy (bo kryzys), a całą płatność zapisać na 2021. Wykonie dokumentacji w półtora roku jest akceptowalne. Widząc ile inwestycji w przyszłym roku i w poprzednich latach nie ma wskazanego pełnego finansowania realizacji, a znajduje się finansowanie samej dokumentacji projektowej, nasze zadanie również można tak zapisać.