Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Laboratorium

BMW F700GS - bohater dnia codziennego test, opinie i oceny

Wiele modeli motocykli wzbudza nasze emocje. Fascynujemy się nimi, fantazjujemy na ich temat, kochamy lub nienawidzimy. BMW F700GS na pewno do nich nie należy.

BMW F700GS - jakbym jeździł Szwajcarią

Samo zawieszenie jest bardzo neutralne w prowadzeniu i niczym nie zaskakuje. Chciałoby się powiedzieć, że jest „poprawne” lub „nijakie”, ale to byłoby zwyczajnie krzywdzące, choć, czy ja wiem? Może właśnie dla kogoś może być to argument „za”. Bo czy chirurgicznej precyzji, absolutnej kontroli i błyskawicznej reakcji na najmniejszy nawet sygnał od kierowcy wymagamy od tego typu pojazdu? Chyba właśnie spokój, wyważenie, przewidywalność i komfort są tu na pierwszym planie. A tego nie można odmówić siedemsetce. I możemy mieć pewność, że F700GS raczej nie rozbudzi naszych sportowych ambicji. Dzięki temu MotoGP nadal będziemy tylko oglądać, zamiast odtwarzać najatrakcyjniejsze fragmenty sezonu na osiedlowych alejkach.

 

W gruncie rzeczy BMW F700GS jest absolutnie neutralne. Jakbym jeździł Szwajcarią.

 

BMW F700GS

 

Oczywiście miasto to nie jedyne miejsce, w jakim sprawdziliśmy poczciwego (bo to słowo pasuje do niego jak mało które) GS-a. Na trasie wykazał się konsekwencją i rzetelnością dobrze nakarmionego i kochanego muła. Nie jest może za szybki. Choć katalogowo jego prędkość maksymalna oscyluje w okolicach 190 km/h i udało się nawet do niej zbliżyć, to już pierwsze kilometry pokazują, że wysokie prędkości nie są jego żywiołem. Powyżej 140 km/h nie łapie może zadyszki, ale widać, że to tempo nie sprawia silnikowi przyjemności. Co ciekawe. Dość niska szyba całkiem sprawnie odchyla strugę powietrza nawet i przy 160 km/h i pod względem aerodynamicznym daje zaskakująco wysoki komfort podróżowania.

 

Zbiornik umieszczono charakterystycznie dla serii F – pod siodłem. Motocykl tankuje się dość wygodnie, oczywiście, jeśli podjedziemy z dobrej strony do dystrybutora. Wizyty na stacji nie będą z resztą należały do częstych, bo przy spalaniu, jakie generował podczas naszej znajomości mały GS (5,5 l/100 km), zasięg powinien wynieść niemal 300 km. Szkoda, że komputer pokładowy nie podaje nam zasięgu, jaki możemy przejechać na pozostałym w zbiorniku paliwie i ogranicza się do włączenia licznika przejechanych na rezerwie kilometrów.

BMW F700GS - bardziej dla użytkownika niż motocyklisty

Podczas używania BMW w ruchu miejskim największym zaobserwowanym minusem była nieco niska wartość momentu obrotowego w niskim zakresie obrotów. Podczas ruszania, gdy nieco zbyt oszczędnie przekręciliśmy rączkę gazu, F700GS potrafił nam zgasnąć. Parę Nm w okolicach obrotów biegu jałowego zapewne poprawiłoby ten mankament.


Skrzynię biegów można uznać za dobrą. Jak całemu motocyklowi – trudno jest cokolwiek zarzucić, ale nie sposób powiedzieć, że wdrapuje się na wyżyny. Na pewno nie mogę uznać jej za wzór do naśladowania. Jest po prostu dobra –na pewno nie wybitna.


BMW F700GS można zarzucić brak emocji czy sportowych aspiracji. Ale przecież nie każdy tego szuka w motocyklu. To propozycja bardziej dla „użytkownika motocykla” niż „prawdziwego motocyklisty”.

 

BMW F700GS jest niezwykle wygodny i megaskuteczny. Nie rozbudzi naszych sportowych ambicji, ale bez wątpienia wygodnie i dość ekonomicznie zawiezie nas w każde miejsce, w jakie postanowimy dotrzeć. I dziś, i jutro, i pojutrze, i zawsze, kiedy będziemy tego potrzebowali.

 

Zobacz dane techniczne BMW F700GS w naszym katalogu motocykli

Więcej o motocyklach BMW

Strony:

Tagi

Redaktor naczelny
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

BMW F700GS - test Motogen.pl

70
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści