Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Prezentacje Duże motocykle turystyczne - 8 propozycji, nie tylko enduro Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Prezentacje

Duże motocykle turystyczne - 8 propozycji, nie tylko enduro

Wskazanie konkretnego modelu, jako idealnego motocykla do turystyki, jest zawsze karkołomne. Istnieje jednak jeden segment, który spełnia większość wymagań, stawianych przed maszynami przeznaczonymi do podróżowania. Oto motocyklowe SUV-y z litrowymi silnikami - wszechstronni agenci do zadań (nie zawsze) specjalnych.

Tak jak nie istnieje ścisła definicja turystyki motocyklowej, tak nie może istnieć jeden motocykl idealnie turystyczny. Dla jednych esencja tych pojęć to niekończące się wstęgi doskonałego asfaltu, pokonywane w majestatycznym tempie na ciężkim krążowniku, ewentualnie połykane na ostrych plastikach, z prędkością wygłodniałego jamnika, który dorwał się do paczki parówek.

 

Inni z kolei będą szukali maksymalnej liczby objazdów, po jak najgorszych drogach, a najchętniej w ogóle bez nich. Z tego miejsca serdecznie pozdrawiamy Łowców Niewygód i inne kluby skupiające fanów jazdy po bezdrożach, dla których najkrócej mówiąc, im gorzej, tym lepiej.

 

Jeśli jednak przyjrzymy się naszemu środowisku motocyklowych turystów, rozumianemu szerzej, po europejsku, to okaże się, że znakomita większość z nas potrzebuje maszyn uniwersalnych, ale z wyraźną przewagą cech szosowych. Wynika to głównie z charakteru tras dostępnych na Starym Kontynencie. Już dawno przestaliśmy być Dzikimi Polami, nie za bardzo jest co odkrywać, a w większość miejsc dojeżdżamy po co najmniej niezłym asfalcie. W czasie wyjazdów po Polsce i Europie wciąż zdarzają się jednak długie odcinki szutrowe lub z nawierzchnią utwardzoną tylko teoretycznie - chociażby na Bałkanach.

 

Idealny, uniwersalny motocykl turystyczny dla Europejczyka powinien więc posiadać kilka cech: bardzo dobrze radzić sobie na asfalcie, na poziomie zbliżonym do maszyn sportowych, a jednocześnie dawać możliwość bezstresowego zjechania na szutry. Do tego mieć mocną konstrukcję, mogącą unieść dwie osoby i bagaż oraz wyprostowaną pozycję kierowcy, nienarażającą jego nóg na szybkie drętwienie.

 

A co z silnikiem? Tu również zdania są mocno podzielone. Istnieje wielu szczęśliwych turystów objeżdżających świat na 125 cm3. Dla innych litr to za mało - po prostu lubią czuć duży zapas pod manetką. My ośmielamy się wyjść z tezą, że najskuteczniejsze jednostki napędowe do turystyki mają około litra pojemności i około 100 KM mocy (choć już pierwszą propozycją wyłamujemy się z tej tezy). Mówiąc najkrócej, mają najmniej minusów. Nie dostają zadyszki na autostradzie i na stromych podjazdach z pasażerem, a jednocześnie nie są przeskalowane i zbyt paliwożerne.

 

Z połączenia dwóch najbardziej pożądanych typów konstrukcji i silnika wychodzi nam segment popularnych, litrowych motocyklowych SUV-ów. Część z nich była zaprojektowana do użytku wyłącznie na szosach (np. BMW S1000XR czy Versys 1000), część ma wciąż mocno offroadowe geny i jest dostępna także w typowo wyprawowych wersjach, jak np. KTM 1090 Adventure. Oto ośmiu “uniwersalnych żołnierzy” dostępnych na naszym rynku, którzy zawsze będą sprawdzonym i bezpiecznym wyborem dla motocyklowego turysty. I tu podpowiedź - klikając w wytłuszczoną nazwę modelu motocykla przeniesiecie się na stronę z naszym testem danej maszyny. Zaczynamy!

 

BMW S1000XR

 

Na pierwszy ogień prawdziwy dzik! S1000XR napędzany jest 4-cylindrowym silnikiem rzędowym, pochodzącym wprost z poprzedniej generacji superbike’a S1000RR. Został on oczywiście przestrojony do bardziej turystycznych zastosowań, wciąż jednak daje aż 165 KM z litra pojemności, co dużo mówi o jego charakterze. S1000XR to w zgodnej opinii użytkowników maszyna, która równie dobrze odnajdzie się na autostradzie do Portugalii, na alpejskich winklach, jak również absolutnie nie przyniesie wstydu w czasie wizyty na track day'u. To chyba najbardziej ekscytujący motocykl w tej grupie, ale jego cena również robi wrażenie. A przecież to tylko opcja standardowa, BMW ma bardzo bogaty katalog fabrycznych akcesoriów i wyjściową kwotę należy traktować… bardzo wyjściowo.

 

Cena: od 67000 zł

 

 

Ducati Multistrada 950

 

Czym w gronie doskonałych turystyków wyróżnia się propozycja Ducati? Przede wszystkim, tradycyjnie dla włoszczyzny, piękną linią. Na pewno nie klasyczną, ale nie toporną i agresywną. Idzie za nią nowoczesna technika i nowy pakiet pokładowej elektroniki, przygotowany dla wersji z rocznika 2019. Multistrada 950 napędzana jest twinem Testastretta 11° o pojemności 937 cm3 i mocy 113 KM. Znajdziemy tu m.in. ABS działający w zakrętach, kontrolę trakcji DTC i automatyczną aktywację tylnego hamulca po zatrzymaniu VHC. Najbogatsza wersja S oferuje ponadto pełne światła LED, quickshifter, elektronicznie sterowane zawieszenie DSS i kolorowy wyświetlacz TFT. Pełna klasa premium zamknięta w niewielkim ciele.

 

Cena: od 59900 zł

 

 

Honda VFR800X Crossrunner

 

Dlaczego umieściliśmy zwinną osiemsetkę wśród plus minus litrowej konkurencji, zamiast modelu Africa Twin? Chociażby dlatego, że dzięki bardzo dobrze znanej jednostce napędowej z legendarnej VFR800, nie odstaje osiągami od pozostałych maszyn z naszego zestawienia, a przy tym jest zdecydowanie bardziej “szosowa”, niż Afryka. Wydajny silnik w układzie V4 z systemem VTEC (zmienne fazy rozrządu) generuje 106 KM. Jeśli dodamy do tego dość twarde, quasi sportowe zawieszenie, połączone z dużym prześwitem, otrzymamy idealne narzędzie do szaleństw po górskich winklach, które w dodatku komfortowo nas na te winkle dowiezie. Dużą zaletą Crossrunnera jest również jego stylistyka, mocno sięgająca po włoskie wzorce i opierająca się upływowi czasu. Mimo kilku ładnych lat od debiutu, motocykl ten mógłby być śmiało zaprezentowany jako premiera również dziś.

 

Cena: od 52200 zł

 

 

 

Kawasaki Versys 1000

 

Nazwa Versys to połączenie słów “versatile” (“wszechstronny”) i ‘system”, co w zasadzie idealnie oddaje charakter turystyków z Akashi. Choć umieszczono je w segmencie Adventure Tourer, to w żadnym razie nie udają, że mają coś wspólnego z enduro. Od swoich bardziej ubłoconych braci wyniosły wyłącznie nieco większy prześwit i wyprostowaną pozycję kierowcy, które znakomicie sprawdzają się na długich przelotach po asfalcie. Większa, litrowa wersja Versysa napędzana jest 4-cylindrową rzędówką o mocy 118 KM. W wersji rocznikowej 2019 zmodyfikowano nieco stylistykę i dodano całkiem nowy, kolorowy wyświetlacz. Kawasaki Versys 1000 pozostaje nieco w cieniu bardziej popularnych konkurentów, choć naszym zdaniem jest zdecydowanie za mało doceniony.

 

Cena: od 51900 zł

 

 

KTM 1090 Adventure

 

Austriacki turystyk ma tylko jedno zadanie - dowieźć kierowcę tam, gdzie ten sobie zamarzy i zrobić to w dobrym stylu, zapewniając komfort, bezpieczeństwo i dobre osiągi. Brzmi trochę jak z cytat z podręcznika dla akwizytorów, ale 1090 Adventure właśnie taki jest. Nie powala urodą, choć surowa linia stylistyczna KTM ma swoich wiernych fanów. Duży, ale nie za duży, do tego z regulacją kierownicy, manetek i podnóżków. Jego widlasty twin o pojemności 1050 cm3 wypuszcza 125 bardzo uczciwych koników, a zestaw pokładowej elektroniki wyraźnie ułatwia, a czasem ratuje życie woźnicy - kontrola trakcji, nowoczesny ABS działający w zakrętach, skuteczne oświetlenie LED. KTM 1090 Adventure to czysta skuteczność. Uwaga, nie mylić z dużo bardziej offroadowym Adventure R!

 

Cena: od 49800 zł

 

 

Suzuki V-Strom 1000

 

Paradoks modeli z rodziny V-Strom polega na tym, że mimo pewnej siermięgi i korzeni głęboko w latach 90, wciąż doskonale się sprzedają. Mówi to dużo o samej konstrukcji, która okazała się udana i niezawodna, ale też o motocyklowych turystach jako grupie. Okazuje się, że fajerwerki techniczne nie zawsze są drogą do ich serc. Litrowy V-Strom bardzo pewnie trzyma się na rynku i znając niechęć do poważnych zmian, jaką Suzuki wykazuje w ostatnich latach, będzie pełnił rolę flagowego turystyka jeszcze długo. Nie ma się jednak czego wstydzić - V-twin o pojemności 1037 cm3 oferuje przyjemne 101 KM i dużo frajdy od samego dołu obrotów. Do tego kontrola trakcji, wzorcowa pozycja kierowcy, wygodna kanapa i regulowane zawieszenie. Klasyk na lata.

 

Cena: od 49000 zł

 

 

Triumph Tiger Sport 1050

 

To model, który nie wiedzieć czemu, dał się zepchnąć nieco w cień Tigerom 800 i 1200. Tymczasem opinie jego użytkowników są niemal zawsze bardzo entuzjastyczne. Motocykl ten doceniany jest zwłaszcza przez wysokich kierowców, którym oferuje bardzo wygodną pozycję. Sportowa, atletyczna sylwetka i dynamiczna, ale dosyć klasyczna stylizacja przypadną do gustu fanom maszyn z lat 90. Tiger Sport napędzany jest 3-cylindrowym silnikiem rzędowym o pojemności 1050 cm3 i mocy 126 KM. Wyposażony jest również w bogaty pakiet elektroniczny - tryby jazdy, kontrolę trakcji, ABS, komputer pokładowy i tempomat.

 

Cena: od 53500 zł

 

 

Yamaha Tracer 900 i 900 GT/ Niken

 

Tracer - następca legendarnego modelu TDM850/900, który w latach 90 był jednym z pionierów omawianego dziś segmentu sportowych turystyków na wysokim zawieszeniu. Oczekiwania były bardzo duże, ale konstruktorom Yamahy udało się je spełnić. Tracer 900 napędzany jest 3-cylindrowym silnikiem rzędowym o pojemności 847 cm3 i mocy 115 KM. Jest duży, wygodny, a jego linie są wyraźnie ostrzejsze od rysowanej łukami TDM 900. Turystom zdecydowanie polecamy wersję GT, wyposażoną m.in. w fabryczny zestaw bocznych kufrów, wygodniejszą kanapę, regulowane zawieszenie, tempomat i kolorowy wyświetlacz TFT. Jeśli natomiast nie jesteście przywiązani do motocyklowego kanonu i chętnie próbujecie nowych rzeczy, to na bazie Tracera 900 Yamaha przygotowała coś z zupełnie innej beczki - rewolucyjny trójkołowiec Niken, również dostępny w turystycznej wersji GT. Czy tak wygląda przyszłość motocyklowych wyjazdów?

 

Ceny: Tracer 900 od 44900 zł, Niken od 64900 zł

 

Więcej o motocyklach BMW
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści