Nawiązując do ostatnich relacji z Wyspy Man, chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami z wyprawy zorganizowanej w 2009roku, na dwóch sprzętach sportowych CBR1000RR i RSV1000R.
Całkiem niedawno w jednym z wpisów opowiadałem jak to serwis pogubił się przy wymianie oleju. Stały się rzeczy tak niesamowite, że chyba Wam zdradzę cóż to było za miejsce.
Ostatnio zarejestrowałem się na różnych forach motocyklowych. W końcu kupiłem już moto, to mogę. A co! Zaliczyłem również dwa dłuższe (jak na moje możliwości) wypady za miasto. Co z tego wszystkiego wynika? Tego dowiecie się poniżej.